... 200 m to od pracujących maszyn rolniczych... Jak czytanie ze zrozumieniem jest problemem - to pozwole sobie wkleic tekst z linku Krissa: ZMIANY DO USTAWY O OCHRONIE ZWIERZĄT. Po długiej batalii parlamentarnej przyjęto zmiany do ustawy o ochronie zwierząt, zezwalające na zwalczanie zdziczałych psów i kotów w obwodach łowieckich przez ich dzierżawców. Tekst obowiązującego po zmianach prawa zamieszczony jest poniżej. Ostrzegam jednak, że prawo to nie zezwala na strzelanie każdego psa i kota przez każdego myśliwego i słusznie, aby nie zdarzały się drażliwe sytuacje, na które powołują się obrońcy psów i kotów, odsądzający od czci i wiary myśliwych, strzelających jakoby psy na smyczy, przy dzieciach, we wsi, etc. Zgodnie z zapisami ustawowymi, aby myśliwy mógł odstrzelić psa lub kota muszą wystąpić łącznie następujące przesłanki: 1. Myśliwy musi mieć upoważnienie wydane przez zarządcę danego obwodu łowieckiego. 2. Pies czy kot muszą być bez opieki i wykazywać odznaki zdziczenia. 3. Pies czy kot muszą być ponad 200 m od zabudowań mieszkalnych, 4. Pies czy kot musi stanowić zagrożenie dla zwierząt dziko żyjących w tym łownych, a więc muszą się one znajdować w terenie, gdzie zwierzyna taka przebywa. W praktyce powyższe warunki oznaczają, że myśliwy musi mieć upoważnienie zarządu koła do odstrzelenia zdziczałych psów i kotów, np. poprzez wpis do odstrzału lub osobno wydany dokument. Formalnie mogłoby to być upoważnienie ustne, ale takowe byłoby ważne tylko jeżeli zarząd podjął odpowiednią uchwałę. Ponieważ uchwały zarządu nie zawsze są dostarczane myśliwym, a przy braku takiej uchwały odstrzał byłby nielegalny, lepiej żeby upoważnienie było wystawione pisemnie z podpisami osób reprezentujących formalnie koło. Zwierzę, które zamierza odstrzelić musi okazywać swoje zdziczenie, a więc np. uciekać przed człowiekiem, a nie się do niego garnać, biegać w środku pól lub lasu, omijając drogi lub w inny sposób okazywać znamiona zdziczenia. Trudno byłoby uzasadnić objawy zdziczenia, gdyby np. pies posiadał obrożę i biegł spokojnie w kierunku myśliwego do domu widocznego w oddali tą samą drogą polna, którą idzie myśliwy, itd itd. Mam nadzieje że tekst napisany jest dośc prosto. Pamietac trzeba o jednym- raz wypuszczony pocisk nie da sie juz złapać czy zawrócic - i cięzko jest powiedzeniem przepraszam odwrócic jego działanie. Prawo do posiadania broni skutkuje prawem do odbierania zycia - i zanim palec sie zegnie - trzeba dobrze się zastanowić... Oczywiscie argumenty typu przeciez jecie mięso, zwierzeta wejdą do miasta sa taka sama pusta demagogią jak to o przywracaniu czy wprowadzaniu gatunków - tak obcych jak daniel czy muflon - przeciez bez problemu mozna użyć argumentu ze to tylko po to aby było do czego strzelac - bo innej roli w srodowisku ta zwierzyna nie spełnia. Jak na razie obiektywnym "sukcesem" PZŁ jest reintrodukcja bobra - przynoszaca znaczne straty ekonomiczne i srodowiskowe - i podobno populacja łosi - gdzie zasługe miał raczej MinŚrodowiska zakazujac do nich strzelac... Myslistwo zawsze będzie na cenzurowanym - zwłaszcza teraz - i to od mysliwych zalezy ich wizerunek - a działania takich tumanów temu wizerunkowi szkodzą...
Myśliwi zabili domowego psa
Dyskusja dla wiadomości: Myśliwi zabili domowego psa.
-
-
Wczoraj w lesie widziałem takie dwa domowe pieski same dusiły sarnę. A gdzie PAN psów? No tak psy ważniejsze od innych bezbronnych zwierząt. MAKABRA.2011-01-14, 20:47Strzelać-to już jest plaga z tymi psami. A właścicieli obciążać finansowo za zagryzione sztuki dzikiej zwierzyny i utylizację psa.
-
Konik - szacun. A można koniki klonować - sorki za głupi żart - pozdrwiam :).
-
Nie wierzę... trzeba było kogoś zawiadomić, są jakieś ślady... dowody...
-
I najgorsze jest to, że w dalszym ciągu wykształcone, wyuczone sądy okrucieństwo wobec zwierząt traktują jako czyn, zdarzenie - nie wiem jak to się nazywa- o niskiej szkodliwości społecznej. Dzisiaj w głównych wiadomościach TVN był reportaż o podobno człowieku, który psa na tory zaprowadził. Czekam na świat, w którym zaczną rządy zwierzęta, a my będziemy skazani na ich łaskę!
-
XX, zgadzam się z Tobą. Dobrze napisane, i nijak nie widzę OZNAK ZDZICZENIA u tego biednego psa... za długo im uchodzi takie draństwo płazem...2011-01-14, 21:23Zwierzęcy Folwark np.... Największą zbrodnią wobec zwierząt nie jest nienawiść do zwierząt, ale stawianie się PONAD nimi... G B. Shaw...
-
Xx, Dziękuję za cytat, oraz obszerny komentarz. Czy my przypadkiem nie spotkaliśmy się w ub. Roku w schronisku w Legnicy? :) Pozdrawiam.
-
A lisy "witalisy" takie niespodzianki sprawiają myśliwym. Jak donosi dzisiaj onet. Pl... "Myśliwy, który polował na Białorusi, postrzelił lisa i chciał go zabić uderzeniem kolbą swojej broni. Jednak w tym momencie zwierzę łapą, przez przypadek, nacisnęło spust i broń wystrzeliła. Myśliwy trafił do szpitala z przestrzeloną nogą. - Zwierzę stawiało zaciekły opór i podczas walki przypadkowo łapą nacisnęło spust – zrelacjonował zdarzenie prokurator. Ranny lis uciekł... ".
-
"Vom Tiermord zum Menschenmord ist nur ein Schritt" - myślę, że cytat Lwa Tołstoja jest tutaj najbardziej chyba na miejscu. Myśliwi? Przecież to banda kłusowników. Nie pies kłusował, tylko oni. Z bronią trzeba obchodzić się ostrożnie i rozsądnie, a nie walić do psa, bo bez kagńca biegał. Myślę, że ci panowie przesadzają. Powinni im odebrać pozwolenia... Powiedziałbym dobitniej, co o nich myślę. Jednak wiem, że mój post wtedy się nie pojawi (zapraszam jednak prywatnie: 501545826) Chciałbym spotkać któregoś osobiście w lesie, najlepiej wieczorem sam na sam. Też by do mnie strzelał? To właśnie odróżnia człowieka od zwierząt. Te ostatnie nie zabijają dla zabawy czy dla sportu. My owszem. Jestem poirytowany i szczerze współczuję rodzinie, która straciła psa. Idziesz na spacer, a dureń zabija ci psa. To normalne?
-
Dobrze że piesek nie pomylił sobie biegnącej sarny z biegnącym dzieckiem... bo co wtedy by się mogło stać? Oskarża się myśliwych ale właściciele czworonogów tez nie są idealni.
-
Znając nasze sądownictwo polskie... pewnie bedą dalej strzelać... ... ...
-
Oczywiście, bo pewnie niejeden pan sędzia strzela. Wspaniała rozrywka. I jak konstruktywne zajecie!
-
http://www.dolina-pradnika.pl/fauna-www/sarna3.jpg
http://4.bp.blogspot.com/_rlWZ3pd5dFo/SoFN6_D9_jI/AAAAAAAAE9U/PqwM6tZ75_Y/s400/zagryziona+sarna.jpg
http://3.bp.blogspot.com/_rlWZ3pd5dFo/S5DAfAdEkZI/AAAAAAAAF64/zXnvVWxNlPg/s320/%C5%82ania+zagryziona+przez+psy.jpg
http://www.walbrzyszek.com/lib/photo.php?id=23732&szer=445&typ=0&data=2010-02-19&kat=sarna. -
Tytuł:"Myśliwi zabili domowego psa"Jak domowy to co robił w lesie? ;-))))Zdjęcia sarenek koszmarne! :-(((
-
Serdecznie współczuję Rodzina. Sami mamy owczarka niemieckiego rasowego wabi się NIKA i gdy zobaczyłam zdjęcie zabitego /członka Rodziny/ mało mi serce nie pękło... taka podobna do naszej Niki. I wszystkim ludziom na całym świecie życzę takich charakterów i wrazliwości jakie mają owczarki niemieckie. Nie wyobrażam sobie siebie w takiej sytuacj w jakiej znalazła się Rodzina Pani Jadwigi.