Czy kobieta z dzieckiem ma szansę znaleźć mężczyznę?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Właśnie ciekawe co by zrobiła kredka gdyby mąż Ją bił i wyzywał samymi przekleństwami bo ma taką ochote, bo szanować kobiety nie umie-co też niby trwać w takim związku i nie próbować zmieniać faceta? Dać sie poniżac i bić? Jak sie jest dobrym dla partnera to później ma sie taką zapłate-nauczka taka, że za dobrą nie wolno być.

  • Kredka zgadzam się z Tobą, ale to zależy od kobiety. Właśnie niektóre lubią sobie ubarwiać i urozmaicać pewne i nie znoszą krytyki, ale to jak większość osób. Niektóre kobiety nawet kiedy wiedzą, że nie mają racji to sie upierają za wszelką cenę, że to facet się myli.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No właśnie, jak wiesz ja też lubię ;] u mnie to się czasem wynika spod kontroli ale przynajmniej mam wtedy pretensje jedynie do siebie ;D.

  • Kredka napisał(a): Kilerku idealna na pewno nie jestem bo nie ma takich ludzi.Moim sukcesem jest to ze zdaje sobie sprawę nad czym muszę u siebie pracować (czasem jest ciężko) a jak nie jestem tego świadoma to mój mąż ładnie mi da do zrozumienia co robie i rozumiem żle.Bo niestety my kobiety lubimy sobie ubarwić i przekręcić co nieco -utrudniać sobie życie po prostu.

    Jestem kobietą- nie jestem rozwódką ani panną z dzieckiem a mimo to poczułam się urażona twoimi słowami skierowanymi w stronę rozwódek .Mysle ,że niejedna z nich opisałaby ci swoją historie i byłoby ci wówczas wstyd za swoje słowa. Jestem kobietą! . ' To nie ja byłam Ewa i to nie ja skradłam niebo ''
    ..
    .

  • Widzę, że niektóre wypowiedzi popadają ze skrajności w skrajność i zaczyna być mowa o raczej patologicznych sytuacjach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Qwerty masz rację.
    Kredka, nic na siłę. Nie można na siłę naprawiać czegoś co już nie istnieje. Nie ma miłości, chęci itp.. To po co na silę kogoś trzymać przy sobie?
    Taka postawa nie ma sensu, bo cierpią przy tym wszyscy, zainteresowani. Ponadto nie wszystkie kobiety obwiniają partnerów za rozpad małżeństwa, więc nie generalizuj.

    Nie wrzucaj wszystkich Kredko do jednego worka.
    Ja też nie rozumiem takiej postawy, że my kobiety jesteśmy super a wy mężczyźni jesteście Be... Jakby tak było to byśmy nie zakochiwały sie w was na zabój i nie potrzebowały waszej bliskości, czułości, rozmów i nie szukałybyśmy WAS mężczyzn, Szukamy was bo jesteście nam potrzebni w naszym kobiecym świecie, dla równowagi, do lepszego życia, do miłego spędzania czasu itd.... Po drugie, niektórzy mężczyźni myślą że dla nas kobiet ważna jest tzw. "więź jajników", Niektóre kobiety dla drugiej kobiety potrafią być podłe i zawistne... i nic tu nie pomoże że są tej samej płci.
    Takie jest moje zdanie.

  • ~qwerty napisał(a): No to droga KREDKO, życzę Ci żebyś stanęła szczęśliwie przed ołtarzem urodziła dziecko a Twój partner nagle by stwierdził, że to go przerasta, w najlepszym wypadku zacznie Cię zdradzać w najgorszym pojawi się alkohol i regularne kłótnie a czasem bójki! Powodzenia w ratowaniu związku :) Ale najwięcej mają do powiedzenia osoby których temat nie dotyczy! Ciesz się szczęściem bo za jakiś czas i Ty możesz zostać matką z dzieckiem! To się nazywa IRONIA LOSU :) Pozdrawiam![/blockquote]
    Skąd ta pewność że mnie temat nie dotyczy??? Jesli zostanę samotna matką z dzieckiem ta na bank będę zdawała sobie sprawę z jakiego powodu tak sie stało......a nie będe mydliła oczy wszystkich w koło ze ja byłam cacy a mój mąż po 15 latach małżeństwa nagle stał sie potworem.Bo to będzie goowno prawda.
    2011-11-10, 13:54
    ~ak napisał(a): Qwerty masz rację. Kredka, nic na siłę. Nie można na siłę naprawiać czegoś co już nie istnieje. Nie ma miłości, chęci itp.. To po co na silę kogoś trzymać przy sobie? Taka postawa nie ma sensu, bo cierpią przy tym wszyscy, zainteresowani. Ponadto nie wszystkie kobiety obwiniają partnerów za rozpad małżeństwa, więc nie generalizuj. Nie wrzucaj wszystkich Kredko do jednego worka. Ja też nie rozumiem takiej postawy, że my kobiety jesteśmy super a wy mężczyźni jesteście Be... Jakby tak było to byśmy nie zakochiwały sie w was na zabój i nie potrzebowały waszej bliskości, czułości, rozmów i nie szukałybyśmy WAS mężczyzn, Szukamy was bo jesteście nam potrzebni w naszym kobiecym świecie, dla równowagi, do lepszego życia, do miłego spędzania czasu itd.... Po drugie, niektórzy mężczyźni myślą że dla nas kobiet ważna jest tzw. "więź jajników", Niektóre kobiety dla drugiej kobiety potrafią być podłe i zawistne... i nic tu nie pomoże że są tej samej płci. Takie jest moje zdanie.[/blockquote]
    Wiesz piszę na podstawie tego z czym miałam do czynienia wśród swoich znajomych i rodziny.
    Sory ale póki co nie spotkałam się z innym podejściem kobiety do rozpadu małzeństwa.....moze dlatego generalizuje.
    2011-11-10, 14:04[blockquote]~Anonim Czarna napisał(a): Kredka czy nie masz do naszej płci za dużo krytycyzmu...

    Coś w tym jest.............. to życie wykształciło we mnie takie poglądy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kredka nie spotkałaś się ponieważ większość ludzi niestety lubi znaleźć sobie kozła ofiarnego, albo obarczają winą mężczyznę albo kobietę. A wina może leżeć po dwóch stronach. Ja dlatego nigdy nie oceniam zajmuje się własnym życiem.

    Powiedz mi jeszcze kredka dlaczego potępiasz rozwódki z dzieckiem? No może potępiasz to złe słowo, ale nie dajesz im szans?

  • ~ak napisał(a): Kredka nie spotkałaś się ponieważ większość ludzi niestety lubi znaleźć sobie kozła ofiarnego, albo obarczają winą mężczyznę albo kobietę. A wina może leżeć po dwóch stronach. Ja dlatego nigdy nie oceniam zajmuje się własnym życiem. Powiedz mi jeszcze kredka dlaczego potępiasz rozwódki z dzieckiem? No może potępiasz to złe słowo, ale nie dajesz im szans?

    Oj ...........ja nikogo nie oceniam i nie wcinam sie w niczyje życie.Nie znasz mnie i nie wiesz o czym myślę pisząc.Na moje nie szczęscie byłam kozłem ofiarnym jak sie okazało po czasie przy rozwodach w rodzinie.Niby pod kołderką przyjażni ale to był tylko fałsz właśnie ze strony kobiet.
    A co do potępiania to tego nie napisałam...........napisałam tylko że gdybym była facetem to bym sie z taką kobietą nie związała.Tylko tyle.Zresztą jako panienka nigdy bym nie była z rozwodnikiem.Chyba każdy moze mieć swoje zdanie?? Czy nie??
    Co innego gdy zejda się dwie osoby po przejściach to całkiem inna bajka.Takie związki jak najbardziej na tak.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja nie oceniam, ja pytam, dociekam :).

  • ~martyna napisał(a): Właśnie ciekawe co by zrobiła kredka gdyby mąż Ją bił i wyzywał samymi przekleństwami bo ma taką ochote, bo szanować kobiety nie umie-co też niby trwać w takim związku i nie próbować zmieniać faceta? Dać sie poniżac i bić? Jak sie jest dobrym dla partnera to później ma sie taką zapłate-nauczka taka, że za dobrą nie wolno być.[/blockquote]
    O czym Ty piszesz!?? Chyba w ogóle nie czytasz ze zrozumieniem.Nie o patologicznych związkach mowa.Wiadomo że jeśli facet leje ,chleje to jak z takim siedzieć wogóle po co wychodzic za niego!! Bo nikt mi nie powie że taki facet który lubi poniżać ,nigdy za kawalera nie miał odpału i nie zachowywał sie chamsko.Tylko co miłość ślepa no nie???Co tam raz w pysk dostać!! Tylko potem po ślubie,po latach ten raz w pysk zamienia sie w istny boks w chacie.Nie o patologi mowa.
    2011-11-10, 14:35
    ~ak napisał(a): Ja nie oceniam, ja pytam, dociekam :).

    Ok

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Kredka napisał(a): Gdybym była facetem nigdy nie związałabym sie z rozwódką z dzieckiem. Sam fakt że sie rozwiodła mimo posiadania dziecka już dla mnie nie jest ok.O związek można zadbać nawet gdy sie wali i pali trzeba tylko mniej egoistycznego podejścia do wspólnego życia. Nigdy w związku jedna strona nie ponosi winy. A skoro dwie osoby idą razem przed ołtarz, rodzi im sie dziecko a nagle coś się dzieje że postanawiają iść każde w inną stronę, bez walki poddają się albo walczą za słabo to dla mnie takie osoby nigdy nie stworzą zdrowego związku do grobowej deski. Nauczone są uciekać gdy pojawia sie problemy. Takie sa moje obserwacje. Życie to nie bajka i trzeba brać je na klate i radzić sobie lub szukać pomocy u fachowców. Oczywiście są wyjątki gdy jedno próbuje naprawić siebie a drugie kładzie na to lage i robi swoje... wtedy wiadomo. Najgorzej gdy w związku chcemy naprawić partnera! Znam niestety tylko takie przypadki gdzie kobieta widzi tylko wine męza a u siebie nie widzi nic. Uczcie sie na błędach swoich i cudzych. Zróbcie rachunek sumienia! Już nie raz pisałam tu na forum że to my kobiety najbardziej jesteśmy zmienne... musimy panować nad tym alby przez przypadek nie zmienić naszego faceta w kogoś z kim nie będziemy chciały. Oraz żeby nie sprawić tymi nastrojami żeby nasz facet widział nas inaczej gdy sie z nami związał.

    Te swoje mądrości to wsadź sobie w buty. Guzik wiesz o życiu a sadzisz się jak kura na grzędzie. Jesteś żałosna!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ~~ kszyhu a gdzie mam szukać? Skoro piszesz, że moze zle szukam.

  • A gdzie szukasz? Wg mnie forum na pewno odpada.

  • Kredka czy mogłabyś mi podać prywatne namiary na siebie mail lub kom. Mam osobiste pytanie.