Czy kobieta z dzieckiem ma szansę znaleźć mężczyznę?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czy kobietom można tak zaufać do końca we wszystkim? Myślę że to działa w obydwie strony. Osobiście się przejechałem dwa razy i mimo tego szukam dalej. I wiem że nie wszystkie kobiety są takie same.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W związku jest super cacy jak kobieta nie marudzi że jest zmęczona, jak nie jęczy że tez ma ochote gdzieś wyjść z koleżankami, jak ma całodobową potrzebę opieki nad dzieckiem, jak idealnie spełnia się w sprzątaniu, praniu i gotowaniu. Niestety facet jest biedny gdy kobieta po latach tyry w pracy i domu mówi... nie! Już dośc, czy ktoś mi pomoże. Czy ktoś mnie odbarczy... ja też chcę przynosić kasę do domu i żeby tylko na tym postało, chcę mieć czas dla siebie, chciałabym zjeść posiłek zrobiony nie tylko moimi rękami, chciałbym przyjść z pracy wieczorem wykąpać sie i poczytać nie musząc szykować obiadu na jutro żeby dzieci i mój kochany mąż mieli co jeść, nie musząc sprzątać po całym dniu. Kiedy zaczynamy mówić ze jest nam zle słyszymy "wymyslasz", " a kto ci każe sprzątać" "to sie połóż"... tylko tak: samo sie nie zrobi.

  • Primavera napisał(a): Właśnie tyko sex i kasa... kasa i sex... i nic więcej. A gdzie uczucia... ?

    Uczucia nie znają co to kasa i sex.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pewnie ze ma.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie wiem czy ma.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~Patrycja napisał(a): ... ale facetom chodzi tylko o sex.

    A kobietom z reguły chodzi tylko o pieniądze.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    ~-- napisał(a): W związku jest super cacy jak kobieta nie marudzi że jest zmęczona, jak nie jęczy że tez ma ochote gdzieś wyjść z koleżankami, jak ma całodobową potrzebę opieki nad dzieckiem, jak idealnie spełnia się w sprzątaniu, praniu i gotowaniu. Niestety facet jest biedny gdy kobieta po latach tyry w pracy i domu mówi... nie! Już dośc, czy ktoś mi pomoże. Czy ktoś mnie odbarczy... ja też chcę przynosić kasę do domu i żeby tylko na tym postało, chcę mieć czas dla siebie, chciałabym zjeść posiłek zrobiony nie tylko moimi rękami, chciałbym przyjść z pracy wieczorem wykąpać sie i poczytać nie musząc szykować obiadu na jutro żeby dzieci i mój kochany mąż mieli co jeść, nie musząc sprzątać po całym dniu. Kiedy zaczynamy mówić ze jest nam zle słyszymy "wymyslasz", " a kto ci każe sprzątać" "to sie połóż"... tylko tak: samo sie nie zrobi.

    No, niestety, zwykła szara rzeczywistośc, ale jest na to sposób, w sobotę, niedzielę obiadek może ugotowac mąz, zając sie dziecmi, faceci naprawdę wiele potrafią, czasem to my im nie pozwalamy się wykazac, a co by sie stało, gdybys nie zrobiła tego obiadu i polozyła się, jak radził ukochany? Musieliby kombinować, wysililiby szare komórki, sklecili jakis makaron albo cos innego, odkryli w sobie kucharską pasję, a tak nieswiadomie zabierasz im szansę. Do niedawna sama nie wiedziałam, jak kreatywny potrafi być mój mąz i jak świetnie gotuje, teraz nie mogę wyjsc z zachwytu i dzieciaki tez, gdy przygotuje obiad. I nie wstaje 10 minut wczesniej przed pracą, żeby dzieciom kanapki i soki przygotowac i radzi sobie sam doskonale, i ubrania im przygotowac umie do szkoły, gdzie mnie sie wydawało, że odstroi ich jak do cyrku. Więcej zaufania :) Kolezanka dostala propozycje wyjazdu do znajomej na kilka dni, pada na pysk, ale ma wyrzuty sumienia, że jedzie... oczywiscie bez awantur w domu sie nie obyło, bo jak ty to sobie wyobrazasz? Mam nadzieję, że jednak pojedzie i uwierzy, że bez niej nie umra z głodu, nie zarosną brudem i co najwazniejsze przezyją.
    Jezeli ciągle bedziemy uwazac, ze wszystko MUSI byc na naszej głowie, to tak będzie. Do niedawna lekcje odrabialam z dziecmi, siedzialy tępo i czekały, az im podyktuję... po jakims czasie zobaczyłam, że oni nie myslą, tylko czekają na gotowe. Teraz robią sami, zostawiaja to, czego nie umieją, resztę sprawdzam, i ew. Poprawiam.
    Faceci są inaczej zbudowani, oni maja sobie sami radzic, tak ich uczą od dziecka i oni sobie radzą, uwazają, że my tez tak musimy i gdybysmy potrzebowały pomocy, to przecież bysmy poprosily.
    Nie zrozumieja jesli bedziemy latac z odkurzaczem z obrażoną mina, że chciałybysmy, żeby odkurzyli, pomyślą, że mamy o cos znowu focha, albo okres. Więc lepiej wprost z usmiechem poprosic o pomoc. A i nie latac z obrazona mina z odkurzaczem dalej, jak powie. Potem, obiecał to zrobi, chyba, ze zrobisz za niego, wtedy pomyśli, że to lubisz jednak, skoro sama robisz... noo, to tak w skrócie, jak nie zwariowac. :) ).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie uwazacie ze temat jest za skomplikowany zeby zawracac sobie nim glowe na forum? Znam kobiet ktore maja dzieci i sa oblegane przez facetow jak i takie ktore sobie nie moga nikogo znalezc. To bardzo indywidualne sprawy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A odnosnie tematu. Powtórzę po raz kolejny, kocha się całosciowo, jesli są dzieci, to sa czescia kobiety, to kocha sie i dzieci, mówię o prawdziwej milosci a nie o zwiazkach typu, żeby sie pobzykac i obiad zjesc :).
    2012-05-10, 09:42Lazankowy... to wszystko feromony... ;) ).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    E, nie wierze w feromony :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No coś Ty, jak to nie wierzysz, a skad nieraz takie powodzenie u szarych myszek? Mają to cos ;) I inni sie nie moga nadziwic, że taki zajefajny gosc ma taka sobie zwykła dziewuszyne, a wzdychaja do niego boginie. A on? Patrzy w swoją, jak w obraz. Mówię Ci, że to magia, feromony i tyle ;).

  • lazankowy napisał(a):

    jak i takie ktore sobie nie moga nikogo znalezc.
    Albo po prostu nie wiążą sie z pierwszym lepszym jaki się nawinie ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie wiem czy są naiwne czy nie. Ludzie są zwyczajnie RÓŻNI. Mają różne charaktery i to bardziej niż samo dziecko decyduje o powodzeniu. Owszem są tacy faceci, dla których dziecko przekreśla kobietę. Ale są i tacy, którzy - jeśli kobieta jest naprawdę dla nich interesująca - nie mają z tym problemu.

  • Nie naiwne ale NAWINIE ;-) Ktoś nie widzi przeszkód w takim związku gdzie jest dziecko ani nie ma oporów przed nim. A dla kogos innego było by to nie do pomyslenia. Ale nikogo nie należy potępiać ani negować jego wyborów.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    lazankowy napisał(a): Owszem są tacy faceci, dla których dziecko przekreśla kobietę. Ale są i tacy, którzy - jeśli kobieta jest naprawdę dla nich interesująca - nie mają z tym problemu.

    Już Cię lubię :).