Dokąd na wakacyjny s..?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ~Myszko to taki łoś, zreszta jak każdy żółmierz zawodowy, my normalni faceci zadawalamy ich żony! He he.

    ~kredka ta czasem jest, ale piekne jest to że jednak tego nie zrobiłaś bo niby w związku byłaś, widać że jesteś wartościową kobietą z zasadami. Takich kobiet coraz mniej :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Piotr […].

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Takich kapitanóe bąbelków to jeb. Biede he he.

  • Dzięki Piotr.To miłe.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wszyscy powinniśmy byc dla siebie mili i chłopcy i dziewczeta, i uprawiac rozniaste przygody :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Usmiechnieta a co bys chciała ze mna za przygodę przeżyć, mam wolny domek :).

  • Oj jak wspomnienia wracają :)
    Kiedyś już dość dawno byłam sobie ze znajomymi na małym urlopie nad wodą w Czechach, obok naszych namiotów niedaleko był mały obóz gdzie uczono dzieci pływać i żeglować na małych łódkach. Był tam taki instruktor chyba Milen się nazywał, który dość często spoglądał na mnie, któreś nocy mieli ognisko do którego z koleżanką i jej facetem się przyłączyliśmy. Śpiewaliśmy, śmialiśmy się na prawdę było super. Gdy już dzieci poszły spać siedzieliśmy jeszcze dobry czas przy tlącym się ognisku, ów Milen wyciągnął piwko i rozmowa i mała blokada językowa szybko się pozytywnie rozwinęła. I nawet nie wiem kiedy wylądowaliśmy na pace dużego busa, gdzie na miękkim materacu siódme poty wylaliśmy :) bardzo miło to wspominam oj bardzo :).

  • Ładna historia, takie przygody faktycznie zostają zapamiętane w pamięci, sam mam kilka :-).

  • Chyba każdy ma -_-.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ehh wy gawędziarze :) ale swoją drogą fajnie jest to i owo poczytac i sie rozweselić :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja przeżyłem kiedyś niezapomniane chwile w hotelu z właścicelka tegoż hotelu była starsza i powiem wam, że tak mnie wydymała ze az sie pozacierałem :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No ładnie ~kaziu. Nie wiem czy zazdrościć czy współczuć. Ale raczej to pierwsze :).
    2011-09-21, 20:03Ja stróżowałem kiedyś na żwirowniach i miałem przygodę na portierni z dwiema wiejskimi dziewczynami na raz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale chyba nikt mnie nie przebije, kiedyś jadąc do Monachium pomiedzy wioskami zatrzymala mnie niemiecka policjantka na motorze za predkosc, kazała zjechac na parking , 5 km dalej. Coz wiec tak zrobiłem, na początku rozmowa była stanowcza, gdy powiedziałem ze studiuje weteryniarza zaczeła sie rozmowa na temat jej koni, poł godziny dalej bzykalismy sie na kocu pare kilometrów dalej od tego parkingu :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Weteryniarz?

  • Siakaś nowość hi,hi,hi......
    2011-09-22, 09:25Oj nie Michał pisał że studiuje weteryniarza hi,hi,hi