Joanno, fakt, ze pracuje poza Polska o niczym nie swiadczy. Pracuje w polskiej firmie, wyjechalem sluzbowo (w delegacje). Nadal pracuje w Polskiej firmie. Stale zameldowanie w Polsce, ktora czesto odwiedzam. Nie jestem emigrantem zarobkowym. Taka moja praca. Kto chce pracowac zawsze znajdzie "wieksze mozliwosci", w Polsce rowniez. A do Szwajcari, Francji, Wloch i Austri czesto wyjezdzam na narty. Tak sie skalda, ze aktualnie pracuje w poblizu tych Panstw.
Czy "państwo " może pomóc w zmniejszeniu emigracji
-
-
O, prosze, prosze jak to milo. To moze jakis w spolny... wypad, na nartki i grzane winko. Zaliczymy. Dyskutujac przy tym o doskonalosci niedoskonalej? heheheh... nie ma to jak zima i narty, i lyzwy, i sanki! I... jeszcze cos. hahahahaa to ja wlasnie ide po winko.
-
Joanno, uważaj - ten Pan jest Proboszczem :).
-
Hehehe trzeba mnie rozgrzeszyc! Przy winku.
-
Przy winku ja grzesze.
-
No i dyskusja schodzi na moje ulubione tory ;-))).
-
Oj, nieladnie, nieladnie. Oj, ty grzeszniku... wyprowadze cie na... dobra. Droge.2010-01-13, 17:48Wloczysz sie po swiecie to pewnie opanowales sztuke grzeszenia, heheh.
-
Pragnę zwrócić uwagę że nie każdy emigrant jest stanu wolnego Pani Joanno. Dla wielu cena za emigrację przerasta zyski.
-
Panie Przemysławie, tęsknota dotyczy tych, którzy wychowani zostali w biedzie i trudzie ale w miłości do Ojczyzny i Wiary Przodków, a takich ludzi wśród młodzieży (poza nielicznymi wyjątkami) już nie ma. Mało kto niestety identyfikuje się już z tym zbankrutowanym państwem :-(Dlatego trzeba jechać tam gdzie brak urzędniczych nakazów, podatkowego gorsetu, gdzie ludzie są przyjaźni z natury, bo nikt im nigdy krwi nie psuł :-)))).Powodzenia w dalszej walce! Raz w tygodniu obejrzę na Polonii w Wiadomościach jak idzie... ;-))))
-
Joanno, sztuke grzeszenia opanowalem jeszcze przed wloczeniem sie po swiecie. I to w naszym pieknym Boleslawcu.
-
Och, Panie Przemyslawie, coz, wspolnego, ze, stanem, ma, sztuka grzeszenia? Oj co za sprosne mysli ma pan w glowie__ a fe! Uhm, a to ciekawwe falbanko.
-
Nie mają.Nie mogą ( nawet jak by chciały ).P.S.Możemy już "zamknąć" ten temat przemysławie1954 ?Pozdrawiam
-
NIE TYCZY SIE TO WSZYSTKICH ALE; Po 1: wyjezdżaja tylko nieudacznicy lub ci którzy nie mają co tu szukac bo albo sciga ich policja albo toną w dlugach... Po 2: najlepiej powiedziec ze państwo nie stwarza warunków itp. Po 3: wszyscy którzy wyjechali to niby tak chawlą jak tam dobrze//-gówno prawda! Pomiatają wami! Po 4: jada ci którzy przewaznie nie mają pojęcia co znaczy kochająca rodzina, dobrzy, serdeczni znajomi i tacy ludzie którzy dają sie nabrac jak na to jak dobrze jest na wyspach... lub gdzie kolwiek indziej... W polsce jest cięzko o dobrze płatną prace -to prawda. Ale prawda jest taka ze 90% ludzi wracających z zagranicy traci te swoje zarobione "miliony" w tydz czasu... morał: gra swieczki nie warta. LEPSZA [...] SWOJA NIZ CUDZA.
-
Jery och! No to sie popisales, chociaz troche poprawil mi sie chumor bo cos dzisiaj brak mi nastroju... sniegi topnieja chyba dlatego No to Jery widze, ze ty zostales w kraju by swoja cudowna rodzine wykarmic za 1200 zl netto, buhahahahahahah, nie no jakies tam zasilko Mopsy daja chyba po 50 zl moze, w sumie troszke kromek chleba mozna za to kupic plus herbata i da sie zyc hhehehehehe. udacznik Jery no naprawde chyba byles po nocnym koszmarze. Pozdrawia ta co opuscila... cudowny, mlekiem plynacy kraj... by gdzies tam w dalekim, odleglym kraju sprzedawac swoje, nieudacznictwo... za calkiem przyzwoita sumke, pozdroweczka hehehehe.
-
Mi, Joanno, najbardziej podoba się kawałek jak to nami pomiatają :-)))))Hihihihihihihihi! Niesamowite, że są jeszcze tacy co tak myślą! Wyjeżdżają nieudacznicy hahahaha, nie mogę :-)))))).