Czy "państwo " może pomóc w zmniejszeniu emigracji

  • Czy władze centralne i samorządowe mają wpływ na ilość emigrantów. Czy mogą i chcą pomóc w zmniejszeniu tego trendu?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Drogi Przemysławie. Przeczytaj dwa razy swoje wprowadzenie do kolejnej, wiekopomnej dyskusji którą inicjujesz. Odpowiedz sobie na pytanie: Czy "ilość emigrantów" jest trendem? Proponuję Tobie ponownie stosowanie nastepującej kolejności: 1) myślenie: 2) pisanie. Nigdy odwrotnie.

  • Czy Jan zaprzecza istnieniu emigracji zarobkowej? Póki co więcej ludzi wyjeżdża niż powraca. Jest to z całą pewnością największa bolączka Polski jako narodu. Nie podlega dyskusji fakt że odbije się to bardzo niekorzystnie na całej gospodarce na przestrzeni najbliższej dekady. Ja inicjuje dyskusje po to aby ludzie wyrazili swoje zdanie. Jan uważa że to nic złego i przyjmujemy to do wiadomości. Gdyby jeszcze zechciał nam napisać jakie to korzyści spłyną na Polaków i Polskę z trzy milionowej migracji ludności /głównie młodych/. Jan ma prawo zapoczątkować inną dyskusję, skoro ten temat go przerasta. Np; " dlaczego się przyjęło że służący ma na imię Jan? "' - a nie na przykład John?2010-01-13, 13:13Przemyślałem sprawę i odwrócę kolejność. "Dlaczego służący nie ma potocznie na imię Helmut lub John a z reguły Jan>".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Temat przerasta tego co go rozpoczął. Znów chce taniego państwa które będzie się wszystkim zajmowało. Tyle zrozumiał z tych wszystkich dyskusji o tanim państwie. Kończ Waść raz na zawsze wstydu oszczędź.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tyldo i wszyscy pozostali, zrozumcie wreszcie, że jednym sposobem na uwolnienie się od bełkotu P1954 jest nie komentowanie jego wpisów.

  • A może by tak coś na temat Panowie znafcy?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No tak maja, jezeli stworza mozliwosc zarobienia np 5000 zl miesiecznie dla mnie za normalna, zwykla prace, ktora wykonuje wiekszosc kobiet to zastanowie sie nad powrotem do kraju tymczasem nie patrzac na trend... kraj nie stworzyl zadnych mozliwosci ani dla ludzi mlodych, a ni w srednim wieku nie wspominajac juz o tych, ktorzy sa przed emerytura. pozdrawiam bardzo snieznie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Obawiam się, że to kolejna retoryczna dyskusja. Dopóki koszty pracy będą tak wysokie to żaden pracodawca nie da więcej niż daje, bo drugie tyle musi odprowadzić do państwa. Dobrym rozwiązaniem była by własna działalnośc gospod. Ale jak mam płacić 800zł zusowi a potem jeszcze mu udowadniać, że jestem na zwolnieniu i dostać po tym wszystkim najniższą emeryturę, to wolę pracować na czarno, albo za granicą. Mniejsza z podatkami bo one są jakie są i płaci się je od zarobionych pieniędzy a ZUS płacimy czy zarabiamy czy nie i to bez możliwości odwołania się od czegokolwiek, a jak przyjdzie emeryturka to na czynsz nie starczy, więc po co o niej myśleć ubezpieczając się w molochu, który swoją administracją przerasta Pentagon? Lepiej wyjdę na tym jak będę pracował na czarno a to co miałbym oddać Zusowi odkładał na fundusz albo lokatę. Jak Państwo dojrzeje i nauczy się podstawowych zasad matematyki a przynajmniej dodawania i odejmowania to może za ćwierć wieku dojdzie do tego, że im większe koszty pracy tym gorzej dla niego samego, ale widocznie to wyższa matematyka dla władzy i nic z tego nie kapują. POZDRO.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dzialalnosc, gospodarcza? Hm przy obecnych kosztach i konkurencji to duze ryzyko, poza tym urzedy wszelkie w tym skarbowe skutecznie dbaja o tzw. Swoje. To jeszcze nie ta Polska, zbyt potezne koszty, straty, nerwy, biurokracja, itd itp etc.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Według mnie emigracja ma pozytywne i złe strony. Pozytywne, bo poznajemy inne kraje, uczymy sie ich kultury, zdobywamy niwe doswiadczeia, pracujemy. Poza tym zarabiamy pieniądze i często podnosimy własny standard zycia. Jako negatywne skutki emigracji wyrózniłbym, głównie: rozstanie z rodziną na długi okres, nie liczę, że kasa nie wpada do naszego budżetu, bo skoro tu nie ma pracy, to normalne, ze ludzie jej szukaja gdzie indziej. Co do państwa, to uważam, ze nie pomaga ono obywatelom, tylko patrzy ile i co mu mozna zabrać. Zbyt duzo przepisó martwych i niepotrzebnych, zbyt wielka biurokaracja, brak pomyslu na polityke, gospodarkę, walkę z bezrobociem itp.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Przemysławie. Nie ma sensu zadawać pytań, na które z góry znana jest odpowiedź.System demokratyczny, w którym pijak spod budki z piwem ma dokładnie taki sam wyborczy głos jak Pan nieuchronnie prowadzi z czasem do "Idiokracji" (polecam ten doskonały film :-))). Ja, tak jak Joanna, pozbyłam się już złudzeń. Kierunek w jakim to wszystko zmierza prowadzi do coraz większego podatkowego wyzysku, pęczniejącej biurokracji i praw ograniczających wolność jednostki. Dlatego nie płaczę, nie skamlę, nie narzekam tylko za kilka miesięcy przeprowadzam się z Austrii (kraju UE), na wiecznie zieloną, skąpaną w cieple i słońcu wysepkę na dalekim oceanie. Tam formalności związane z kupnem i planem odrestaurowania małego hotelu zajęły jeden dzień, podatki liczone są w promilach, a ZUS i państwowa Służba Zdrowia nie istnieją. Aha, i jeszcze jedno, trzeba uczyć się języków obcych aby wybrać miejsce na Ziemi, które nam najbardziej odpowiada i już! I trzeba to zrobić jak najszybciej, bo za kilkanaście lat statystyczny Hindus będzie zdecydowanie bogatszy od nas, a przeciętny Europejczyk, karmiony junijną propagandą, nawet o tym nie będzie wiedział ;-)))). Jak ludzie w KRLD ;-))))

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zgadtam sie Z Lotos -jezyki obce! Obowiazkowo, jezeli nie chcemy zginac i. Zakisic, sie w swoim daleko odbiegajacym od doskonalosci kraju pozdrawiam z bardzo ale to bardzo snieznych Alp.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Joanno, pracuje poza Polska ponad trzydziesci lat. Przebywalem na wielu kontynentach i krajach (teraz jestem w Europie). Nigdzie nie znalazlem doskonalego Kraju.

  • Pani "Czarny Lotosie" -- wróciłem z emigracji 25 lat temu i dałem się nabrać na wspaniałą nową Polskę. Wybudowałem dom mam dzieci, żonę wnuki, rodzinę, groby przodków i było by mi z tym dobrze. Było by gdyby nie to o czym pisze Pani. Aby była jasność ja nie skomlę -- jest to jedyny możliwy dla takich jak ja sposób protestu. /no można by jeszcze użyć samospalenia/ ale wtedy pewnie wystawili by rodzinie rachunek za ognisko. Ja nie zazdroszczę wysp zielonych, ja ubolewam nad tymi którzy muszą tu trwać jak biali niewolnicy własnej ojczyzny. Napisałem kiedyś wiersz o Polsce. Niestety jest pewna grupa ludzi która zaplotła pajęczynę uzależnienia obywateli zadłużając ich bez wiedzy i zgody na wiele lat /deficyt / i czynią to nadal w imię sobie tylko zrozumiałych racji. Czym bardziej jestem tu atakowany tym bardziej mam przekonanie o swojej racji. Nikt za darmo i bez przyczyny nie wyciągał by dział najwyższego kalibru dla nieistotnej sprawy. Pozdrawiam Panią i życzę szczęścia mając świadomość że tęsknota będzie Pani najczęstszym partnerem.2010-01-13, 15:47Pytanie jest zadane dla wywołanie dyskusji i poczytania opinii zajadłych oponentów.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jasna rzecz -doskonalosc istnieje w naszej wyobrazni. Jednak sam fakt, ze pracujesz poza Polska tyle lat s wiadczy o czyms, prawda? Gdzies jest lepiej? A, moze masz jedynie charakter wloczykija? A, moze przeprowadzasz testy spoleczne, demograficzne, polityczne? Sadze, ze nie ¨: wloczysz: sie po swiecie, bo juz dawno zrozumiales, ze mimo, ze doskonale nie jest nigdzie to jednak gdzies moze byc lepiej, latwiej, wieksze mozliwosci, czy sie myle? a tesknota, hm, coz, jak to okreslil Przemyslaw to jest partner, ale czy najczestszy? bede sie klocic...