Kacha, czego Ty nie rozumiesz z tekstu Parkingowego. Facet bardzo jasno wskazał sposób aby zwiekszyć udział kobiet na listach wyborczych. Po prostu niech wstępują do jakich chcą partii w takiej ilości, np. 50%, aby miały tam liczacy się głos. Wtedy dyskusja o potrzebie jakichś "parytetów" będzie zbędna. Same w tych partiach będą miały taką siłę głosów, że żadne listy bez ich akceptacji nie zostaną przyjęte.
Kto rządzi w Bolesławcu? Mężczyźni czy kobiety?
Dyskusja dla wiadomości: Kto rządzi w Bolesławcu? Mężczyźni czy kobiety?.
-
-
Kacha -- wyraznie nie jarzysz. Poczytaj raz jeszcze. Po jakie licho być w różnych partiach i ścierać się z chłopami o gówna kiedy Partia kobiet przegłosowała by wszystko to o czym piszecie. Jeśli by tak się nie stało to znaczy że same nie wiedzą czego chcą. Istniejąca PARTIA KOBIET MOGŁA BY DOPROWADZIĆ DO 100% KOBIET POSŁANEK W SEJMIE. Czy to mało? Po takim zwycięstwie utworzyły by kluby parlamentarne TZW - opcjonalne i tam dokonały b podziału na frakcje. Kobiety -- ciekawe co by nam pouchwalały? Tam ktoś złożył zapytania o program i te zapytania zostały wyśmiane. Ckodzi niby tylko o parytet -- ale po co?2009-11-25, 07:50Parkingowy jest w szoku że Tylda go poparła.
-
Parkingowym też zdarza się napisać coś z sensem. Zawsze popieram rozsądek i logikę.
-
A dlaczego kobiety nie żądają zrównania wieku emerytalnego z mężczyznami? Walczcie o równouprawnienie i w tej kwestii, drogie Panie!
-
Właśnie - pora usunąć tę rażącą niesprawiedliwość i nierówność ;-) Mężczyźni powinni przechodzić na emeryturę znacznie wcześniej bo żyją krócej!
-
Parkingowy, i ty masz problemy z czytaniem... Dlaczego Parta Kobiet nie jest idealnym pomysłem? Bo nie ma jednego typu kobiet mających te same potrzeby. A co, jest jeden typ mężczyzn i jedna partia mężczyzn??Ja dziękuję za Partię Kobiet jako jedynego reprezentanta moich problemów. Partia Kobiet jest o tyle ważna, że dzięki niej pewna problematyka została wyostrzona.Co do wieku emerytalnego, to zgadzam się, że ta dyskusja też powinna być podjęta. Ja wcale nie jestem za nierównym wiekiem emerytalnym kobiet i mężczyzn. Dlaczego kobiety aktywne zawodowo, pracujące na przykład naukowo odpadają z pracy, bo mają 60 lat? A panowie pracujący fizycznie przy młocie pneumatycznym pracują do 65 roku życia, choć często już nie powinni?Akolado! Wiele kobiet walczy o zrównanie wieku emerytalnego, bardzo wiele.Problem wieku emerytalnego częstokroć uderza w kobiety o czym mężczyznom nawet się nie śni, bo wielu z ich uważa, że to tylko przywilej. Tyldo, co do niższych umiejętności kobiet - ręce mi opadają. Wystarczy spojrzeć na wskaźniki skolaryzacji i zobaczyć, kto jest bardziej wykształcony. A, i przejść się do szkół, ko jest przeciętnie solidniejszym uczniem?
-
Kacha masz problemy z logiką. Parlamentarzysta albo jest dobry mądry i kompetentny albo nie jest. Bez względu na płeć. Płeć jest kryterium trzeciorzędnym przy jakichkolwiek wyborach. Kobiet jest dlatego mniej na listach, bo nie interesuje ich polityka i nie należą do partii. Chcesz wprowadzić przymus przynależności bo musi być po równo? A dlaczego i po co musi?
-
Kacho, jakoś nie słyszałem by kobiety walczyły o zrównanie wieku emerytalnego z mężczyznami. Jeśli masz na to jakieś dowody to bardzo proszę o ich przedstawienie. Pozdrawiam.
-
A co to jest przymus przynależności?I dlaczego ja się interesują polityką?I dlaczego tak często zdarza mi się o niej rozmawiać z kobietami?I dlaczego twierdzisz, że nie uważam, że parlamentarzysta jest albo mądry albo nie?Uważam tylko, że parlamentarzysta, jeśli będzie kobietą, częściej zauważy problemy, z którymi kobiety stykają się na co dzień. Dlaczego jest za mało przedszkoli i żłobków? Dlaczego rodzi się tak mało dzieci? Dlaczego kobiety zarabiają mniej niż mężczyźni? Dlaczego bezrobocie wśród kobiet jest wyższe niż wśród mężczyzn? Dlaczego kobiety częściej się spotykają z dyskryminacją w miejscu pracy czy na uczelniach??...Jest parę problemów, których rządzący dotąd mężczyźni zdają się nie zauważać i na pewno nie potrafią rozwiązać.2009-11-25, 14:37Akolado, krótki link dla Ciebie.http://gender.blox.pl/2007/11/Zrownanie-wieku-emerytalnego.htmlProblem, o którym pisałam, bywał roztrząsany m.in. przez Wyborczą. Wielu kobietom jest on dość bliski.To, że żyjemy w społeczeństwie, w którym nie zauważa się istnienia ogromnej liczby ludzi i ich problemy sprowadza do poziomu np. problemu parytetu, bo nagle zrobiło się o tym głośno, znakomicie świadczy o wielu mężczyznach.
-
Ależ droga Kacho, ośmielam Ci się zwrócić uwagę, że to rząd próbuje wprowadzić te zmiany ponieważ chodzi tu o kwestie ekonomiczne czyli o załamanie się finansów publicznych wskutek zbytniego obciążenia budżetu wypłatami emerytur dla kobiet (relacja ilości lat wypłaty emerytury w stosunku do średniej długości życia kobiet) . Nie widzę tu żadnej inicjatywy polskich organizacji kobiecych w tej kwestii.2009-11-25, 14:47PS. A jeszcze większej ilości kobiet (wedle mego rozeznania) ten problem jest bardzo daleki.
-
Akolado, problem, który zasygnalizowałam, znany jest wielu środowiskom kobiet, stąd ten wpis na genderowym blogu. Inna sprawa, że wiele kobiet tego nie wie. Jak i mężczyzn, czego jesteś dowodem. A że zajmują się tym problemem jakieś feministki, to nie znaczy że trzeba udawać, że tego problemu nie ma.2009-11-25, 14:55Ps. Co do Twojego, Akolado, nierozeznania w problemach kobiet dodam tylko, że być może byłoby lepiej, gdyby kobiet po prostu było więcej w polityce, wówczas takie problemy znalazłyby nieco więcej zrozumienia lub przynajmniej zostałyby auważone i lepiej przedyskutowane. Parytet to tylko szczyt góry lodowej. Do widzenia się z Państwem. Wracam do pracy i na uczelnię, gdzie w ławach większość twarzy wygląda mi na kobiece. Ps. Byłam ostatnio na pewnej konferencji naukowej. Tam też większość twarzy wyglądała dziwnie kobieco. No, ale kobiety są tam, gdzie mniejszy rozgłos, a więcej mrówczej pracy. Pa!
-
Jeszcze raz zwracam uwagę iż treść artykułu mówi o inicjatywie rządu nie zaś o inicjatywie podejmowanej przez np. panie Ołenicz, Maślicką, Nowak, itd. Nie zarzucaj mi, proszę, niewiedzy skoro dowody przytaczane przez Ciebie świadczą o czymś zupełnie przeciwnym do Twojej tezy. Jeśli ma to być dyskurs, to niech to będzie dyskurs - trzymajmy się zasad dyskursu a nie manipulacji.
-
Należy się zdecydować - albo jest demokracja czyli wolne wybory albo jakieś proporcjonalne przedstawicielstwa rozmaitych środowisk. Dlaczego niby stanowisko jakiejś nielicznej grupy ma być brane pod uwagę? I skąd wiadomo że kobiety patrzyłyby i głosowały inaczej? Jeśli kobietom by zależało to głosowałyby na te nieliczne kobiety które są. Płeć jest kryterium trzeciorzędnym przy jakichkolwiek wyborach. Kobiet jest dlatego mniej na listach, bo nie interesuje ich polityka i nie należą do partii. Chcesz wprowadzić przymus przynależności bo musi być po równo? A dlaczego i po co musi?
-
Nie rozumiem, Akolado, o czym piszesz. Czy oczekujesz, że wykażę, że panie Ołenicz, Maślicka... są za wyrównaniem wieku emerytalnego? Chyba chodziło Ci początkowo o to, że nic nie wiesz na temat tego, że kobiety chcą zrównania wieku emerytalnego. Spójrz na podpisy pod tekstem artykułu, o nie mi chodziło. Tam wypowiada się parę osób i to pokazuje, że wcale nie jest tak, jak mówisz, że kobiety nie chcą wyrównania wieku emerytalnego. Opinie w tej sprawie są podzielone i środowiska feministyczne np. chcą właśnie zazwyczaj, by wiek emerytalny był zrównany.Parytet nie jest narzędziem ograniczania demokracji, droga tyldo, zwłaszcza, że chodzi jedynie o parytet na listach wyborczych, a czy kobiety zostaną wybrane, to już inna bajka. I pamiętajmy, że są kraje, które stosują zasady parytetu. I nie są to bynajmniej kraje totalitarne tylko demokratyczne.Co do tego, że kobiety nie interesują się polityką - zaprotestuję. To jest stereotyp. Jak Ci z nim wygodnie, to proszę bardzo. Ale w tym samym rzędzie plasują się stereotypy dotyczące tego, że kobieta nadaje się tylko do kuchni i do rodzenia i wychowywania dzieci. Poza tym czym jest interesowanie się polityką? Jeśli wyraża się ono przez dyskusje toczone przy piwie tudzież wódce przez podchmielonych mężczyzn, to owszem, panowie bardzo interesują się polityką, bo pod wpływem alkoholu potrafią dość dobitnie wyrażać najbardziej banalne tezy. Tyldo, dzięki za zaliczenie kobiet do jakiejś nielicznej grupy.
-
Większość kobiet nie uważa płci za istotne kryterium wyboru. Dlatego nie głosuje na kobiety tylko na ich zdaniem najlepszych. Kacha należy do nielicznej mniejszości kobiet mających odmienne zdanie. Kobiet jest dlatego mniej na listach bo przynależność do partii i kandydowanie ich po prostu nie interesuje. Nieliczna mniejszość chce parytetu bo wie że jest gorsza i dlatego chce wygrać znaczonymi kartami jeśli w normalnym konkurowaniu się nie da. Chcesz wprowadzić przymus przynależności i kandydowania bo musi być po równo? A dlaczego i po co musi?