List do premiera

  • z każdym miesiącem jest mi coraz lepiej, szczególnie dużo czasu poświęcam na pracę i rozwój zawodowy, bo od gdakania w twoim stylu to się kabza nie napiełnia:D

  • Życie to nie tylko kabza proszę Pana -- Życie to przyjaciele, rodzina oraz otoczenie. Własny wizerunek ma wartość wtedy kiedy nie przeszkadza w lustrze.

  • Hah, a czy ja powiedziałem,że życie to tylko kabza? Ah te skróty myslowe a la Macierewicz.

  • u Przemyslawa podoba mi sie to ze nikogo nie obraza (w odroznieniu od was przesiakniete socjalem patologiczne jednostki) ;) kazda krytyke przyjmuje na tzw "klate". pozdrawiam :)"Sprawa idzie o ujarzmienie dzikusa. Nie dość że nie chce pracować to żre ponad miarę.." pieknie Pan zdefiniowal slowo "wyborca" :)

  • tak Inwigilacjo, jeszcze do tego odpowiada na zadane pytania i rozumie co, kto pisze i generalnie cacy:D

  • Nieujarzmiony i wiecznie głodny dzikus to niestety "Tzw Państwo" i ci którzy z niego czerpią. Pozostali to ubezwłasnowolnieni żywiciele. Nie ma takich odpowiedzi które Pan adam. M byłby skłonny zrozumieć. Nie jest to sprawa jego młodego intelektu a niewątpliwie złej woli. Jak określić taką postawę która jednocześnie przyznaje że jest żle oraz temu zaprzecza. Drugi z Panów mocno ukryty za anonimem wstydzi się podpisać swoich niby racji. Skoro jest Pan przekonany co do słuszności swoich wizji proszę się podpisać. Kiedyś we wcześniejszych postach napisałem Panom o co chodzi. Wyjaśniałem że to nie ja jestem u władzy. Jestem tylko zwolennikiem Polski Obywatelskiej /zamiast Państwowej/ a jako pierwszy i główny punkt tej transformacji widzę tworzenie systematycznie coraz większej kwoty wolnej dla obywateli. Jako wyraz arogancji odbieram udzielenie sobie przez urzędników nagród okolicznościowych i szalone inwestycje w obiektach użyteczności publicznej podczas gdy podatnikom powolutku dokłada się obciążenia finansowe. Na dodatek są to tzw opłaty lokalne, czyli obligatoryjne, niezależne od dochodów. Proszę sobie proszę Panów zaobserwować w Bolesławcu - wszystkie urzędy kwitną i pięknieją. US, ZUS, UM, RATUSZ, SĄD, PROKURATURA, AUTA DLA POLICJI, PODWYŻKI DLA WSZYSTKICH Z BUDŻETU, IMPREZY ROCZNICOWE, ODZNACZENIA. W zamian ludzie otrzymają rachunek do zapłaty. Mi się to nie podoba i o tym piszę -- otwarcie. Panom ponoć też się to nie podoba ale krytykujecie mnie -- a więc? O co Panom chodzi? Na koniec jeszcze jedno -- jeśli moje życzenia się spełnią to korzyść odniesie Pan adam. M a nie ja bo moje życie idzie ku końcowi. Niejednokrotnie pisałem o nierównym traktowaniu przez administracje /prawo/ podmiotów gospodarczych i osoby cywilne. Przecież nie kto inny jak rząd i sejm zezwala na chore praktyki swoich podopiecznych wobec obywateli. /vide ZUS/.2009-09-26, 08:56Panie adam. M powyżej napisał Pan że od gdakania kabza się nie napełni A zaraz poniżej Pan temu zaprzeczył. /tłumacząc się skrótem myślowym/.2009-09-26, 08:57Nie wiem jak Pan mógł porównać mnie z tak obrzydliwym typem jak Macierewicz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No to się człowieku wyprowadź z Państwa, które Ci nie odpowiada. Faktycznie gderasz tylko i atakujesz. Nie masz żadnego pomysłu. Ktoś pisze, że Przemysław nie obraża nikogo. No chyba, że nazwanie dyskutanta idiotą jest li tylko zdradą tajemnicy państwowej.

  • Skoro to "państwo " Jest takie dobre to dlaczego trzy miliony ludzi musiało emigrować? Dlaczego to my musimy szukać chleba u innych. Dlaczego to tu w sejmie powstała oficjalna komisja "przyjazne państwo" do naprawiania własnej nieudolności? Pomysły mam -- a tak właściwie to nie trzeba żadnych pomysłów - należy tylko pohamować pazerność urzędników. To państwo zbyt drogo ceni sobie usługi wobec własnych obywateli. Pan Ktoś ma przecież prawo przedstawić swój punkt widzenia. Proszę napisać " Ja "Ktoś" /tu nazwisko/ będę dymał wszystkich pracujących frajerów i tak ma być.2009-09-26, 10:57Proszę podać mnie do sądu - ma Pan wygraną sprawę.

  • Przemysławie... sprawa jest prostaprzestan gadac zacznij dzialac :)jesli nie chcesz startowac w wyborach to chociaz jakies stowarzyszenie zaloz. glosisz przeciez takie prawdz objawione ze ludzie beda walic do Ciebie drzwiami i oknami. gadaniem i pisaniem postow kraju nie zmienisz. no chyba ze Twoim zamiarem jest tylko naglosnienie i tak juz glosnego problemu a cala reszte niech zrobia inni. ale... nie... Ty przeciez na latwizne bzs nie poszedl :)pozdrawiam :)

  • Ja osobiście mam inną misję -- muszę nakarmić rodzinę oraz zarobić na spore opłaty dla "państwa" -- Nagłośnienie to między innymi liczba wejść i komentarzy. Gdyby było tego bardzo dużo można by coś zmienić. Tu jest wszystko proste albo to popierasz albo nie. Mamy kraj wolny politycznie, pozostaje nam tylko wywalczyć swobodę ekonomiczną. Ja to nazywam gwarancją przetrwania. Gdy pojawi się światełko w tunelu to z pewnością znajdą się młodzi ludzie którzy poprowadzą temat w odpowiednim kierunku.

  • Przemysławie - stwierdzam ,że jesteś IDIOTĄ oto niniejsze posty:adam.m2009-09-25, 18:04z każdym miesiącem jest mi coraz lepiej, szczególnie dużo czasu poświęcam na pracę i rozwój zawodowy, bo od gdakania w twoim stylu to się kabza nie napiełnia:DPRzemysław 1954:Życie to nie tylko kabza proszę Pana -- Życie to przyjaciele, rodzina oraz otoczenie. Własny wizerunek ma wartość wtedy kiedy nie przeszkadza w lustrze.adam.m2009-09-25, 19:37Hah, a czy ja powiedziałem,że życie to tylko kabza? Ah te skróty myslowe a la Macierewicz.odpowiedź przemysława:Panie adam. M powyżej napisał Pan że od gdakania kabza się nie napełni A zaraz poniżej Pan temu zaprzeczył. /tłumacząc się skrótem myślowym/.weź to facet przeczytaj 100000000 razy i się zastanów nad tym, co ty pier....sz.

  • Wreszcie coś konkretnego -- Pan adam. M po podpowiedzi mamusi wybuchnął. Co prawda nie na temat ale zawsze to coś. To właśnie jest medialne Tego oczekują czytelnicy. Rzeżnia na maxa i tylko rzeżnia. O gospodarce nikt niebędzie czytał bo ona jest i była. Wykształcony młody wilk na usługach kogoś tam rozumie świat po swojemu. Cel został osiągnięty -- ale przez polityków. Jak to ktoś tu nazwał zawodowych oszustów. Brawo brawo Panie adamie. Może Pan być dumny z siebie. Będzie brzuszek napełniony i narobić się nie trzeba. A ten większościowy motłoch niech się kisi we własnym sosie. Niech się miota między partiami różnych opcji łudząc się że od czasu do czasu coś skapnie z pańskiego stołu. Po komusza mentalność jeszcze około dwóch pokoleń będzie zbierała żniwa. Jeszcze nie awansował Pan na osobę mi tak bliską aby sobie bezkarnie tykać. Zawsze istnieje możliwość bezpośredniego spotkania -- co wtedy? Póki obelgi nie zaszły zbyt daleko proponuję wstrzemiężliwość.

  • Przemysławie - guzik mnie obchodzą bezpośrednie spotkania z tobą, po prostu nie umiesz czytać i nie rozumiesz nawet dwuch linijek tekstu. Powiedziałem - przeczytaj to 1000 razy i się zastanów, czy czytasz cokolwiek ze zrozumieniem.Co do motłochu, nie wiem kogo masz na myśli - ja tak ludzi nie nazywam.O gospodarce ludzie chętnie by czytali - gdyby poza twoimi konfabulacjami, było coś ciekawszego. Od twoich epistoł bez ładu i składu, wolę dodatki dotyczące finansów z wyborczej albo rzczpospolitej.2009-09-26, 16:07*dwóch

  • "Gdy pojawi się światełko w tunelu to z pewnością znajdą się młodzi ludzie którzy poprowadzą temat w odpowiednim kierunku."Przemyslawie... wszystko jest naglosnione, glosniej juz chyba byc nie moze. olej mlodych ludzi bo nigdy sie nie doczekasz ;) zacznij dzialac. wierze ze bedziesz potrafil pogodzic prace z przyjemnascia (obolaniem systemu) :) pokaz ze za slowami ida czyny :) inaczej nie bedziesz sie roznil od tych zlych politykow ktorym wytykasz nierobstwo, brak zaangazowania itd itp. oni tez tuzo gadaja... oni tez nic nie robia :)

  • Adamie. M -- zastanawiałem się dlaczego Pan w końcu dość inteligentny człowiek dopracował się tytułu trolla. Okazało się to dość proste. Pan ponad wszystko przedkłada swój interes. Przychyla się Pan w tym kierunku który daje korzyść takim jak Pan. Nawet nie ma Pan zamiaru pochylić się nad problemami milionów Polaków którzy tworzą budżet narodowy. Pana interesują tylko konsumenci tego budżetu. Ponieważ przez dotychczasowe życie namaszczony Pan został /przez mamusię/socjalizmem, nie jest Pan w stanie zrozumieć ludzi pracujących bezpośrednio na PKB Polski. Ja nie neguje potrzeby istnienia administracji, ja neguje sposób w jaki ona pracuje. Administracja zamiast sprzymierzeńcem stała się karbowym przedsiębiorców. Uparł się Pan zaprzeczać rzeczom oczywistym nazywając je konfabulacjami. Myślę że gniew na moją osobę odbiera Panu możliwość realnej oceny sytuacji. Osobiście zna również fachowców którzy nauki pobierali i pobierają w gazetach. Sciera soę Pan ze mną kilkadziesiąt razy zamiast raz wyrazić swoje zdanie i napisać pochwalny pean na cześć Polskiej administracji, Polskich rządów i Polskiego sejmu. Którzy nawet przez kilka kadencji nie potrafią /mimo że wszyscy obiecali/ zlikwidować "izby refleksji" -- powód - zbyt wielu kolesi tam zasiada.