Produkcja długów

  • Zapraszam de refleksji -- http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/ /materiał źródłowy /. Każdy przeciętny obywatel który z bólem zarabia na przeżycie, ledwo dający radę z opłatami zastanawia się jak to jest że dług publiczny ciągle rośnie a on jest coraz biedniejszy. Wystarczy jednak popatrzeć na to co się dzieje z budżetówką i obraz zaczyna się rozjaśniać. Niemal wszyscy pracownicy zasilani z kasy państwowej poczuli wyraźnie poprawę bytu. Lekarze, służby mundurowe, pracownicy oświaty, urzędnicy, Pracownicy spółek skarbu państwa, pracownicy wymiaru sprawiedliwości etatowi pracownicy partii politycznych oraz wszyscy ci o których zapomniałem. Tak się składa że na początku tak zwanego okresu transformacji byliśmy w stosunku do bogatych sąsiadów kilkanaście razy biedniejsi. Zarabialiśmy po prostu kilkanaście razy mniej. I oto nasza władza wpadła na genialny pomysł aby Polacy w przyśpieszonym tempie dogonili pod względem zarobków tych bardziej zamożnych. /np Niemców/. Zabrali się ostro do roboty szafując podwyżkami hojną ręką na lewo i prawo. Twórcy tego " dobrobytu " zapomnieli jednak że pieniądze pomnaża się nie w mennicy a na wolnym rynku. A tam działają żelazne zasady ekonomii. Rynek przede wszystkim nie toleruje ingerencji państwa a dostaje zawału gdy przekroczy się granice rozsądku. W Polsce granica dawno została przekroczona i dawno została zburzona proporcja między gospodarką rynkową a dzikim interwencjonizmem Państwa. Efekty widać gołym okiem -- ku radości gawiedzi rosną i pięknieją inwestycje budżetowe a ku upadkowi chyli się coraz więcej firm prywatnych. Nastąpiła kumulacja zadłużenia - Budżetowy dług zewnętrzny, budżetowy dług wewnętrzny, długi samorządowe oraz na koniec długi w prywatnych gospodarstwach domowych. Kiedyś Urban powiedział że rząd się wyżywi i to były słowa nie tylko prorocze ale okazały się wskaźnikiem postępowania który zstąpił jak duch na wszystkie szczeble władzy. Chciało by się teraz niektórym świętokradcom wykrzyczeć -. " Niechaj zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi - Tej ziemi ".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Przemysławie, po co ten pic? Napisz Pan po prostu; ludzie, bloguję na Onecie pod adresem... Kto chce niech wchodzi, czyta, i TAM komentuje. ". Jestem przeciętną obywatelką zarabiającą z bólem na przeżycie i w ogóle nie myślę o długu publicznym. Czy to znaczy że jest ze mną coś nie tak? Bardzo pochlebnie pisze Pan o, rynku". Jest on takim cudownym panaceum na wszystko. Jeżeli mnie pamięć nie myli, to niedawny kryzys zaczął się od Stanów Zjednoczonych. A tamci tego, rynku " dostatek, prawda? Pięknym przesłaniem zakończył Pan swój wywód. Tak się zastanawiam ze tym, od, Ducha Twojego" nigdy żaden kryzys nie zagroził. Ciekawe dlaczego?

  • Tak Przemysławie, nie zdziwię się, jeśli skomentujesz swój własny wpis jako Miasto, następnie Obywatel plus 3 inne nicki, zrobi się tłum. Bo przecież to pracownicy oświaty są przebogaci, pielęgniarki śmigają na Ibizę niczym francuscy Jet-Seci. Szafując demagogią na prawo i lewo nawet w kwestii ingerencji państwa polecam Ci prześledzić jak rząd amerykański ingeruje w swoją gospodarkę oraz to, jak Angela radziś sobie musi z dobrobytem w cieniu pustki bundesskarbu. Łatwo jest pieprzyć o produkcji długu - owszem, Polacy produkują go bardzo dużo wręcz dosłownie, starczy zapytać pracowników windykacji oraz komorników.

  • Panie Ewo dokładnie tak pisałem wielokrotnie Niemal wszystkie moje zaczęte postu pochodzą z mego bloga. Nie widzę powodu aby nie korzystać z możliwości zaprezentowania go tu na forum. Piszę pod własnym nazwiskiem. Skoro Pani nie myśli wcale o długu publicznym znaczy się albo pogodziła się Pani z takim stanem rzeczy albo nie potrafi pani rozwikłać zawiłości obecnego stanu Polskiej ekonomii Państwa. Panie Adamie jak Pan widzi ten post jest podpisany, więc w czym problem. Piszę tu o Polsce i jej specyfice a nie o Ameryce oraz Niemczech. Co do produkcji długu przez szarych obywateli to jest wprost proporcjonalne do nędzy. Zła polityka rządów powoduje zwiększoną emigrację, ubożenie obywateli oraz rosnące długi osobiste. Jednak zauważa Pan chyba różnicę pomiędzy dobrowolnym zadłużaniem się w banku a długami narzuconymi nam przez władze centralną oraz lokalne. /W Bolesławcu przykładem są słynne obligacje - a tymczasem Pan prezydent dalej rozdaje fanty swoim poplecznikom. /. O pielęgniarkach Panie Adamie nie wspominałem gdyż wiem jak jest w tej grupie zawodowej. Pozdrawiam oboje Państwa i dziękuje za komentarze /Pan Adam ma może jakąś lepszą wiedzę na ten temat to chętnie poczytam. /.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pisze Pan o dobrowolnym zadłużaniu w bankach. Naturalnie jest to problem. Jednak większośc ludzi zadłużonych w bankach musiała to zrobic, by przeżyc. To również powinien Pan brac pod uwagę.

  • Dziękuje za komentarz lecz ja właśnie tylko o tym pisze. Emigracja i kredyty to zmora Polskich rodzin. Gdy przyjrzeć się średnim pensjom w spółkach skarbu państwa trudno uwierzyć w to co się dzieje na prowincji. http://biznes.onet.pl/firmy-zatrudniaja-ale-za-niskie-wynagrodzenia,18563,3343661,1,prasa-detal
    Panie Czarku zapraszam tu - http://przyjaznapolska.blog.onet.pl/.

  • Czy Pan może już skończyć z reklamowaniem swojego bloga, Panie Przemysławie? Uprzedzając pytanie - czytałam. Wypadałoby jednak czasem odwoływać się do opinii innych niż własne. Pozdrawiam.

  • Dlaczego to Pani Judyto mam odnosić się do obcych tekstów skoro mam swoje. Ten blog jest mój, teksty są moje i nie mam z tego żadnych gratyfikacji. Skoro moje teksty przysparzają wejść Portalowi II logiczne staje się że robią wejścia mojemu blogowi. Z wyrazami szacunku dla Pani oraz innych.2010-08-01, 17:46Piszę tam również wiersze i podpisuję wszystko własnym nazwiskiem. Tu na portalu pisuję wierszowanki pod nickiem "Rozmowa kontrolowane ".

  • Ależ się Pan przejął! Jako publicysta - nawet amator - nie powinien Pan reagować tak emocjonalnie.

  • Nie ma emocji w moim wpisie. To kwestia interpretacji tekstu pisanego. Odniosłem się do Pani wpisu. Mimo że jest Pani rówieśniczką mojej córki strofuje mnie Pani co powinienem i gdzie pisać oraz jak powinienem reagować. Aby nie popadać w konflikt staram się odpowiedzieć.

  • Cieszę się, że uznał Pan za stosowne zajrzeć mi w metryczkę. Ja Panu nigdzie nie zaglądałam.

  • Przemysławie - jeśli się nie mylę Judycie chodzi o to, byś nie powoływał się sam na siebie, ponieważ dochodzisz do absurdalnej sytuacji, w której przyznajesz sam sobie rację na podstawie swoich własnych wpisów. Prościej chyba się tego wytłumaczyć nie da.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przemysław osiągnął najwyższy stopień wtajemniczenia, sam dla siebie jest medium i guru :) Impossible is nothing :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ten Przemysław jest już w wieku poprodukcyjnym i z nudów pisze sam do siebie. Jedni starcy wydzwaniają do Radia Maryja, inni dzwonią do Szkła Kontaktowego w TVN24 a on sobie pisze komentarze do wszystkiego na portalu pana G i niech sobie pisze, niech daje upust swoim namiętnościom komentatorskim, by móc jakoś zaistnieć. Po co te nerwy przecież nie trzeba tego brać na serio.

  • Do Adama, Lorda oraz Jarosława. -- pozwalam sobie tylko na wstawianie linków na mój blog. Tam wcześniej piszę większość postów następnie je przedrukowując na portal II. Nie widzę w tym nic nieprzyzwoitego. Pana Jarosława z ciekawości pytam jaki wiek uważa za starczy? Z grzeczności nie pytam dlaczego nie odnoszą się Panowie do tematu. Ja sam, zwykły człowiek z pewnością nie jestem wart dyskusji. Wiem że jest spora grupa Polaków którzy korzystają finansowo z pracy innych ludzi. Właśnie ta grupa będzie zaciekle broniła swoich przywilejów oraz poddawała krytyce każdego kto ośmieli się choć dotknąć tematu. Panie Adamie kiedyś pisał Pan że Pana Mamusia mówiła Panu że socjalizm był piękny. Widzę że zostało to Panu. Gratuluję wytrwałości charakteru. Nigdzie nie pisze Pan nic na temat tylko wyszukuje jak dokuczyć autorowi. Polemika polega na wymianie zdań. Jak jednak wymieniać opinię z ludźmi którzy wstydzą się /są anonimowi/ tego o czym piszą?