Słońcu - ależ odnoszenie się do Twojego programu politycznego tworzenia jakiejś liberalnej republiki bananowej byłoby zbyteczne. Od razu najlepiej kandyduj na Prezydenta wszystkich Polaków!Aby nie odchodzić od tematu - swego czasu redachtory napisały obszerny artykuł zdaje się na 18stkę Azartu, to była porządna analiza. A dziś, do egzaltowanych postów, na przykład Twoich, trudno się odnosić, kiedy osiągają jakiś ekstremizm przemieszany z megalomanią. I wyobraź sobie,że jest to moja subiektywna opinia i wrażenie.
Wywiad Romana – czy już kampania?
-
-
Widzisz, Adamie: wartościujesz moje pomysły (przez dodawania "bananową"), miotasz epitetami, przy czym nie piszesz co jest nie tak. Przypominasz troszkę nobliwego staruszka, który WIE że za cara było lepiej, mimo że nie bardzo jest w stanie powiedzieć dlaczego. Przyznam, że to dość zabawne :)
Tak więc zamiast marnować energię na wymyślne epitety i bezużyteczną sofistykę, wykaż się kreatywnością i przenikliwością w ocenie wywiadu z Romanem. Pozdrawiam.
-
Prezydencie Republiki Bananowo Liberalnej. Naprawdę masz ciekawy program polityczny, jednak moje subiektywne go przestudiowanie wywołuje mój uśmiech. Jako człowiek mam prawo osobiście wykpić twoją megalomanię, która nawet bananów nie jest w stanie przyjąć do wiadomości. Widzę,że zamiast przejść wobec mnie obojętnie i olać to, co piszę, podniecasz się najmniejszą krytyką, jaka wobec Ciebie pada. Myślę,że ktoś powinien odłączyć ci klawiaturę:PPozdrawiam
-
O nie, nie nazywaj swoich postów "krytyką". Ty ograniczasz się do obelg i dowcipkowania, bo nic sensownego jeszcze nie napisałeś, co wzbudza jedynie uśmiech politowania. Tak więc zamiast marnować energię na wymyślne epitety i bezużyteczną sofistykę, wykaż się kreatywnością i przenikliwością w ocenie wywiadu z Romanem.
-
Wiedziałem,że odpowiesz. Ludzie są tacy przewidywalni:D
-
Ale jak mu odłączyć klawiaturę, kiedy on z nią sypia i chodzi do toalety?
-
Grażyno, gratuluję dołączenia do doborowego towarzystwa bluzgających anonimów. Żenada :/.2010-07-14, 11:59Swoją drogą to fajnie, że jestem dla Was ważniejszy od prezydenta Romana :*.
-
Słońce, wyluzuj, złap dystans. Jeszcze nikt Ci z nas nie nabluzgał, ale zrobi to Bogdan, jak zamiast organizować Gliniadę, będziesz czas marnował na podbijanie nam słupków! Od przyjaciela to dopiero boli, co tam my - wrogowie :).
-
Słońcu, mnie Twoje nazwisko kompletnie nic nie mówi. Więc przedstawianie się sobie także nic nie zmieni. Lepiej słuchaj rad Grażyny.
-
Wiesz, w temacie teoretycznie dotyczącym PREZYDENTA anony rozważają czy jestem wart banana, a PT Redaktorka zastanawia się z kim sypiam i co robię w toalecie. A ponieważ anony zbulwersowały się po krytyce p. Romana, mam pewne ciekawe podejrzenia co do ich "bezstronności": >.
-
Ja nie mam podejrzeń ani co do anonimów, ani co do Ciebie. Ja mam pewność :).
-
No i super. A teraz wróćmy do Romana - co prawda jestem od niego młodszy i przystojniejszy, ale chwilowo to on jest prezydentem :).
-
W kręgach władzy prowincjonalnej "teraz" znaczy "zawsze". Ileż nieśmiertelnych grzybów, mchów i paproci plani się w ratuszu i okrąglaku?
-
Najprawdziwsza prawda.
-
Zgadzam się :) To niestety przykra prawda. I dodam, że nie tylko tam.