Panie Przemysławie, chyba w ogóle nie przeczytał Pan tego co napisałem. Państwo nie "buduje tym ludziom konkurencji". Państwo, budując w doskonałym miejscu obiekt z pomieszczeniami na lokal gastronomiczny stwarza warunki do rozwoju konkurencji. A ona właśnie leży w jak najlepiej rozumianym interesie społeczeństwa. Proszę wskazać w tej okolicy jakikolwiek, porządny lokal gastronomiczny. Jeżeli lokal jak wiele innych będzie dzierżawił prywatny restaurator to Pański scenariusz nie ma szans. A przy okazji, pewnie nieświadomie, zdradził się Pan ze sporą obawą przed konkurencją w ogóle (choć to oczywiście nie Pana branża). No, ale to typowe dla przedsiębiorców. Generalnie są za wolnością gospodarczą, ale dobrze by było żeby ograniczyć konkurencję.
Stosunek Bolesłwian do marketów, centrów handllowych, basenów
-
-
Konkurowanie z innym przedsiębiorcom jest zdrowym rynkowym mechanizmem. Jednak konkurowanie z państwem mającym w rękach wszystkie sznureczki to co innego. Kierownikiem tego lokalu ma być szefowa BOK Pani Lijewska. Proszę zwrócić uwagę że ten lokal nie jest oparty na zasadach wolnorynkowych. Za wszystko płatnikiem jest państwo i na każdą okoliczność będą pieniądze. Scenariusz jaki przedstawiłem jest wysoce prawdopodobny. A kilkaset metrów dalej jest kilka lokali gastronomicznych które też miasto dzierżawi restauratorom.2010-07-02, 13:19Ograniczanie konkurencji występuje tylko i wyłącznie przy interwencjonizmie państwa Na przykład zawody prawnicze. I ubolewam z tego powodu.2010-07-02, 13:21Napisał Pan porządny lokal gastronomiczny -proszę uczciwie powiedzieć ile razy w tygodniu jada Pan w restauracji.
-
Jak mówią nasi sąsiedzi ze wschodu: "Chłop swoje pop swoje". Panie Przemysławie widzę, że jest Pan w stanie zgodzić się tylko z tym co sam Pan napisze. Ponieważ osobiście na tym formu apelowałem by nie obrażać personalnie osób, z których poglądami się nie zgadzamy, to napiszę tak: Jest Pan z pewnością mądrym człowiekiem, ale żeby się o tym przekonać trzeba zużyć strasznie dużo energii, mieć dużo czasu i cierpliwości. Ja niestety nie mam tego wszystkiego aż tyle, więc pozwoli Pan, że od teraz będę już Pana wpisy wyłącznie czasami czytał, oczywiście dopóki starczy cierpliwości. Pozdrawiam.
-
Ja również nie zabiegam o konflikty. Kto chłop kto pop? Jestem przekonany że wystarczająco jasno wytłumaczyłem Panu zło wynikające z inwestycji komercyjnych tworzonych przez skarb państwa. Organa państwowe z samego założenie powinny pomagać i służyć obywatelom w ułatwianiu funkcjonowanie. Podatki pobierane są dla utrzymania obiektów i urzędników państwowych. Skoro pojawiają się nadwyżki pozwalające na inwestycje KOMERCYJNE /służące do zarabiania pieniędzy /. Oznacza to wprost że podatki są zbyt wysokie. Panie Bartku z samego założenia są dwie grupy społeczne -- jedna z nich to przedsiębiorcy z pracownikami a pozostali to pracownicy budżetowi. Jak Pan szanowny sądzi kto kogo utrzymuje? Skoro wszystkie pieniądze w państwie wytworzone są przed przedsiębiorczość, wnioski powinien Pan wyciągnąć sam. Nawet te sławne "PIENIĄDZE UNIJNE " zanim dotrą do mało zaradnych muszą najpierw być wypracowane przez osoby przedsiębiorcze a potem po przejściu przez sito urzędów rozdane Na przykładzie Pana i pana rodziny - co jest lepsze? Czy to aby pana rodzina miała 10 000 do dyspozycji i nic jej nie dawał czy miała by 1000 zł i otrzymywała wspomaganie państwa?
-
Stosunek przynajmniej mój jest taki: że w Bolesławcu niczego nie można kupić.Są przynajmniej sklepy z zegarkami i tu podam przykład:Zegarek w salonie firmowym Casio kosztuje 580zł a ten sam w Festina na Prusa jest o całe 100zł droższy. Maska do nurkowania w sportowym na basenach jest o 100% droższa niż ta sama na allegro. Kupić filtr do aparatu w Bolesławcu to możemy zapomnieć. Jedynie to Banków mamy sporo ale i tak kredytów nie dają:).
-
Aby być sprawiedliwym -- władze miasta spisały się na medal obniżając ceny biletów wstępu na baseny odkryte. Brawo. Teraz każdego stać na wstęp i zwiększy to frekwencję.
-
Zgadza się. Piotr powiedział że młodzi ludzie się kąpią na nie strzeżonych akwenach, bo baseny drogie.W tym roku wybory to obniżyli ceny biletów. W tamtym roku też się młodzi potopili i nikt biletów nie dał po złotówce.Wszystko gra polityczna.
-
Najlepiej Państwo niech sprywatyzują. Zmniejszą podatki, aby prywatne firmy mogły rozwijać skrzydła. Niech świat rządzi się tylko prawami ekonomi. Prawa moralne i wartości ludzkie odstawmy na bok, tego nie potrzebujemy. Najważniejszą są pieniądze i to czy komuś się opłaca stawiać baseny, pola golfowe czy nie? To czy będziemy mieli galerie, piękne stadiony, czy lokale państwowe, czy prywatne niech zdecyduje ekonomia. Ludzie nie powinni się tutaj wtrącać, nie powinni się kierować prawami do życia, tylko prawem dżungli, Silniejszy wygrywa, słabszy zostaje pożarty. Niech prywatni inwestorzy postawią autostrady, będziemy za nie im płacić aby móc jeździć. Niech prywaciarze zarobią jak najwięcej. Biedronki są prywatne, a ludzie na kasach zarabiają i tak mało. Na prywacie drobią się Ci co mają pomysł i potencjał do tego. Nie jestem możliwym, aby w Polsce, Polacy mieli prywatne firmy, bo nikt by u nich nie pracował, ktoś musi wykonywać czarną robotę. W chorym świecie, wygrywają tylko Lwy. Darwin i tutaj ma swoje zastosowanie.2010-07-04, 16:42Darwin chciał dopisać, że nie jest możliwym aby wszyscy Polacy mieli tylko prywatne firmy.
-
Panie Darwinie -- było tak kilkadziesiąt lat. Wszystko było państwowe. Wszyscy kto chciał miał pracę. Jednym słowem eldorado. Zakłady na pniu sprzedawały 100% towarów i usług. Wiele z nich były monopolistami. Poczta, kolej, telekomunikacja, PKS, MPK, fabryki samochodów, Wszystko państwowe. Skoro to wszystko było takie wspaniałe to dlaczego wszystko zbankrutowało? Z zakładami jest tak -jest właściciel i są pracownicy. Gdyby Pan był właścicielem to jak by Pan traktował swoich pracowników. Dlaczego ludzie w marketach zarabiają tak mało? Po pierwsze z każdej legalnej wypłaty państwo zabiera pracownikowi mniej więcej równowartość. Proszę poprzeć wniosek o kwotę wolną na poziomie przynajmniej 1500 zł i problem sam się rozwiąże. Rząd i sejm powinni tylko uchwalać płacę minimalną a resztę załatwi wolny rynek. "Prywaciarze" Darwinie bez pracowników nie dadzą rady. A skoro jest Pan taki filozof to proszę odpowiedzieć -- gdyby Pan teraz budował sobie domek jednorodzinny to komu powierzył by Pan budowę. Czy firmie państwowej? Czy wielkiej firmie budowlanej która ma wszystko na biało? Czy prywaciarzowi który ma pracowników na czarno? Co do moralności to ona jest w ludziach i żadne prawo jej nie może ani nakazać ani zakazać.2010-07-04, 21:01Pozdrawiam Pana.
-
Prawem żądzą pieniądze i ekonomia. Wygrywa silniejszy ( w tym przypadku prywatna osoba) przegrywa płotka ( w tym przypadku "robol"). Opowiedz Pan, gdzie tutaj moralność. Zawsze zarobi ten co jest przy kasie. Ten biedny będzie biedny, bo Prywaciarz wtedy nie kupi sobie jachtu. Po za tym piszesz Pan właśnie o tym, co nazywa się ekonomia. Tam się inwestuje, gdzie zbierze się plony. A co do moralności to Pan nie masz pojęcia. Potrafisz Pan pisać, tylko z punktu widzenia kasy i ekonomii. Moralność została gdzieś daleko. Bo jeśli by brać pod uwagę moralność to ekonomia nie ma prawa bytu. Wracamy do punktu wyjścia. Albo kasa, albo moralność. Pokaż Pan złoty środek, a może odbierzesz Pan nagrodę Nobla.2010-07-04, 22:59A co Pan powiesz o naszym przemyśle? Czesi mają skodę ( na podzespołach VW), Hiszpanie Seata ( podobnie na podzespołach VW) Jak się jeździ po Włoszech widać Fiaty i Alfy Romeo, Niemcy ( Mercedesy, Audi, Bmw, VW) Francja ( Citroen, Renault, Peugeot). A w Polsce, stare W 124, i marki z całego świata. Nie mamy własnego przemysłu. Browary należą do największych spółek światowych. Fiata Pandę ( gdzie największa produkcja była w Tychach przenoszą do Włoch, bo rząd Italii wkurza się, ze to my robimy najwięcej samochodów jak oni) Postawili fabryki w Polsce, dostali ulgi podatkowe, a teraz najlepszą markę zabierają do siebie) Ludzie stracą prace. Tak wygląda kapitał zagraniczny, Korzysta z naszej siły roboczej a bogaci się wschód. Chcesz Pan w mówić po Angielsku, jeść w Mc Donaldzie, ubierać się w H%M, jeździć shitem z Chin, bo tak ekonomia nakazuje. Korzysta tylko ona tym ten co ma kase. Dziadkowie w grobach się przewracają patrząc, za co oni walczyli. Na tym kończę kwestię rozmów na tym forum. Patrząc na tendencyjność wypowiedzi ludzi na tych forach, dochodzę do wniosku, że zamiast mózgu to macie dolary w głowie...
-
Panie Darwin -- jak według Pana wygląda moralność? Może ktoś założy firmę, wyposaży w maszyny, będzie tyrał jak niewolnik od świtu do nocy a potem zatrudni Takiego Pana Darwina i odda mu wszystko co zarobi? Proszę mi napisać powiedzmy na przykładzie restauracji. Powiedzmy pracuje Pan /legalnie/ u restauratora i razem we dwóch wypracowujecie miesięcznie 5 tysięcy czystego zysku. Ile według Pana z tego powinien dostać Darwin?2010-07-05, 06:23Nie udzielił Pan odpowiedzi o budowie domu. /czy była niewygodna/.
-
Napisałem, że w Polsce już prawie nie ma rodzimego przemysłu. Wszystko będzie zagraniczne. Na to nic Pan nie opowiedział. Tak samo ja na nic Panu nie będę odpowiadał. Światem rządzi ekonomia. Moralność była dawno temu. Piszę o tym jak jest. Dzisiaj nikt się nie liczy z jednostką tylko z pieniędzmi. Proszę na ten temat coś powiedzieć. Proszę pisać na temat. Po za tym nie chcę dyskutować. Mówię tylko o tym, że dzisiaj jest jak w dżungli. Pan mówi o tym co Pan widzi, z punktu konia. Ma Pan klapki na oczach, i nie widzi nic po za patrzeniem na wprost. Czyli nie na temat.
-
Panie Przemysławie... trochę Pan głupoty tutaj opowiada.
-
Po za tym nawet jeśli chciał bym dyskutować z Panem, to się raczej nie da. Ja pisałem o trochę innej sprawie. Pan nie ustosunkował się do tego, tylko gada o jakiejś firmie. Jeśli dyskusje polegają na tym, aby przeciwnika za każdym razem sprowadzać na boczny tor, samemu uciekać od merytoryki, to auf wiedersehen. Może posiadł Pan umiejętność manipulowania rozmową - erystyka. Schopenhauer miał za duży wpływ? Ja wyrażam swoje zdanie i nie mam ochoty dyskutować w ogóle, a na pewno nie z ludźmi, którzy tego nie potrafią.