Sny o elicie

Dyskusja dla wiadomości: Sny o elicie.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Grazyna wpadla w pulapke ideologiczna, ktora posunela ja do najzwyklejszego chamstwa (na obrzezach spoleczenstwa czasem trzeba je tolerowac, aby ocalic wolnosc slowa) W kloceniu sie o prawie wszystko, co tylko mozliwe, bijemy dzisiaj swaitowe rekordy.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ja uważam, że Grażyna jest jedną z tych, które nie popadły w paranoję jaka ogarnęła prawie cały naród. Bardzo dobry i trafny felieton pani Grażyno! Tragedia to jedno, a prawda to druga strona całej tej sprawy. Jako, że o zmarłych nie powinno się mówić źle, to wolę tej prawdy nie przypominać tym, którzy mają dość krótką jak widać pamięć...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czy Kaczyński tym że zginal w Tupolewie ma byc inaczej traktowany, Lotniku? Powiedzial tak kiedys i to jest i bedzie mu wytykane - nie potrafil sie zachowac. To co robi Roman to nie jest jego zasluga, tak naprawde przyciaga ludzi populizmem... Nie chce prezydenta ktory obraza swoich mieszkancow. Wstyd mi za opinie władz miast partnerskich o naszym gospodarzu...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jurku, ja mówię o niepotrzebnym podgrzewaniu atmosfery przez media, które też powinny zrobić rachunek sumienia po tej tragedii. To medium, na którym piszemy jest powiązane z Platformą i starostwem więc efekt może być tylko jeden. Po co ta kolejna wojna? Kto i po co ją wywołuje? Jak to z mediami bywa proponuję poczytać artykuł z Rzeczpospolitej "Małe studium kłamstwa wawelskiego" i tendencyjności www.rp.pl/artykul/464545.html Efekt takich "felietonów" może być tylko jeden. Pamiętajcie, kto sieje wiatr ten zbiera burzę...

  • Ble, ble, ble. Równie dobrze możesz napisać Lotniku, że jesteśmy powiązani z 200 innymi podmiotami w Bolesławcu, bo im też wystawiamy faktury za reklamę czy usługi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Za ten "felieton" też wystawicie fakturę, czy jest on wpisany w tą wcześniejszą?2010-04-22, 15:18No jasne, jakie faktury. To się nazywa "gratisy". Papa, bawcie się dobrze.

  • Na razie Lotniku wystarczy nam to, że zarabiamy na Twoich kliknięciach i bezsensownych komentarzach.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Panie Gwizdala, sam Pan wie ile sie Pan rozpisywal o Azart Sacie i Ekspresie Boleslawieckim. Po co więc tekst o 200 podmiotach? Jaki jest koń każdy widzi. Ad rem: i ad Noir Lotus. Tak to jest, że dzisiaj jak sie komus powie dosadnie to jest żle, bo na salonach brzydkie slowa psują atmosferę milego poklepywania sie po pleckach. Niestety Platforma jest partią, która o poklepywaniu wie tyle, że moglaby nie jeden doktorat napisać. Tym ludziom zależy tylko na tym, aby sie usmiechać i aby nikomu nie bylo przykro. Tak sie nie da robić dobrych rzeczy dla kraju. Trzeba umieć wziąć byka za rogi. Powiedzić komuś jaki jest NASZ interes i z czego NIE ZREZYGNUJEMY. Lecha Kaczyński umial to powiedzieć. Donek i jego kompanija niestety woli się usmiechać i patrzeć na slupki poparcia.

  • Rudy... Azart-Sat czy Express bez samorządowych pieniędzy raczej nie będą działać. IstotneInformacje sprawnie funkcjonują bez jakiegokolwiek samorządowego wsparcia. Zarabiamy w różny sposób, także na Twoich komentarzach, dlatego zachęcam do pisania :)Co do meritum dyskusji. Piotr Roman startował w wyborach jako reprezentant PiS. Potem się wypisał. Tłumaczył, że nie ma to nic wspólnego ze spadkiem popularności tej partii. „Jest to przedziwna informacja. Jestem zdumiona. […] To świadczy o tym, że tak naprawdę program PiS i idea prawa i sprawiedliwości nie była bliska prezydentowi Bolesławca. Szkoda” mówiła w specjalnej rozmowie z nami Jolanta Szczypińska, posłanka PiS, bliska współpracowniczka byłego premiera Jarosława Kaczyńskiego.Każdy w swoim sumieniu może ocenić postępowanie polityka Piotra Romana.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    @ K. G. Zarabia Pan nie tylko na moich komentarzach... Nie chcę toczyc z Panem polemiki o lokalnych mediach. Sposób ich finansowania jest jasny - część od gminy, powiatu, innych publicznych zasobników, a część od reklamodawców. Jest przy tym coś takiego, co bym nazwal "syndromem najwyższej faktury". Linia polityczna porttalu ii pokrywa sie z linią okrąglaka. Oczywiście w pelni dobrej woli nie wykluczam przypadku...

  • Dodam jeszcze że procentowy udział przychodów od reklamodawców jest zupełnie inny u nas, niż u innych. U nas dominuje. Cieszę się, że dopuszcza Pan przypadki i nie szerzy teorii spiskowej.

  • Grażyna napisała: "Kiedy Lech Kaczyński, po swej tragicznej śmierci, urastał z pozycji słabego prezydenta do rangi męża stanu, zrozumiałam, że jako naród potrzebujemy elit"Urastał do takiej rangi nie z powodu potrzeby elit, ale ogólnopolskiej histerii podsycanej przez media. Po prostu mówienie,że był to prezydent nieodpowiedni nie było na miejscu. To tylko medialna opera mydlana, która minie szybciej niż myślisz a na mówinicy sejmowej L.Kaczyński stanie się taką samą figurą retoryczną jak JPIICo do reszty - to jakaś burza w szklance wody. Tak, jakby nikt na codzień nie używał słów dureń, czy idiota. Przywykłem już do tego, że zawsze ktoś się nakarmi taką infantylną pożywką robiąc wielką aferę o nic, A do czego to to prowadzi - ano zaraz będzie 10 stron komentów, wywlecze się stare sprawy, rozkręci się niekończąca się dyskusja.....a wniosków i tak zero.O samym smsie już pisałem i myślę,że sam odbiorca najpierw powinien zastanowić się nad swoją "łaciną", by następnie krzyczeć o wielkiej obrazie majestatu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W przypadku ś. P. Lecha Kaczyńskiego myślę, że jego zachowanie nie było zachowaniem przemyślanym - zareagował emocjonalnie i nieadekwatnie - trzeba to przyznać. Jednakże trzeba też szczerze przyznać, że poniósł i ponosi nawet po śmierci konsekwencje swego zachowania. Prawda? Ciągle to przypominano i wypominano. Wciąż przyglądano i przysłuchiwano się L. Kaczyńskiemu by przyłapać go na nieodpowiednim zachowaniu. To dotyczyło również jego małżonki, która ponosiła niezasłużenie karę za zachowania swego męża. Sądzę, że częściowo wynikało to też z faktu iż wpływowa część mediów nie mogła wybaczyć L. Kaczyńskiego wygraną z D. Tuskiem w wyborach prezydenckich. Popierać "Kaczora"? Przecież to passe! Co do reakcji mediów na postępowanie "Mira i Zbycha", to nie było ona już tak zdecydowanie negatywna. Faktem jest, że D. Tusk usunął szybko z pierwszej linii "zgniłe jaja" i wytrącił z rąk argumenty o popieranie patologii nie tylko adwersarzom lecz również mediom. Zachowanie P. Romana, tzn. nazwanie J. Burniaka palantem, uznałbym za bardzo niefortunny wypadek gdyby nie ten jego dziwny śmiech po wypowiedzeniu kwestii. Zapewne nie mam racji ale jakoś kojarzy mi się to z rechotem A. Leppera po postawionym przez niego pytaniu w stylu: "To prostytutkę można zgwałcić? ".2010-04-22, 17:59Co do SMS-a J. Zielińskiego to nic nie usprawiedliwia takiego zachowania - przecież wesela nie planuje się z dnia na dzień i jego przerwanie nie leżało w kompetencji B. Nowaka. W tę smutną sobotę w naszej ojczyźnie odbyło z pewnością przynajmniej kilkaset wesel, czy wszystkie zostały przerwane po ogłoszeniu żałoby narodowej? Skoro J. Zieliński był tak odważny by nazwać swego przeciwnika tak jak nazwał, to powinien był wykazać się jeszcze większą odwagą pojawiając się na uroczystości weselnej i ogłaszając iż zachowanie organizatorów i gości jest niestosowne. Zadam retoryczne pytanie: Dlaczego tego nie uczynił?

  • Czy Pani, Grażyno, zapamiętała tylko te dwa słowa "spieprzaj dziadu" z prawie 5-letniej prezydentury Lecha Kaczyńskiego? Smutne to i jakieś żałosne w obliczu Jego spalonego ciała. Jest to oczywiście Pani subiektywna, wybiórcza pamięć i mnie nic do tego.Dokąd idziecie? Z Polską co się będzie działo?O to nas teraz pyta to spalone ciało.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani Grażyno, miałam o Pani nieco lepsze zdanie, ale chyba to pomyłka. Szkoda czasu na Pani artykuły. Snią mi się dziennikarze z klasą.