Sny o elicie

Dyskusja dla wiadomości: Sny o elicie.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zenujące jest to, że pani Grażyna spogląda na Prezydenta przez pryzmat jednej wypowiedzi. Wiadomo, to jest "felieton", tu nie musi byc obiektywnie... Może niech pani napisze o Chlebku, Grzesiu, Mirze i Donku. Tam to dopiero kultura jest, co?2010-04-22, 12:04Jeszcze przypomnę, że Marszalek Pilsudski slynąl z języka dosadnego. A jest powszechnie uważany za największego męża stanu w Polsce. Natomiast liczą się jego poglądy i czyny. Pilsudski byl orędownikiem silnej, niezależnej Polski. Niezależnej od wschodu i zachodu, Silnego wewnętrznie Narodu Polskiego. Niedoskonale, ale jednak, Kaczyński podążal tym samym tokiem myślenia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rudy ma rację. Miastowe wypudrowane świętoszki potrafią tylko politykować i siedzieć chłepcząc kawkę. Ludzie którzy coś robią i nie liżą w pupę innych, są prostolinijni i tak jak Piłsudski - nawet chwilami ordynarni, ale osobowość mają silną i nastawioną na działanie, a nie politykowanie i bełtanie w społeczeństwie. Roman jako Prezydent, jest konkretny i bardzo dobrze, nawet jeszcze zbyt dobry, a za mało ostry. A druga kwestia, to kochana Pani Grażynko, trochę honoru... Kaczyński jeszcze lekko ciepły w grobie, a Roman nawet bardzo ciepły. Uśmiecha się Pani pięknie, ale rozumiem, że to ubaw z cudzej śmierci lub życia... Pani Gażynko, teraz zrobię wydruk mojego wpisu na to forum i jeśli dziwnie zniknie, to opublikuję trochę szerzej, będzie prawdziwy ubaw, a Pani lubi się bawić i śmiać :)
    Pośmiejmy się wszyscy - uśmiech to zdrowie :).2010-04-22, 13:02Wydruk zrobiony. Teraz już za każdym razem będę drukować, zanim puszczę do forum :) ).

  • Liczą się czyny, które dowodzą poglądów. Napisałam o wszystkich politykach o Donku i innych również. I nadal twierdzę, że potrzebujemy godnych reprezentantów. I niestety takich nie mamy. Polacy potrafili w dniu żałoby pokazać, że szanują tragicznie zmarłych polityków, teraz czas na żywych polityków, by pokazali, że dorośli do progów Wawelu. Pani Agnieszko, Honor, Boga, Ojczyznę pozostawiam w obronie Pani. Ja będę sobie patrzyła na świat własnymi oczami. Rozmawiałam ostatnio z bolesławianką, która w swej rodzinie miała osobę będącą pupilem Piłsudskiego. Powiedziała mi, że jej przodek, choć generał, lubił kląć. I że to bardzo dobrze, bo w niebie zrobi niezłą awanturę za pochowanie Kaczyńskiego na Wawelu. Uważam, że dla zachowania jasnego widzenie należy oddzielić od siebie symboliczne pochowanie prezydenta z honorami, od tego jakim był prezydentem. Jakie zachowania sam prezentował i na jakie dawał przyzwolenie innym. "Spieprzaj dziadu" to nie była zwykła pyskówka polityków, to była pyskówka przyszłego prezydenta Polski do człowieka, który śmiał skrytykować partię Lecha Kaczyńskiego. A dlaczego krytykował polityków? Bo mu zależało, bo im uwierzył, a oni go opuścili dla własnych interesów. I dlatego jeszcze raz podpisuję się pod tym felietonem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wypowiedz Pana Roman/ Jestem zbulwersowany. Gdyby ktos opowiadal, to co zobaczylem, nigdy bym w to nie uwierzyl. P. Roman, za ktorym nie przepadam, ale ktorego szanowalem, podeptal swoj wizerunek doszczetnie. Etyka zawodowa padla w gruzach, jak wiele jego nietrafionych decyzji. Na tym ujeciu (filmiku) do kompletu w jego dloniach brakowalo kufla z piwem i dymiacego sie peta Dno. "Na dobry wizerunek pracuje sie latami, zniszczyc go mozna w sekunde".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pani Grażyno, a może powtórzy Pani swój cykl felietonów "Idiota sezonu"? W którym tym razem wyśmieje Pani po kolei tych, którzy razem wsiedli do Tupolewa? Zostało Pani tylko 95-ciu, bo jednego już Pani oceniła.

  • Grażyno, pierwszy akapit Twojego postu rozumiem - odniosłaś się wprawdzie do konkretnych polityków, więc ktoś mógłby pomyśleć że Donki tudzież inne Mirki zostały w felietonie pominięte, ale rozumiem Twoją intencję.Drugi akapit - powoływanie się na opinię innej osoby - jest dla mnie kompletnie niezrozumiały. Po pierwsze, masz tak dużą wiedzę, że nie musisz tutaj przytaczać opinii innych ludzi. Poza tym - to wciąż tylko opinia. Ktoś inny mógłby opowiedzieć inną historię o chrześniaku kogoś tam, kto z kolei przyjmie tego czy owego w niebie z otwartymi rękoma.Co do zaś ostatniego akapitu - przyłączam się do wypowiedzi Rudego. wyraźnie napisałaś w felietonie, że ta właśnie wypowiedź prezydenta jest dla Ciebie decydująca w wyrobieniu sobie o nim opinii. To już Jacek Żakowski jest o wiele bardziej powściągliwy i mimo niechęci do naszego byłego prezydenta, potrafił spojrzeć na niego i z dobrej strony. Bo każdy, głęboko w to wierzę, ma i takie. Nawet jak sprowokowany mówi czasem "Spieprzaj, dziadu". Aha! Nie rozumiem, jak udało Ci się odkryć dokładnie intencje człowieka, który przyrównywał Kaczyńskiego do uciekających szczurów?Uwaga na ortografię.

  • No i co w tym wielkiego? Jeśli tak naprawdę Pan Roman tak uważa i ma na to argumenty to o co chodzi?Że nie przystoi, że nie wypada? Jakich idiotycznych czasów dożyliśmy!Dwa wieki temu Panowie staneliby do pojedynku i jeden z nich umarłby z honorem a drugi pomścił zniewagę albo odwrotnie :-))).A tak zacznie się podjazdowa wojenka z milionem "drobnych nieuprzejmości". Co za bagienko :-).

  • Oczywiście mówię o spojrzeniu Żakowskiego na Kaczyńskiego jako na prezydenta.

  • Powtórzę cykl felietonów "Idiota sezonu" wydając go. Jest zabawny. Nie wyśmieję nikogo z pasażerów Tupolewa. Bo te dwie sprawy nie łączą się dla mnie. Tylko dla pana, panie Lotniku, to dwie takie same rzeczy i tylko pan poważył się je porównać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Łatwo poszło Pani z Kaczyńskim, to z resztą też niezgorzej pójdzie... Dalej, huzia na Józia...

  • Kasiu, dziękuję za porównanie mnie do Żakowskiego :).

  • Tak, porównuję, wskazując różnice.

  • Hi, hi ;-)))

  • Lotniku, pozostawiam "huzia na Józia" tobie, bo o wiele bardziej się do tego palisz i tylko ty potrafisz w ogóle to porównać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kto się zapalił, pokazał to w komentowanym "felietonie"... Żegnam ozięble.