Każdy może widzieć to inaczej, na zauroczenia jestem już za poważna a jest jeszcze coś takiego jak uczucie platoniczne które czasem może przekształcić się w coś więcej, bo jak już wcześniej wspomniałam nie o samej cielesności tu myślę.
Co z tymi facetami
-
-
No tak , ale na ile tego chłopaka znasz ? ;-)Rozmawialiście już kiedyś ? Tylko nie o rybkach ;-) Bo sądząc z twoich wpisów było dopiero pierwsze spotkanie tylko w niezbyt idealnym "zestawieniu" ;-)
-
I tu byłby pies pogrzebany, Ja nie miałam odwagi wcześniej zagadać a ON... cóż Sama nie bardzo wiem co myślał wcześniej i co myśli teraz ale co się stało to się nie odstanie. Trzeba podnieść głowę do góry i iść dalej, czas pokaże co będzie dalej Ja w każdym bądź razie i tak coś zyskałam ;-).
-
I bardzo dobrze :-)Więc teraz może być tylko lepiej ;-) Może chcesz zdjęcia ? :D
-
Jego? Mam już je w kompie ;-) hihihihi.
-
Myślę, że to raczej nie był najlepszy pomysł, żeby od razu poznawać się i od tej strony, z niektórymi rzeczami czasami lepiej poczekać. To, że pierwszy raz nie wyszło, nie oznacza, że kolejne również będą klapą. A poddanie się w takim momencie, byłoby nie najlepszym rozwiązaniem. Czasami można przejść, obok czegoś naprawdę ważnego, a później jest już za późno, żeby wszystko odzyskać.
-
Och Marishka , najlepszym lekarstwem jest "optymizm" ;-)
-
A co mogę teraz zrobić? On ma Mój nr tel i wydaje Mi się że wie o tym że nie potraktowałam tej sytuacji tylko jako zabawy ale narzucanie się byłoby całkiem nie na miejscu.
-
Hm... nic Nie wiem po co sobie w ogóle głowę tym zawracasz. Napiszę krótko :-) Jakby zaiskrzyło to zadzwoniłby na drugi dzień :-)
-
Ech zaraz narzucanie, czasami trzeba wziąć sprawy w swoje ręce. Jemu najprawdopodobniej jest teraz głupio i nie ma odwagi nawet zadzwonić.
-
Wprawdzie będę się z Nim widzieć niedługo ale będzie to związane raczej z pracą więc przecież nie wyskoczę ze wspomnieniami o tym co miało miejsce u Niego.
-
Wiesz co , nie obraź się ale piszesz jak nastka :-)2010-05-16, 23:56Ps Podejrzewam,że błędem było uderzenie do niego do domu na pierwszej randce i się tym faktem spłoszył :-) No chyba ,że mu mówiłaś ,że zakochana jesteś w nim od roku i chłop może po prostu wymiękł :-)2010-05-16, 23:57Oby tego nie czytał co piszesz ;-)
-
Może i w pewnym sensie masz rację ale to miłe bo troszkę Mnie "odmłodziłeś".2010-05-16, 23:58Też tak myślę, oby...
-
Marischko, ależ pewnie, że zgrabne nogi w zwykłych szpilkach będą równie zgrabne. Ja tylko odpowiedziałam Masiemu, że nie zawsze szpilki uwierają i nie pozwalają tańczyć ;-).Głupio byłoby gdyby po całym dniu na dyskotece w tanich szpilkach, po ich zdjęciu przed wejściem do łóżka ukazały się chłopakowi na palcach i piętach sexowne plastry ;-)~M, raczej nie wyskakuj ze wspomnieniami :-) ale dobrze byłoby dać jemu i sobie drugą szansę :-).
-
Lotusie. Co ty robisz w dyskotece w szpilkach cały dzień. Do sprzątanie są inne buty. Ja na dyskotekę idę wieczorem się bawić, a w dzień odsypiam.