Ło matko to faktycznie miałaś kłopot.2010-05-15, 16:28Ale zdradzę Ci w sekrecie że Niemim od dawna kocha się w Lotosie...
Co z tymi facetami
-
-
Nie pozostaje nic innego jak "przypadniem" spotkać sie w miejscu gdzie podaja alkohol. Jeśli zainteresuje sie Tobą i naprawi zszarganą niemożnością reputację to OK.Jeśli jednak znow wybierze alkohol, to wiej jak najdalej nim alkoholik unieszczęsliwi Cie na resztę życia.Tego wariantu ,pewnie nie brałas pod uwagę?
-
Nie wiem Satyrku, nie wiem może to i dobre wyjście ale co latać po baletach po to ze może Go spotkam? Niby to i jakieś wyjście.
-
Niemim jest za niski dla Lotosa. I pokoik ma też malutki.
-
Co nie znaczy ze może kochać choćby platonicznie ;-).
-
A ja kocham Lotuskę, jeśli kiedyś przyjedzie to porwę Ją w swoje ramiona. Będziemy spędzały romantycznie czas naszego spotkania. Mam tylko nadzieję że do tego czasu przekonam Ją by była moja. Lotusiczko kocham Cię! Twoja Ania.
-
Zaczyna się robić jakby pikantniej ;-) A wszystko za niby niespełnioną miłością... Witaj Aniu w klubie... Spiknijmy się i podszkolmy w przekonywaniu Naszych Miłości ;-).
-
M napisała:"oboje pracujemy w miejscach publicznych"Boże, skąd takie przypuszczenia?Aniu, wytłumacz mi dlaczego wzbudzam w Tobie takie uczucia? Może jesteś feministką?
-
M, jeden raz nie oznacza nic, a może był zbyt podniecony, przez cały czas i właśnie przez to nie wyszło? Nic nie może wiecznie stać :D.
-
Seks nie rozwiazuje nawet problemow seksualnych.
-
Bo to nie Amol, żeby na wszystko pomagał :D.
-
Zabawne, pisał o tym niejaki Kasia :).
-
Masz racje to nie Amol.
-
M - jak masz ochote moge go zastapic ;).
-
Ona ma jedno życzenie, a nie siedem: >