Kasa na sierściuchy

Dyskusja dla wiadomości: Kasa na sierściuchy.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak się tak rozczulacie nad tymi zwierzątkami to sobie je zabierzcie do swoich domów i tam dokarmiajcie i pielęgnujciea, a nie pod czyimiś oknami. Jestem za tym ażeby wszystkie bezpańskie zwierzęta wybić i problem z głowy i więcej w budżecie zostanie dla bezdomnych i głodnych ludzi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przykre jest również to, że ci najwięksi pieniacze najcześciej i tak nie robią nic, aby pomóc nawet tym, za którymi tak gardłują. A juz na pewno nie bezdomnym ludziom i cudzym dzieciom... Oby wszystkie psy i koty obchodziły was szerokim łukim - bo ta nienawisć z was bijąca może faktycznie porażać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Cywilizowany, problem jednak w tym, ze bezdomny pracowac raczej nie chce! On chce. Wodki, wina, piwa, wina, wina, sa osrodki dla bezdomnych, i prace na czarno tez moze dostac bezdomny, no ale warunek. Trzeba byc trzezwym! O. to juz dla takiego jest powazny problem... gdyby bardzo chcial taki ktos pracowac to zapewniam cie, ze pracowalby. no, ale.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W odpowiedzi dla przeciwników dawania kasy na sierściuchy informuję, że taki OBOWIĄZEK na samorządy nakłada ustawa o ochronie zwierząt i nie ma dyskusji, a jak WAM się ustawa nie podoba to proszę bardzo napisać nową zebrać pod nią 100 000 podpisów i złożyć do Sejmu. A jak pisałem wcześniej dobrze zorganizowane schronisko może na siebie zarobić. Dajcie sobie już spokój z przerzucaniem się inwektywami bo to jest zwykłe bicie piany, które nic nie wnosi do dyskusji. Co do podatków to chyba nie ma takiej osoby która by była zadowolona z tego na co są one przeznaczane.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Joanno moze Szwajcarii tak jest ze wszyscy bezrobotni sa z wyboru. Znasz realia Boleslawca czy innego miasta/wsi w Polsce? Ivo jestes pewna ze nikt z nas ktorzy nie popieraja dofinansowywania zwierzakow nie robi nic by pomoc ludziom? Generalizujesz. Tak jakbym pewnikiem powiedzial ze ci co maja fiola na punkcie zwierzat nie pomagaja ludziom. U-boot: czym innym jest ochrona zwierzat a czym innym wyrzucanie pieniedzy na bezdomne psy i koty.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Cywilizowany, oczywiscie, ze, znam, ale racje przyznasz ze wielu bezdomnych to alkoholicy i nieszczesliwy z wyboru, a wlasciwie to chyba 90 procent.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Cywilizowany przeczytaj sobie art. 11 ustawy o ochronie zwierząt Dz. U. 1997 Nr 111 poz. 724 jeśli oczywiście będziesz umiał skorzystać z podanego adresu, skrót Dz. U. Oznacza dziennik ustaw, jak przeczytasz ustawę to może będziesz mógł się merytorycznie wypowiadać bo z Twojego komentarza wynika że nie masz pojęcia o czym mówisz. Jak chcesz zabierać głos to nie myl pojęć, mówiąc dosadniej zasranym obowiązkiem samorządów jest wydawanie publicznych środków(pieniędzy z podatków) na bezdomne psy i koty. I nie zapominaj do cholery skąd się te zwierzęta wzięły w naszym mieście i okolicach. Dzikie są wilki i żbiki-takie dzikie koty od których pochodzą nasze domowe kociaki ale z nimi nie ma problemu, potrafią o siebie zadbać.

  • Bodzio to się odwróci na tobie, zło które czynisz wróci do ciebie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Iszret, Twoja wypowiedz zawiera olbrzymi ladunek chrzescijanskiej zyczliwosci i milosci.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bodzio, a może wybicie tych zwierząt będzie więcej kosztowało niż opieka nad nimi. A tym, którzy tyle piszą o biednych zwierzątkach polecam, aby wzięli po jednym. Ja od 30 lat mam w domu same przybłędy-znaleziska. I ścigać tych co wyrzucają zwierzątka jak się da oczywiście udowodnić palantowi, że pozbył się sierściucha bo mu już przeszło.

  • Chrześcijaństwo wyraźnie mówi nie czyń zła, jeśli ktoś cię bije w twarz nadstaw drugi policzek domyśl się dlaczego...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Boze, wybacz im, bo nie wiedza co czynia...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ładny dom, wypielęgnowany ogród, a w głębi kojec, nie nie ma tam rasowego psa, jest za to bezwładnie leżący, umierający pies - z ogromnym guzem nowotworowym na kręgosłupie, leży w błocie, cały mokry, patrzy błagalniei może myśli - dlaczego mi to robicie! Jeśli jeszcze może myśleć. Właściciel nie stara się nawet wiele tłumaczyć- stwierdza, że nie wiedział co robić! No i po prostu czekał. To opis jednej z interwencji z okolic Krakowa. Niech mi ktoś powie teraz, że człowiek to brzmi dumnie. Ciekawe, czy i w tym przypadku sąd umorzy postępowanie, ze względu na małą szkodliwość społ. Czy wyda adekwatną karę, jeżeli istnieje takowa. Widzę ten obraz cały dzień i inne także, osobiście nie udało mi się uratować psa, któremu obiecałam, że go nie zostawię. Ja mam wyrzuty sumienia, nie właściciel, ani wymiar sprawiedliwości, umarzając sprawę. Jeżeli nie będziemy walczyć w obronie słabszych, czy to ludzi, czy zwierząt, które nie umieją pisać podań, protestować, kombinować, to... niech każdy sobie sam odpowie.

  • W tym temacie jestem fanem"Konika polnego" -- czynię też tak samo /4 psy 6 kotków/.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czasem trudno o zwykłą, ludzka przyzwoitosć w stosunku do cierpiacego zwierzęcia. Tym, którzy pomagają, życzę wytrwałosci. Tym, którym zwierzaki sa obojetne życzę powodzenia na przyszłość - byc moze ktoś kiedys będzie w stosunku do nich tak obojetny. Tym, którzy nienawidzą psów i kotów - życzę, zeby spróbowali być chociaż obojetnymi. Bo zło zawsze wraca.