Kasa na sierściuchy

Dyskusja dla wiadomości: Kasa na sierściuchy.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Bo idioto adamie m. Ma obowiązek prawny. Podobno skończyłeś studia, a nadal nie umiesz przyswoić zwykłego tekstu! Widać ci co nie umieją przeczytać uchwały też piszą! Jak się zorganizowali! Mam nadzieję, że ten materiał ukaże się też w gazecie, a tam wasze komentarze PSU NA BUDĘ! Przeczta to nareszcie cały Bolesławiec i to wnikliwie. Przy urnach wam damy odpowiedź!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No i wyszło szydło z worka! "Ktoś inny" niechcący stwierdził, o co w tej awanturze o psy i koty chodzi. Jeśli ktoś jeszcze się łudzi, to bynajmniej nie o dobro bezdomnych psów i kotów, ale o wynik wyborczy przy urnach za 8 miesięcy! "Zadymiarze": nie wstyd wam ani odrobiny, że próbujecie zbić kapitał wyborczy na bezbronnych zwierzakach? Dlaczego ten problem nie został poruszony publicznie 2-3 lata temu, tylko teraz - w roku wyborczym? Trzeba przecież się pokazać, jakim to się jest wielkim "działaczem" i "społecznikiem"! A dobroczynność "w świetle reflektorów" daje ku temu najprostszą możliwość! Idąc tym tropem - zróbcie "WOŚP dla bezdomnych zwierząt! ". Tylko że nikt już z was nie pamięta, że szczera i prawdziwa dobroczynność nie służy zdobyciu poklasku, lecz dzieje sie codzień, po cichu. Dotyczy to także zwierząt bezdomnych: dziesiątki osób dokarmia je, przygarnia. I robi to BEZINTERESOWNIE! Jak wam nie wstyd ich zawłaszczać i stawać samozwańczo na ich czele? Ludzie wielkiego serca są na ogół prostolinijni i dobroduszni i dają się łatwo wykorzystać osobom o gładkich frazesach. Czy zastanowiliście się, co im powiecie, gdy poprą was i wygracie wybory? Co im wtedy powiecie? Niedobrze mi się robi, gdy o was myślę...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wariatkowo mamy czynne dla Was wszystkich. Widać po tych tekstach jak się sznują mieszkańcy tego miasta i co tu wymagać szacunku do zwierząt.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Muszę przyznać, że z niesmakiem czytam niektóre opinie. Szkoda wam biednych dzieci, bezdomnych itp. Potrafię to zrozumieć. Jednak nie rozumiem, skąd ten jad w stosunku do osób próbujących pomóc zwierzakom. Pies czy kot sam nie pójdzie prosić o pomoc do MOPSu, Caritasu, TPD etc, nie jest objęty opieką bolesławieckich towarzystw czy fundacji. To, że jest tzw. "problemem", to tylko i wyłącznie wina LUDZI. Dziwi brak zrozumienia naszych włodarzy i mieszkańców Bolesławca (nie mówiąc już o jakiejkolwiek pomocy). W innych miastach istnieje straż dla zwierząt, schroniska, przytuliska, azyle, programy pomocowe itp. Można? Można, ale potrzeba do tego zwykłej ludzkiej wrażliwości i pamiętaniu o nauce św. Franciszka, że zwierzęta to są nasi mniejsi bracia. Pozdrawiam.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A co z pieniędzmy z podatków? Czy ktoś może udzielić informacji, ile rocznie pieniędzy w budżecie miasta jest z podatków od posiadania psów? I czy właśnie one nie mogą być przeznaczane na pomoc psom? Stowarzyszenie ma chorą prezesową i przez nią są tylko problemy, które stopują wolontariuszy. Mam nadzieję, że ktoś się zabierze za pseudo troskliwą Panią prezes.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pieniądze z podatku od posiadania psów są wrzucane do ogólnej puli i nie mają nic do rzeczy, jeśli chodzi o pomoc zwierzętom. A skąd to, koleżanko taka zajadłość w stosunku do pani prezes? I skąd ta autorytatywna diagnoza, doktor Segment? Cóżeś Ty uczyniła, poza rzewnymi postami na bolec?

  • Co to w ogóle za nazwa "sierściuchy ", tak pisze człowiek?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Czepiacie się co nie którzy Rady i Prezydenta, a co powiecie na działanie Pana Wójta Gminy Bolesławiec. Ile psów zostaje podrzuconych z gminy na teren miasta i kto wtedy ponosi koszta Wójt czy Prezydent. Może łaskawy Pan redaktor/rka sprawdzi informacje u źródła i zapyta się ile to w Gminie Bolesławiec przeznaczono na bezpańskie psy i koty i ile ich odłowiono i odesłano do schronisk. Porównajmy liczby i wtedy szukajmy sensacji. Gratuluje odwagi całej Radzie że tak głosowała, a tym, którzy uważają inaczej proponuje zrobić"ściepę i dać p. Ryżewskiej".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do burego - przygarnęłam psa ze schroniska, czyli mam już dwa, byłam przy tym jak chcieli wywieźć Dredzika i Ramzesa. Dredzika zabrałam do nowego domu na drugi dzień po tym jak miasto wyrzekło się dalszej opieki. I teraz pracuję nad tym, żeby było mnie stać na opiekę nad trzecim psem, także ze schroniska. I mam nadzieję, że udało mi się znaleźć dom dla kolejnego psa z Trzebienia, którego uratowały przed mrozem wolontariuszki. A Ty co uczyniłeś? A o prezes wiem od dziewczyn - wolontariuszek. I wiem to po tym, jak nie interweniowała w sprawie tych dwóch psów, bo to jej tam nie było! A powinna, bo gdyby nie wolontariuszki, psy by trafiły do schroniska. Tylko w Bolesławcu ludzie, którzy adoptują psy muszą płacić podatki. W całej Polsce ludzie adoptujący są od tego zwolnienie. Nie ma pieniędzy na pomoc zwierzętom? Ale są głupie przepisy zmuszające ściągać pieniądze od miłośników psów?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dobrze, że jesteś Ty, Sylwio.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie, bo ja wiele nie działam i wolontariuszki przerastają mnie o niebo w swojej działalności :) i dzięki, że one są.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Chciałem być ironiczny, ale dla Ciebie to za trudne.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja wiem jak rozwiązać problem. Najpierw trza wynająć hycla aby wyłapał tych wszystkich obrońców praw sierściuchców. A potem to dopiero można zająć sie kundlami za dużo mniejsze pieniądze.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lecz się, gosciu.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kochać zwierząt nie każdy musi ale ten co nienawidzi, jest człowiekiem złym i niebezpiecznym, nie tylko dla czworonogów, także dla ludzi. A poza tym zgadzam się w pełni z opinią Grażki. Pozdrawiam ciepło wszystkich opiekunów, właścicieli i miłośników zwierząt, Rysiek Ridel śpiewał, że w życiu piękne są tylko chwile. Dzięki zwierzaczkom mamy ich o wiele więcej. Wybierzmy radnych, którzy zrezygnują z profitów na rzecz potrzebujących ludzi i zwierząt.