bo bardzo ciężko rozpoznać depresje ,jej początkowe objawy mogą byc kojarzone osobom nieświadomym z lenistwem,apatią,izolowaniem się
Depresja
-
-
Mi niestety niema kto pomóc, bo nikt mnie nie rozumie, walcze z depresją sama, codziennie wmawiam sobie że musze byc silna i dać rade.
-
A,skąd wiesz,że to depresja? zostałaś zdiagnozowana przez psychiatrę?
-
A czy reagowanie na stres odruchami wymiotnymi, problemy ze snem, apatia, ciagla sennosc. Moga byc objawami depresji?
-
Tak biore leki antydepresyjne. Ale innym nie chce mówić bo mnie nie zrozumieją i bedą głupie porady dawać, łatwo komuś radzić gdy nie znaja tego cierpienia.
-
~Janko napisał(a): A czy reagowanie na stres odruchami wymiotnymi, problemy ze snem, apatia, ciagla sennosc. Moga byc objawami depresji?[/blockquote]
Mogą i nie muszą.! A co wiesz o nerwicy? bo chyba Ty kiedyś pisałeś( pisałaś) o lękach?
2012-02-17, 11:02Bardziej to wszystko pasuje do silnego stresu ,bądż nerwicy właśnie,ale to już koniecznie trzeba zdiagnozowac w gabinecie.
2012-02-17, 11:05
~J napisał(a): Tak biore leki antydepresyjne. Ale innym nie chce mówić bo mnie nie zrozumieją i bedą głupie porady dawać, łatwo komuś radzić gdy nie znaja tego cierpienia.Jak długo je bierzesz? jaki rodzaj depresji masz stwierdzony?
-
Zaczełam sie leczyć po wieloletniej depresji, bo doszła już za daleko, przeczytałam na forum o depresji, że sie samemu z tego nie wyjdzie, a będzie jeszcze gorzej, że trzeba to leczyć, wieć zgłosiłam sie do lekarza psychiatry i mam leki, ale jestem na poczatku leczenia więc musze czekac na lepsze efekty. Ja tez byłam apatyczna, jestem zreszta do dzis, miałam problemy ze snem, ale gdy teraz biore leki spie jak suseł i dzieki temu nie budze sie w środku nocy i nie załamuje sie swoimi czarnymi myślami.
-
Depresja może być również wywołana traumatycznymi przeżyciami z przeszłości, np. z dzieciństwa... U mnie to się właśnie stało...
W zeszłym roku, po 15 latach nieobecności w Polsce ( mieszkam w Sydney) przyjechałem odwiedzić rodzinę... W momencie wjazdu do miasta poczułem nagle jak moje ciało zaczęło się wewnątrz kurczyć a serce chciało eksplodować, ale nie z powodu radości zobaczenia rodzinnego miasta, ale właśnie fleszy z przeszłości, która była bardzo bolesna i traumatyczna... Po 2 dniach musiałem wyjechać, bo nie mogłem sobie znaleźć miejsca, pomimo tego, że miasto wygląda piękniej niż za moich czasów...
Po 2 tygodniach wróciłem, bo myślałem, że może miałem złe samopoczucie za pierwszym razem, ale ten stan się powtórzył, było nawet jeszcze gorzej.
Po powrocie do Sydney, rzuciłem się w wir pracy, studiów i innych zajęć... myślałem, że uda mi się zagłuszyć przezycia z przeszłości, które dotychczas w szczelnej kapsule zaczęły przeciekać...
Bezsenne noce, brak apetytu, samójcze myśli, brak ochoty na cokolwiek, niemożność skoncetrowania się i wiele innych przypadłości.
Po paru miesiącach męki fizycznej i psychicznej poszedłem do lekarza, który zdiagnozował depresję, przepisał mi antydepresant (Cymbalta) i rozpocząłem terapię. Pierwsze 4 tygodnie były okropne z powodu skutków ubocznych jakie miałem, ale mój lekarz był na tyle przytomny, że ostrzegł mnie od razu przed nimi, więc nadal je przyjmowałem...
Przez pierwszr 4 dni brałem 30mg, raz dziennie a potem 60mg raz dziennie. Pierwsze uczucie poprawy samopoczucia poczułem po 6 tygodniach... Antydepresanty biorę już 3 miesiące i jeszcze trochę czasu upłynie zanim będę mógł je ewentualnie odstawić ( jakieś 6 miesięcy).
Dla wszystkich będących na antydepresantach, chciałbym podać parę rad:
- nie pijcie alkoholu, nie ważne jakiego rodzaju są to tabletki; alkohol wpływa negatywnie na proces leczenia.
- pamiętajcie o regularnym braniu leku, zawsze miejcie zapasowe pudełko, szczególnie jak jest weekend, czy gdzieś wyjeżdżacie.
- nie omijajcie dziennej dawki i starajcie się brać regularnie w miarę o tej samej porze.
- w momencie odstawiania antydepresantu należy czynić to powoli zmniejszając dawkę i częstotliwość brania (SKONSULTUJ TO ZE SWOIM LEKARZEM).
- natychmiastowe odstawienie leku bardzo często doprowadza do szybkiego nawrotu depresji i ponownego brania lekarstw.Oprócz lekarstw bardzo ważna jest też terapia, gdzie możesz zrzucić ciężar z siebie, który Cię ugniata i przytłacza; dobry psychoterapeuta, psychiatra, psycholog... dobry i zaufany przyjaciel, przyjaciółka... Ktokolwiek, komu możecie zaufać i przy kim czujecie się bezpiecznie...
Modlitwa do Boga o uzdrowienie ciała i duszy, wierzcie mi, bardzo pomaga, bo On jest wszędzie i w każdym miejscu...
Otoczenie się wesołymi, usmiechniętymi ludźmi, słońce, muzyka...
Napewno każdy znajdzie coś dla siebie, co go uspokaja, nastraja...Życzę Wam wszystkim i sobie samemu szybkiego powrotu do zdrowia, fizycznego i psychicznego!
Przesyłam dużo słońca ze słonecznej i upalnej o tej porze roku Australii.
-
To nadal jesteś słaby psychicznie.
-
~Agnieszka 33 napisał(a): To nadal jesteś słaby psychicznie.
Nie rozumiem w jakim sensie Agnieszko 33?
-
Kto mi poleci dobrego psychiatrę (lub psychologa), który pomoże mi w deprsji. (.
-
Dr. OLESINSKI- polecam. Mi pomógł.
-
Mi takze pomógł dr, Olesiński-[…], niema co liczyć na fundusz zdrowia bo oni bagatelizują problem. Dr. Olesiński przepisał mi bardzo dobre leki.
-
A gdzie on przyjmuje. Podajcie jakieś namiary.
-
W stomadencie.