Prywatne zdanie.
Jeśli jest zima, tego roku.
To chyba bielmo mam. Na oku.
Mżawa i chlapa – i ciągle siąpi.
To przecież śniegu nie zastąpi.
Oprotestować chcę pogodę,
Za wyjątkową nieurodę,
Za krnąbrność przyjścia – opóźnienie,
I za ogólne popieprzenie.
A tak prywatnie już uważam,
W złości drąc kartki z kalendarza,
Patrząc za okno, jak woda chlupie.
Że ja tę zimę to... to mam w dupie.