KOniku, ale w przypadku cepłej wody dojdą dodatkowe koszta np. wodomierz i opłaty na jego uczymanie. Trzeba bendzie też naprawiać instalację do wody ciepłej a to też kosztuje, nie? Przeglądy kominiarskie i tak bendą bo kominy wentylacyjne zostaną.
Ciepła woda z sieci
-
-
Nie chodzi o przeglądy kominiarskie tylko przegląd piecyka. Każdy podgrzewacz ma mieć przegląd co jakiś czas. A instalacji gazu nie trzeba naprawiać? Za naprawy instalacji płacisz w kosztach przesyłu, czy to ciepłownia czy gazownia. A gazomierz jest wieczny i nie trzeba go naprawiać? :)
-
Życzę wszystkim powodzenia! Gerda pisze jakie to będzie miała wspaniałe oszczędności. Uśmiałam się po pachy bo mieszkałam w takim bloku ( nie w Bolcu) gdzie ciepła woda szła z sieci. Wychodzi bardzo drogo, to było prawie 5 lat temu. A teraz pewnie 3 razy drożej. Nie liczcie na to że zaoszczędzicie! Jak nie zapomnę to poszukam i napiszę jaka była cena.
-
My używamy junkers gazowy od ponad 30 lat i nie zatruliśmy się, nic nie wybuchło a temperaturę wody sami regulujemy. Kupujemy jednak junkers dobrej jakości a montuje go pan z gazowni. Za żadne skarby nie chcę ciepłej wody z ciepłowni, koszt montażu duży, zniszczenie mieszkania przy przeróbce a oszczędności palcem na wodzie pisane. To jest tylko po to, by ZEC zarobił a nie po to byśmy zaoszczędzili.
-
Koniku, pszecierz i tak zostanie insyalacja gazowa w mieszkaniu bo kuchenka jest na gaz i trzeba robić przeglond. A jak te rury gazu do kuchenki są to i tak je musisz remontować, nie?
-
Temperaturę wody z ciepłowni też sami możecie regulować na kurkach. Gdy odkręcacie połowę zimnej i połowę gorącej to licznik gorącej chodzi wolniej :)
To się nazywa mieszanie ciepłej z zimną.
Wytłumaczcie mi dlaczego kupno piecyka i przeglądy to inwestycja a jednorazowe podłączenie za tą samą kasę to strata? Nie rozumiem tego sposobu myślenia. Dlaczego remont rur w ścianach i pod Junkers nazywacie inwestycją a remont rur pod ciepłownię nazywacie stratą?
Dlaczego nie pojmujecie że jak odbiorców jest więcej to cena spada?
Dlaczego spadek zużycia gazu i obniżka taryfy jest u was niezauważalna?
Dlaczego porównujecie stare rachunki za wodę do nowych już z podwyżką do 9 zł?
Dlaczego nie chcecie zrozumieć że własne jest lepsze niż obce i odpływ pieniędzy z Bolesławca jest gorszy niż gdyby miały zostać u nas?
Dlaczego nie chcecie zrozumieć że zmniejszy się przez to bezrobocie w mieście?
Ja wiem że nie potraficie tego zrozumieć bo poznałem myślenie lokatorów na zebraniu spółdzielców i mnie to nie dziwi :)
Musicie sobie sami odpowiedzieć na te pytania bez bezmyślnego stawiania na swoim i chęci udowodnienia. Może oszczędności nie będą wielkie ale samo odizolowanie się od firm z zewnątrz wyjdzie wszystkim na dobre.
Musicie zrozumieć że macie większy wpływ na politykę Bolesławca niż na politykę gazu Rosyjskiego i producentów Junkersów :) -
Koniku to co Ty piszesz jest dobrym rozwiązaniem dla kogoś co robi remont i ma do wyboru kupić junkers albo woda z ciepłowni, ale dla kogoś co dopiero kupił junkers i go zamontował to już jest 1500 złotych do tyłu nie mówiąc o dodatkowych kosztach. A to kiedy mu się zwrócą koszty to może nie dożyć. Więc to Ty nie możesz zrozumieć, że każdy jest w innej sytuacji, a nie posądzać lokatorów o brak zrozumienia.
-
konik garbusex napisał(a): Temperaturę wody z ciepłowni też sami możecie regulować na kurkach. Gdy odkręcacie połowę zimnej i połowę gorącej to licznik gorącej chodzi wolniej :) To się nazywa mieszanie ciepłej z zimną. Wytłumaczcie mi dlaczego kupno piecyka i przeglądy to inwestycja a jednorazowe podłączenie za tą samą kasę to strata? Nie rozumiem tego sposobu myślenia. Dlaczego remont rur w ścianach i pod Junkers nazywacie inwestycją a remont rur pod ciepłownię nazywacie stratą? Dlaczego nie pojmujecie że jak odbiorców jest więcej to cena spada? Dlaczego spadek zużycia gazu i obniżka taryfy jest u was niezauważalna? Dlaczego porównujecie stare rachunki za wodę do nowych już z podwyżką do 9 zł? Dlaczego nie chcecie zrozumieć że własne jest lepsze niż obce i odpływ pieniędzy z Bolesławca jest gorszy niż gdyby miały zostać u nas? Dlaczego nie chcecie zrozumieć że zmniejszy się przez to bezrobocie w mieście? Ja wiem że nie potraficie tego zrozumieć bo poznałem myślenie lokatorów na zebraniu spółdzielców i mnie to nie dziwi :) Musicie sobie sami odpowiedzieć na te pytania bez bezmyślnego stawiania na swoim i chęci udowodnienia. Może oszczędności nie będą wielkie ale samo odizolowanie się od firm z zewnątrz wyjdzie wszystkim na dobre. Musicie zrozumieć że macie większy wpływ na politykę Bolesławca niż na politykę gazu Rosyjskiego i producentów Junkersów :) >
Cała prawda. Gdyby wszyscy myśleli podobnie to może woda i ścieki kosztowały by mniej. Wiele rzeczy w mieście nabrało by innego wymiaru i inne okazały by się priorytety.
-
Agatko, bardzo dobrze napisałas, Popieram.
-
Musimy tez pamietac o tym ze w porach nocnych rowniez jest dostep do cieplej wody dzieki cyrkulacji za ktora oczywiscie trzeba zaplacic. Wiec co pol roku albo raz na rok bedzie do nas docierac oplata uzupelniajaca.
Szkoda ze nie wypowiadaja sie w tym temacie mieszkancy Staszica, Malachowskiego, Konstytucji 3maja. -
Tylko, że mieszanie wody, aż będzie właściwa temperatura to większe zużycie wody zimnie i ciepłej, a junkers sobie ustawiam i chodzi sobie nie powodując zwiększonego zużycia wody, no i nie muszę płacić 1, 500 za montaż plus doprowadzenie do porządku mieszkania po montażu. O tym, do że oszczędności niektórzy nie dożyją to też nie jest bez znaczenia.
-
-Przemysław teraz to dałeś ciała. Myślisz że jak kiedyś będziemy mieli swój gaz łupkowy, to będzie tańszy od rosyjskiego lub norweskiego?
Mamy w kraju kilku dostawców energii elektrycznej, widzisz istotne różnice w cenie, bo ja nie. Więc bajki to my, a nie nam opowiadać. -
~Agata napisał(a): Koniku to co Ty piszesz jest dobrym rozwiązaniem dla kogoś co robi remont i ma do wyboru kupić junkers albo woda z ciepłowni
No i właśnie to napisałem we wcześniejszych postach. Mając wybór przed remontem postawmy na ciepłownię.
-
Ale mając wybór po remoncie-postawmy na junkersy.
-
To po remoncie jest jeszcze jakiś wybór? Po urodzeniu chłopca mam postawić na urodzenie dziewczynki? :)