Xyz... nie każdemu robią i to prowadzi do zguby... niedługo przeczytasz historię ale nie tutaj bo ten portal nie jest zainteresowany narażeniem się zozowi!
Staruszka po wizycie na SOR wróciła z krwiakiem
Dyskusja dla wiadomości: Staruszka po wizycie na SOR wróciła z krwiakiem.
-
-
'"xyz" Czy twój tekst o chordach nocnych łajz poobijanych po mordobiciu pijusach schlanych na umór co naleją jak świnie dotyczy też twojej osoby? - na zakończenie swoich wywodów napisałaś że sama kilka razy korzystałaś z SOR - uderz w stół a nożyce się odezwą.
-
Roki pomyliłeś cewkę moczową z prąciem.
-
Tak z innej beczki chciałam się spytać Was kto powinien wystawić L4 po wizycie w SOR? Bo mnie wypuszczono tylko z receptą, wypisem i zdjęciem rtg a na pytanie o L4 odesłano do rodzinnego. Rodzinny za to stwierdził, że powinnam dostać je od lekarza, który mnie badał. Dodam, że nie dam rady tak latać od jednego do drugiego, bo z nogą w gipsie jest trochę ciężko :(.
-
Breja ty to powinieneś sie zgłosić ale na tysiąclecia! Szkoda z tobą dyskutować.
-
Sor-najcięższe chwile w życiu przeżyłam TAM gdy patrzyłam na konającego ojca i zabieganych lekarzy. Nie udało się ale dziekuje za oddanie i poświęcenie, za pomoc. Szczególnie dr Lambrinowowi.
-
Emerycie, czy o tej porze nie powinieneś grzecznie spac?
-
"xyz" i tak trzymaj jak nie masz argumentów do dyskusji to nie zaśmiecaj tematu bzdurami, tylko w twojej główce może funkcjonować przeświadczenie że nocni pacjenci to drugi gatunek ludzi, pijak, złodziej obojętnie kto, kiedy się zgłosi lub zostanie przywieziony do SOR to dla osób tam pracujących przede wszystkim jest pacjentem i to dla nich jest zrozumiałe to w większości są zawodowcy, zdarzają się w śród nich osoby o twojej mentalności ale to są wyjątki i takie wyjątki stwarzają incydenty które obciążają uczciwych i solidnych pracowników.
-
Jak taka zatroskana rodzina była to dlaczego zostawiła "staruszkę" na oddziale psychosomatycznym? Nie udało się z odszkodowanie od szpitala czy opiekunka była niekompetentna?
-
Do G...
SOR nie ma podstawy prawnej do wystawiania zwolnień L4... wystawia za to kartę informacyjną (wypis) z pobytu ze szpitala i na jego podstawie lekarz rodzinny musi Ci wystawić zwolnienie... nie daj się odsyłać od drzwi do drzwi wszystkie zwolnienia można tylko i wyłącznie otrzymać u lekarzy rodzinnych lub lekarzy specjalistów w poradniach :) pozdrawiam :). -
Widzę, że ludzie dzielą się tu na dwie grupy:
ci co mają pojęcie o pracy na sor, jak i "bomisie", którzy stwierdzają, że na sor mogą przyjść ze wszystkim i o każdej porze "bo mi się należy, bo płace podatki"bla bla bla.
PRAWDA JEST TAKA: że nie każdy nocny osobnik to pijus, bo każdemu mogą się o różnej porze coś przytrafić, czy choćby pogorszyć stan zdrowia.
Ale to z pijusami jest problem, pół biedy jak jest to człowiek schlany, a jak trzeźwieje to śpi budzi sie, ogarnia i idzie do domu ( w tym momencie sor nie jest sorem tylko izba wytrzeźwień), gorzej jak jest urazowy i agresywny-i każda osoba to wróg, zszycie/zaopatrzenie takiej pobudzonej osoby to trudne zadanie, dodajmy do tego późniejsze szarpanie się z nim, sprzątanie, pilnowanie, bo nie raz taka osoba chce poszukać kogoś kto da fajka lub pożyczy na piwo...
I to wszystko przy innych pacjentach, którymi tez należy się zająć, a do tego zabezpieczyć przed takim agresywnym delikwentem.
SAME BADANIA? Nie są rozdawane na lewo i prawo, dotyczy się to głównie tomografu-o tym decydują lekarze i częściej jak nie mogą określić diagnozy wola sobie pomóc TK, aniżeli go nie robić bo to kosztuje.
Może dla wszelkich hejterów to niepojęte, ale na sor naprawdę liczy się pacjent, i raczej nie ma lekarza, który oleje procedury, spławi pacjenta, i zaryzykuje, że mu się pacjent chwile później przekręci a lekarz będzie się tłumaczył prokuratorowi, dlaczego nie zlecił jakiegoś badania.
DOSTEPNOSĆ LEKARZY/SPECJALISTÓW? Na sor przyjmują zwykle lekarze o specjalności internistycznej jak i chirurdzy. Jeśli przypadek internistyczny jest do dokładniejszej konsultacji to jest ściągany lekarz z oddziału wewnętrznego.
Jeśli jest osoba urazowa i lekarz z sor chce się skonsultować to zawsze może podejść lekarz z ortopedii czy chirurgii, jeśli problem jest ginekologiczny to osoba jest kierowana do lekarza piętro wyżej, ale NA LITOSC BOSKĄ nie oczekujcie, że chirurg podejmie się interwencji dentystycznej, okulistycznej czy internistycznej.
I co niektórzy nierozumni drą japę, że mają opiłek w oku, by problem z uchem, a lekarz daje numer do dyżurującego oddziału czy specjalisty i sam rozkłada ręce.
Jeśli ktos jest budowlańcem i postawi wam dom od a do z to nie znaczy, że elektrykę tez połozy i elektrykę zlecicie specjaliście, jasne nie?
Taka praca na sor-są lżejsze dyżury gdzie jest spokojniej, niewielu pacjentów, obserwuje się i lekuje pacjenta, ale to rzadkość, bo zazwyczaj pacjentów jest wielu, personel nieliczny, a i wystarczy jeden "niemiluch" czy inny "bomisie"aby taki osobnik bardzo "umilił" dyżurek.
A jak do tego dojda jacyś ranni z wypadku, czy inni nawaleni z imprezy to już wesoło jest.
ALE dla niektórych nautów, czy innych osób siedzących na korytarzu, pracownicy sor tylko spacerują ogladają tv, a pani w rejestracji (triażowa) pewnie tylko gra na komputerze... a liczni pacjenci sie pewnie sami zaopatrują i lecza.
Znam specyfike pracy na sor, znam osoby tam pracujące i powiem wam jedno-lekko nie jest, a same osoby, choćby najbardziej wk... przez pacjenta, nie użyją przemocy wobec pacjenta, nawet jeśli przydało by się jednemu czy drugiemu agresorowi dać w ryj aby nie utrudniał opieki nad sobą i innymi pacjentami.
Moim zdaniem tłumaczenie dr. Lambrinowa o tym, że siniaki mogły powstać od pasów jest jak najbardziej sensowne.
PODOBNY PRZYKŁAD JAK W TEMACIE: przypadek pacjenta zalekowanego, który miał pozostać do rana na obserwacji na sor, pacjent usnął, barierki od łóżka były rozłożone, osoba jakoś oparła się ręką o barierkę i tak spała, a rano był piękny gotowy siniak od łokcia do nadgarstka-jak powstał? Pewnie pacjent nie chciał spać i personel wziął jakąś listewke i "spacyfikował". :( ( na pewno. -
Hemi napisałes fascynujące sprawozdanie z pracy SOR- domniemam, że jestes jej pracownkiem. Piszesz o ochlejusach, że trafiają na SOR i są agresywni- wrzuciłeś wszystkich do jednego wora. Bo nie przypuszczasz, że gdy kiedys się zdarzy że sam się napijesz i cos ci sie stanie to tez mozesz tam trafić i tez mozesz byc uznany za ochlejusa. Po drugie twierdzisz, że tam LICZY SIĘ PACJENT? To wyobraź sobie, że nie zawsze! Bo jak nazwiesz sytuacje gdzie w środku nocy lekarz odsyła pacjenta do domu w momencie gdy ten skarży się na fatalne samopoczucie, jest odwodniony i cierpi? A na drugi dzień trafia na oddział na który kieruje go w trybie natychmiastowym lekarz rodzinny? Po za tym jeśli kogoś boli ucho czy wbił się opiłek do oka- co potwornie jest bolesne- to gdzie ma się zgłosić gdy lekarz rodzinny nie przyjmuje ani specjalista? Na SOR właśnie bo on od tego jest! A z tego co ty piszesz wychodzi na to, że ludzie nie powinni tam przychodzić gdy coś im dolega. Więc dla kogo jest ta instytucja? Jak nie właśnie dla nas pacjentów którzy zgłaszając się tam z jakąś dolegliwością oczekują należytej pomocy ze strony personelu.
-
Osobiście uważam że cała ekipa z SORU wykonuje tam dobrą robotę zwłaszcza pielęgniarki i ratownicy. Fakt, czasem nastrój jest nie taki jak powinien ale zawsze jest tam każdy należycie obsłużony...
-
Ja też się teraz fatalnie czuję i subiektywnie cierpię.
Mam pomysł, udam się na SOR albo może lepiej wezwę pogotowie. Tym sposobem zaoszczędzę 7 zł na taksówce.
Jakby mnie odesłali do domu to rano pójdę po skierowanie do rodzinnego. Powiem, że mam bóle serca to napisze skierowanie bez marudzenia. W szpitalu zrobią mi TK bo te bóle głowy naprawdę są nie do wytrzymania. Powiem w szpitalu niech mi dadzą kroplówkę to może lepiej się poczuję.
Rano będę jeszcze musiał zrobić zakupy i węgla do pieca nanieść. Nie szkodzi i tak się wyrobię. Poproszę lekarza niech da mi zlecenie na transport do szpitala. Zaoszczędzę na taksówce i nie będę musiał czekać na korytarzu na swoją kolej. Jestem Polakiem i dumny jestem ze swojej kreatywności. Płace przecież składki to mi się należy :). -
Składka zdrowotna to około 250 zł cholercia "zaszaleć" można za te pieniądze. Koszt TK to chyba około 300 zł. Ciekawe ile kosztuje reszta badań oraz leki podane pacjentom w SOR. A ktoś się zastanowił ile realnie to wszystko kosztuje?
Masz rację Anonim. Polak potrafi- po co stać w kolejkach i czekać. Zadzwonić po pogotowie do gorączki, do miesiączki, do urazu sprzed kilku dni. Dowiozą a jak pyszczyć będą zawsze można skargę napisać lub w mediach opluć.