Na obecny czas niema 100% wiedzy. Każdy ma prawo wierzyć w to co komu wygodnie. Są religie na świecie dużo starsze niż nasza. Nie rozumiem w czym problem.
Proboszcz z parafii Chrystusa Króla na Jana Pawła
-
-
~emeryt napisał(a): Na obecny czas niema 100% wiedzy. Każdy ma prawo wierzyć w to co komu wygodnie. Są religie na świecie dużo starsze niż nasza. Nie rozumiem w czym problem.
Problem w tym ze ja mam szacunek dla ludzi ktorzy maja inna wiare niz ja i tego tez oczekuje od innych...
-
-didi jest mała różnica. Inne religie tak nachalne nie są. (tatko z Torunia).
-
Najbardziej nachalni sa niewierzacy.
-
Tak nachalne? Co masz na mysli? :).
-
Wiem, tatko z Torunia to nie religia. Tylko on robi zamieszanie, nawet kler się odcina. W niedzielę słuchałem ojczulka w Radio Maryja pięknie się wyłożył mówiąc; kto ma media ten ma władzę.
-
~emeryt napisał(a): Wiem, tatko z Torunia to nie religia. Tylko on robi zamieszanie, nawet kler się odcina. W niedzielę słuchałem ojczulka w Radio Maryja pięknie się wyłożył mówiąc; kto ma media ten ma władzę.
Powiedzial prawde. Gdzie widzisz problem?
-
Ok jesne zgadzam sie tylko my rozmawiamy o religii a nie "polityce religijnej" a te dwa roznia sie od siebie.
-
~-- napisał(a): Najbardziej nachalni sa niewierzacy.
Cóż to za argument?
W/g Słownika Języka Polskiego.
▸ nachalny.
Taki, który natarczywie czegoś żąda, się naprzykrza; bezczelny, natrętny, zuchwały.
Pasuje jak ulał do paru milionów naszych rodaków bez względu na to czy są wierzący czy nie, w tym do wielu księży i kompletnych ateistów. -
Twoj mentorski ton, jolka, wyczerpuje definicje nachalnosci.
-
Rozmowa zeszła na boczny tor.
-
~jolka napisał(a): Cóż to za argument? W/g Słownika Języka Polskiego. ▸ nachalny. Taki, który natarczywie czegoś żąda, się naprzykrza; bezczelny, natrętny, zuchwały. Pasuje jak ulał do paru milionów naszych rodaków bez względu na to czy są wierzący czy nie, w tym do wielu księży i kompletnych ateistów.
Jolka moze powiesz cos w koncu tak od siebie a nie sciagasz info z neta non stop.
-
~-- napisał(a): Najbardziej nachalni sa niewierzacy.
Nieprawda! Czytam te wasze mrzonki o bogu i do tej pory wytrzymałem nie pisząc ani słowa... Niestety ciemnota takich osobników jak didi czy ela nie pozwala mi milczeć. Swoimi postami udowadniacie że niestety ewolucja nie zawsze była doskonała...
Ale co do istnienia "boga" macie rację, on naprawdę istnieje ale nie jest naszym ojcem bo na imię ma Natura, Matka natura! -
~Imię lub pseudonim napisał(a): Nieprawda! Czytam te wasze mrzonki o bogu i do tej pory wytrzymałem nie pisząc ani słowa... Niestety ciemnota takich osobników jak didi czy ela nie pozwala mi milczeć. Swoimi postami udowadniacie że niestety ewolucja nie zawsze była doskonała... Ale co do istnienia "boga" macie rację, on naprawdę istnieje ale nie jest naszym ojcem bo na imię ma Natura, Matka natura!
Hahahahhahahaha.
-
"Trudno nie wierzyć w nic" jak śpiewa klasyk. Ja uważam się za katolika co pewnie wynika z tradycji, ktoś inny ufa i wierzy w Matkę Naturę jw. ktoś inny w Mahometa, Jahwe. Co za różnica-jeśli wiara sprawia że ktoś staje się lepszym człowiekiem to wszystko jedno w co wierzy. Ktoś inny jest dobrze wychowany bo tak go nauczyli rodzice i wierzy w innych ludzi a wiara w Boga nie ma dla niego znaczenia.