Trzy usterki językowe na oficjalnym zaproszeniu miejskiej biblioteki

Dyskusja dla wiadomości: Trzy usterki językowe na oficjalnym zaproszeniu miejskiej biblioteki.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (hjchW) napisał(a):

    Sekretarzyni, tak samo jak np. burmistrzyni,

    Pokaż cytat

    Sekretarzyca.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Sami stosujecie kniajacki język, a czepiacie się "dyrektora".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (ekhNjV) napisał(a):

    Sami stosujecie kniajacki język, a czepiacie się "dyrektora".

    Pokaż cytat

    Dokładnie. Czasami aż człowiek czuje zażenowanie że na oficjalnym portalu można używać tak prostackich określeń czy sformułowań. A będą się czepiać bzdetów...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (ekhNjV) napisał(a):

    No to będzie:
    Bokser - bokserka/suką psa boksera,
    Saper - saperka/łopatka,
    Pilot - pilotka/nakrycie głowy.
    Już nie piszę o specjalnościach lekarskich, bo zajady pękają. 😆

    Pokaż cytat

    Pies to też bokser, ale jakoś nikt nie ma problemu z odróżnieniem, o co chodzi. Więc spokojna głowa, nikt nie pomyli. Pilot to też sterownik do telewizora, też się nikt nie myli. Bokserki czy pilotki też ludzie nie pomylą. Pajac określa zabawkę, ale też Ciebie w tym przypadku. I też nikt się nie pomyli.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (AreUm9) napisał(a):

    Pies to też bokser, ale jakoś nikt nie ma problemu z odróżnieniem, o co chodzi. Więc spokojna głowa, nikt nie pomyli. Pilot to też sterownik do telewizora, też się nikt nie myli. Bokserki czy pilotki też ludzie nie pomylą. Pajac określa zabawkę, ale też Ciebie w tym przypadku. I też nikt się nie pomyli.

    Pokaż cytat

    Pajac to ciebie zrobił.
    Masz ubogie słownictwo i wąski zakres myślowy.
    Bokser jako pięściarz
    Pilot np. samolotu. ...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A na pieczątce ma dyrektor czy dyrektorka?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    Mia (qnPlC) napisał(a):

    A na pieczątce ma dyrektor czy dyrektorka?

    Pokaż cytat

    Ale kto? On czy ona? Bo chyba "on" Anna Idkowiak

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (ekhNjV) napisał(a):

    Pajac to ciebie zrobił.
    Masz ubogie słownictwo i wąski zakres myślowy.
    Bokser jako pięściarz
    Pilot np. samolotu. ...

    Pokaż cytat

    Bokser - pięściarz i pies
    Pilot - samolotu albo do telewizora
    Jak widzisz pajacu nawet męskie określenia nie są precyzyjne. Może więc być bokserka i pilotka. Nie powiesz o dwóch bokserkach, że na ringu walczyły "dwie panie bokserzy" pajacu, tylko że walczyły dwie bokserki. Ucz się i nie pajacuj!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (ekhNjV) napisał(a):

    Sami stosujecie kniajacki język, a czepiacie się "dyrektora".

    Pokaż cytat

    Nie ma kniajackiego języka, jest knajacki. Następny pajac co czepia się istotnych, a nie umie po polsku pisać. Może jesteś pracownikiem biblioteki? A może pracowniczką? Tam można pisać byle jak.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wstyd dla biblioteki! To instytucja, która powinna dbać o język ojczysty. A polszczyzna jest bogata w feminatywy. W dodatku to język fleksyjny, więc odmienia się nazwy miast. Wstyd, wstyd, wstyd!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Przecinki, kropki, myślniki – zbędne ozdobniki w tekście. Po co dbać o interpunkcję, skoro można tworzyć zdania pełne chaosu i niejasności? Oficjalne zaproszenie bez poprawnej interpunkcji to jak książka bez przecinków – prawdziwa gratka dla miłośników łamigłówek językowych.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Miejska Biblioteka Publiczna, instytucja mająca promować poprawność językową, sama popełnia podstawowe błędy. To jakby dietetyk polecał fast foody, a nauczyciel matematyki mylił się w dodawaniu. Może to nowa forma promocji „zgadnij, ile błędów znajdziesz w naszym zaproszeniu” ha ha ha

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A jakiż to językoznawca wymodził ten artykuł? Nazwiska nie ujawnił a wymądrza się niczym profesorowie: Miodek lub Bralczyk. Tylko,że im słoma z butów nigdy nie wyłazi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie
    anonim (AreUm9) napisał(a):

    Nie ma kniajackiego języka, jest knajacki. Następny pajac co czepia się istotnych, a nie umie po polsku pisać. Może jesteś pracownikiem biblioteki? A może pracowniczką? Tam można pisać byle jak.

    Pokaż cytat

    Czyżbyś był pajacem z istotnych?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To jest prawda, że procownicy biblioteki powinni znać język polski, ale ja się nie dziwię, bo jak zobaczyłem zeszyt mojego syna z języka polskiego, to mnie zamurowało, błędy ortograficzne i interpunkcyjne, coś okropnego. Nauczyciel nie przegląda zeszytów, a powinien. I mamy takie rezultaty.