30 maja w czasie Dni Bolesławca będzie chwila, gdy organizatorzy Stowarzyszenia ( powstającego ) będą mówić jakie to będzie Stowarzyszenie, i będą zapraszać do współpracy wszystkich zainteresowanych, bez względu na wiek i wykształcenie! Chcemy skrzyknąć starszych i nastolatków, by zaczęli decydować, tworzyć, i realizować to, co uważają za ważne, to co ich interesuje, to co dla pojedynczych ludzi jest niewykonalne, ale dla grupy proste i łatwe w osiągnięciu, oczywiście zgodnie z polskim prawem. ZAPRASZAMY NA 30 MAJA - NA DNI BOLESŁAWCA! STOWARZYSZENIE - będzie niezależne, bezpartyjne, wszelkich wyznań i narodowości, Otwarte na nowości i pomysłowość ludzi starszych i młodszych! Każde słowo, każdego człowieka jest bardzo ważne i może być przyczyną sukcesu, w każdej dziedzinie gospodarki, kultury, itd. WSZYSTKO JEST MOŻLIWE! ZAPRASZAMY ZAPRASZAMY ZAPRASZAMY.
Dni bolesławca 2009
-
-
Agnieszko, sądzę, że chcesz założyć jakieś stowarzyszenie? A w jakim celu? "Wszystko jest możliwe"może mieć złą konotację. Zaproszenie jest b. Nieścisłe, więc nie można się spodziewać, że prócz Twoich znajomych pojawią się inni. Zoe, w każdej epoce instytucje musiały pracować zgodnie z obowiązującym prawem. Cudowne plany to nie wszystko. Trzeba jeszcze trochę determinacji do ich wdrożenia. Nadal uważam, że wszystko zależy od ludzi, nie od paragrafów. PR(czytaj miłościwie panujący w mieście)nie chce tego uznać i dlatego niszczy(ł)tych, którzy "coś chcieli". Może dlatego, że zabierali mu trochę splendoru?
-
Po dwóch kadencjach można uznać siebie za... ... zapomnieć o demokracji i woli ludu. To nie jest prywatne miasto z prywatnymi urzędami, Prywatne pieniądze, a BOK i jego pracownicy nie są prywatną firmą. To wszystko za podatki ludzi mieszkających w Bolesławcu. I może nie chcemy tutaj Tercetu Egzotycznego, ale wbrew woli P. r. Chcemy zespołu np. takiego jak Kult? To są NASZE dni - Dni Miasta, A nie dni Urzędu Miasta. Z poważaniem.
-
Patronka miasta /protegowana prezydenta/ P. r. Flaga miasta /kościelna/ narzucona przez prezydenta P. r. Uroczystości dla przypodobania się /KOMU? /.
-
Ja uważam, że i tak w naszym mieście nie jest aż tak źle. Mamy przecież dwa święta Dni Miasta i Święto Ćeramiki więc mamy 2 imprezy cykliczne co roku. Gdzie inne miasta wielkości naszego maja tylko jedno. Co do jakości tych imprez no cóż do Święta Ceramiki w sumie nie można mieć zastrzerzeń zawsze przyciąga ono kilkadziesiąt tysięcy ludzi z Bc i okolic. Pozostały jeszcze nasze Dni Miasta jedno co można im przyznać i uznać za plus to to, że co roku są inne. O to folklor z Jugosławi a to Disco Polo tu dziesz odgrzewane kotlety typu Tercet. Chcemy aby w naszym mieście dużo się działo więc nie ma co iść na jakość i wykładać całą kase tylko na jedną imprezę.
-
Inne miasta wielkości naszego, mają jedną imprezę do roku, i jeden Dom Kultury, albo nie mają go wcale. Pieniądze, które zaoszczędzą na pensjach pracowników przez cały rok i na utrzymaniu budynków, przeznaczają na imprezę i jeszcze im zostaje na coś innego. Co jest lepsze?
-
Hurra! Czeskie wesołe miasteczko przyjechało. Pewnie wygrali przetarg na obsługę wszystkich "imprez" w Bolcu :D.
-
Tylko dlaczego rozbijają się pod moimi oknami?
-
Zapraszamy na forum - skąd jesteśmy! Tam wszystko o stowarzyszeniu! Zapraszamy zapraszamy zapraszamy zapraszamy. zapraszamy zapraszamy zapraszamy.
-
Czy nie lepiej przeznaczyć pieniądze na naprawę np. Elewacji budynków, co poprawiłoby estetykę miasta?
-
Tegoroczne dni bolesławca będą pozytywnie inne! Zapraszamy zapraszamy zapraszamy zapraszamy.
-
Jak inne? To samo od lat! Zapiewajła z Nowogrodzca i kolo gospodyń wiejskich z Kraśnika górnego. Dni miasta to powinna byc masowa rozrywka jakiś zespól sławny nie plastikowy jak feele i dody. Wystarczy popatrzeć na mniejszy lwowek jakie imprezy robią, nie to co u nas! Romulus zabija to miasto, same mocherki niedługo zostaną. Pamiętam dni miasta jak np. R, Rynkowski śpiewał, big cyc. Masa ludzi przychodziła rynek w szwach pękał. Ale to nie Romulus jaśnie oświecony rządził wtedy. Pozdr.
-
Hej! Do, Mydlik, -. Słuchaj, właśnie po to by coś zmienić na lepsze, organizujemy Stowarzyszenie reemigrantów z Bośni, ich potomków i przyjaciół. Ja i moi przyjaciele, nie chcemy tkwić w marazmie! Ludzie w podeszłym wieku też chcą zmian, też nie chcą czekać w zapomnieniu i milczeniu na swój własny pogrzeb! Chcą coś robić i decydować, chcą byc potrzebni, ale i mieć pomoc od młodych! 30 maja będziemy ogłaszać organizowanie Stowarzyszenia. Dzisiaj mam lat 43, ale kiedyś mialam 15, 20, 25 lat... I żałuję, że wówczas nie mialam odwagi by coś nowego zrobić, byłam pokorną kujonkom i wzorową uczennicą, w podstawówce, w LO i na studiach. Byłam cichy kujon i tacy jak ja ponoszą dziś odpowiedzialność za polski chaos i obciach na cały świat. Dzisiaj jestem, przeszkolonym, cwaniakiem-budowlańcem, ale już dość milczenia i obojetności, bo to spowodowalo w Polsce totalny bajzel i biedę! Moi dziadkowie walczyli o wolność i ratowali życie, swoje narażając. Moi rodzice harowali w Polsce - ku chwale ojczyzny... ! Ale na starość ich składki poszły na mercedesy dla polskich polityków u władzy, a staruszkowie nie mieli na leki. Ja nie chcę by i mnie to spotkało, nie chcę by moje dzieci tez biedowały na starość. Stowarzyszenie to pierwszy krok, ale trzeba go wykonać! No, chyba że obecna młodzież to tacy tchuże jak ja osobiście w ich wieku będąc... Pokażcie, że jesteście inni niż ja i moje pokolenie lizusów i pokorniaków.
-
Jak dobrze, ze mój ojciec z Banja Luki pochodzi to mogę się zapisać! A mojego kolegi tato to Serbem jest on tez by mógł? Troszeczkę to żenujące jest, tak pięknie piszesz o polskości o walce o lepszy byt a tu nagle stowarzyszenie reemigrantów z Bośni. To co dla innych miejsca nie ma? Bo wiesz moja mama na przykład to bardziej za wschodu pochodzi i nie chciałbym popsuć rangi stowarzyszenia! Nie obraz się ale nie tylko potomkowie bosniakow potrafią walczyć o byt. Myślę, ze powinnaś pomyśleć nad statutem stowarzyszenia i kierunkiem w jakim miałoby się rozwijać, albo reemigranci i tylko oni, bo tak dajesz do zrozumienia nazwa, albo wszyscy chętni bo tak dajesz do zrozumienia postem. Pozdrawiam.
-
Najlepiej Agnieszko gdybyś wypowiadała się w swoim imieniu, a nie w imieniu całego pokolenia. Byłaś pokorna, skończyłaś studia i dobrze. Niepokornych, których było wielu, nawet do egzaminów na studia nie dopuszczali, pod różnymi pretekstami np. brak zaświadczenia o pochodzeniu, brak jednej fotografii, itd...Niestety, te osoby nie były kujonami ani tchórzami, ale za to posiadały dużą wiedzę, nie mówiąc już o poprawnym pisaniu. Młodzież sama wie czego jej trzeba.