Specjaliści od marketingu: glinoludy wzbudzają kontrowersje

Dyskusja dla wiadomości: Specjaliści od marketingu: glinoludy wzbudzają kontrowersje.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hans - czyżby tak wszystkie pieniążki i czy miasto mu nie pomaga? Znasz dane czy tylko wizjonerem jesteś?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak ja NIENAWIDZĘ ludzi, którzy na pieniądze mówią pieniążki. Przez analogię powinni na penisy mówić peniski. A na prawdę prawdka.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ten ranking to chyba nie jest powod do dumy? Czy jest? Bo sie zgubilem.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zgadzam się z Obywatel bc; Na mózgi powinni mówić móżdżki... Takie rankingi to o kant tyłka rozbić, specjaliści od specjalności niespecjalnie przykładają się do promosji miasta, do krytyki jak najbardziej. Glinoludy jesteście super, o Was się mówi tylko w superlatywach, o Romanie odwrotnie. Smutne w tym wszystkim jest to, że Roman pojmuje Kulturę przez małe „k" czyli ma na myśli kulturkę pusząc się i chełpiąc niczym paw z dodą w tle. Ech Roman idź do domu, pora już spać...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Prawdy... nie jestem żadnym wizjonerem, nie czuję się upoważniony do udzielania Ci informacji o finansowaniu Gliniady (te uzyskasz u p. Nowaka).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak dla mnie Glinoludy, to nasz PRODUKT TURYSTYCZNY, fakt bardzo kontrowersyjny, ale dzieki temu wieksza liczba oczu bedzie skierowana na nasze miasto! ;]
    Jednak slub Glinoludów, to dla mnie porażka. I nie uwierzę, że to z miłości do gliny. Takie moje skromne zdanie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hans - doskonale wiesz, że takiej informacji nie otrzymam :) Obywatelu bc - a mi to. I powiewa :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Prawdo - nie wygląda, żebyś ty znał prawdę o pieniądzach na Gliniadę. Przeczytaj sobie podziękowania dla sponsorów, zamieszczone pod informacją o ślubie Glinoludów na tym portalu. Będziesz wtedy wiedział, kto i ile zapłacił. Dodam, że jak dotąd, z obiecanych przez UM 5000 brutto i przez Starostwo 2000 brutto organizatorzy niczego nie otrzymali, co powoduje, że ogromną część wydatków musieli wyłożyć z własnych kieszeni, a niektórzy usługodawcy nadal (mniej lub bardziej cierpliwie) czekają na zapłacenie im faktur. Taka jest prawda o finansowaniu Gliniady, Prawdo. Nie udawaj lepiej poinformowanego, niż jesteś.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kamilak - świetnie, że Ty jesteś w temacie. Nie znam kosztów imprezy, nie wiem ile kosztowała organizacja - ale wiem, że nie tylko Pan N ją wspierał. Wystarczy przedstawić bilanś finansowy imprezy a społeczeństwo „zmusi" władze do zwrotu należności (jeśli takowe istnieją). Uważam, że jeśli ktoś chce ściągnąć turystę do swojego przybytku to powinien sam ponieść tego koszty. Przypominam - na turyście zarabiają „biznesmeni" a nie szary obywatel. Gliniada jest fajnym pomysłem ale budowanie na jej podstawie ideologii jest błędem. I tylko o to mi chodzi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak nie wiadomo o co Prawdzie chodzi to chodzi o PIENIĄDZE! Bogdanie Nowaku! Proszę. Błagam. Sporządźmy listę wydatków i źródeł finansowania! Przecież się Prawda załamie-nazwie Ciebie i nas Idiotami, ze z włąsnych pieniędzy miasto promujemy! Proszę włączmy koszt kwiatów. Jabłek, szarej taśmy, dojazdów, przejazdów, kaw i obiadów, w tym „poczęstunku" dla wszystkich glinoludów! Noclegów, śniadań, zużytej wody i energii u Ciebie w mieszkaniu na czas „noclegów" gości... dla których zabrakło miejsca. Rozmów telefonicznych -niech wiedzą A kwotę proponuję opubli9kować na foreum I niech każdy glinolud podsumuje koszty osobiste: ubior, dekoracje itp. A potem niech się Prawda załamie psychicznie, że nas stać na fantazję i jej realizację, bo dobro odbija się dobrem i napewno nie szkoda ani jednej złotówki na promocję miasta. Ja osobićie w gliniadę zainwestowałam 700 PLN w odstępie 2 tygodni z. Wlasnej kieszeni [ nie zostałam wymieniona jako sponsor i nie miałam zamiaru upublicznaić tych informacji do tej pory! ], Glinoludy piszcie! Ile musieliście zaiwestować by zapromować maisto! W przyszłym roku też będę Ps. Nawet Zbyszko z Bogdańca zainwestował w strój: baza rycerska kupiona dzień wcześniej na starganie. A buty?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale czy to była inwestycja w miasto? Każdy bawi się po swojemu - a to kosztuje :) Przyjemność kosztuje...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Myślę, że to wspaniały pomysł. Apeluję do organizatorów o listę wydatków. Bardzo się zdziwią Prawdy i im podobni, oj, bardzo...2008-09-19, 12:23Prawdo, twoja ignorancja aż boli. Nie widzisz oczywistego faktu, że jak przyjedzie do miasta więcej turystów, to zostawią więcej pieniędzy - w fabrykach ceramiki, sklepach, hotelach, restauracjach, które dają pracę bolesławianom? Ergo: przedsiębiorcom idzie lepiej, pieniądz krąży, przedsiebiorcy zatrudniają więcej ludzi, podnosi się stopa życiowa i przedsiębiorców, ale i ludzi, którzy u nich pracują oraz rodzin tych ludzi. Potem ci ludzie wydają te pieniądze w sklepach, restauracjach itd. Tak cię zaślepia nienawiść do przedsiębiorców (a może tylko do Nowaka? ), że nie jesteś w stanie spostrzec tej prostej zależności? Wiesz, zawsze można promowac miasto po to, żeby turyści przyjechali obejrzeć i poznać ciebie - Prawdę, albo np. prezydenta i panią rzecznik, ale wątpię, żeby taki cel ściągnął tu jakąś znaczącą liczbę osób. Turysci będa tu przyjeżdżać, żeby zobaczyć coś ciekawego, coś kupić, przespać się w ładnym hotelu w drodze na południe lub na zachód Europy. Dobra sytuacja przedsiębiorców naprawdę miastu pomoże, a nie zaszkodzi. Dlaczego masz coś przeciwko temu, żeby ludzie w Bolesławcu się bogacili? Z ciekawości - czym ty się na co dzień zajmujesz, skoro tak nie ciepisz przedsiębiorców?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    W październikowym numerze Zwierciadła pojawi się artykuł o imprezie w Bolesławcu. W CNN w zeszłym roku: Bolesławiec -Gliniada, w tym roku informację o Bolesławcu podawała: TVN24 o 21: 00 w głównych wiadomościach, POLSAT o 18: 50 i TELEEXPRESS. Jako specjalista ds marketingu wiem, że klient musi się 27 razy zapoznać ze znakiem firmowym, nazwą, logo, aby przekaz reklamowy do niego dotarł. Do czego zmierzam: jedzie turysta autostardą w 2009 roku i widzi baner reklamowy Urzędu Maista: Bolesławiec - Miasto Ceramiki zaprasza. To tylko 14, 9 km stąd! Zjedzie? Nadrobi kilometrów? Klient zaczyna kojarzyć: Bolesławiec? Bolesławiec? A. Coś w TVN24 pokazywali, żona mówi i w Polsacie! A. Teleekspress, córka: Zwierciadło. I coś było na banerach we Wrocławiu jak jechaliśmy rok temu. Syn: oni chyba byli na Woodstock. No przecież! To jest zawsze przez Glinoludy podkreślane! BOLESŁAWIEC. To jest promocja miasta, budowanie marki miasta ciekawego, w którym coś się dzieje, w którym coś można zrobić, coś zobaczyć, wktórym żyją fajni ludzie! BYłaby cudownie, gdyby Prawda zrealizowała swój pomysł, pani Gergont plotką rozesłała dobrą nowinę znajomym, Piotr Roman zaprosił Piotra Rubika, Ewa Zbroja zaprzyjaźniła się z Dodą, Miliński robił u nas spektakle Pławnej (, pab Borowski zorganizował swoją wystawę, a Marek Zyga nadal tak fantastycnie nas promował na międzynarodowaych wystawach, gdzie jego prace są podziwiane. Marek Zyga? No tak ten z Bolesławca! Miasto Ceramiki. Wszyscy weźmy się do roboty. Nowaków i Kowalskich jest podobno najwięcej A Prawda jest jedna: "powiedzieć, że istnieje, o czymś, czego nie ma, jest fałszem, powiedzieć o tym, co jest, że jest, a o tym, czego nie ma, że go nie ma, jest prawdą. Definicja ta (zwana dziś korespondencyjną definicją prawdy) oznacza, że. Dane zdanie A jest prawdziwe wtedy i tylko wtedy, gdy stan faktyczny opisany przez zdanie A ma rzeczywiście miejsce, Tzn. Zdanie 'Ala ma kota' jest prawdziwe wtedy i tylko wtedy, gdy Ala rzeczywiście posiada jakiegoś kota. ". Artstoleles. Nowak ma kota na punkcie promocji miasta, a Pako na kanapie. Życzę wszystkim żeby mieli jakiegoś" kota „i zarazili nim innych.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nic dodać, nic ująć, Glinoludzie z wyboru. Pozdrawiam Cię serdecznie, i Twojego kota też.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kamilak - domyślam się, że czytałeś/aś moje inne „spostrzeżenia" już wcześniej czyli powinieneś dostrzegać pewne różnice. A tak nie jest. Pseudo „kulturka" wychodzi w Twoich tekstach (kilku osób też) bardzo dobitnie. Zauważ, że nie pozwalam sobie na obrażanie nikogo (co Ty uprawiasz bardzo często), zadaję pytania po to by przeczytać jakieś odpowiedzi, w zamian otrzymuje przeważnie kilka innych (zastępczych) pytań lub zwykłą ironię czy to na słowo „Prawda" czy na jakiś błąd w słowie pisanym itp. Wszystko tylko by „zmienić" temat, zmienić problem i umniejszyć moje słowa. DLACZEGO? Już pisałem kilka razy - powtórzę - fajnie, że coś się dzieje, fajnie, że coś się robi ale dla mnie nie do końca są czyste intencje. Nawet rozumiem Pana N - całe życie w światłach jupiterów, często za zasłoną pudrów, tuszy itp - glinoludy to „prawie" to samo tylko w „miniokolicznościach". Irytuje mnie nadinterpretacja tego zjawiska. Co do gliny - jestem za jako promocja ceramiki. Jestem przeciw jako promocja ludzi. PS. Szkolne wywody nt. Turysty - opisałem na innym wątku (poszukaj).2008-09-19, 13:01Kamilak w odpowiedzi na Twoje pytanie: "Z ciekawości - czym ty się na co dzień zajmujesz, skoro tak nie ciepisz przedsiębiorców? ". Nie jestem konkurencją dla „przedsiębiorców" ani nie zasiadam na „spokojnym krzesełku" w urzędzie. Po prostu chciałbym by moje pieniądze (podatnika) były wydawane na rzecz miasta a nie korzyści konkretnych osób.