Specjaliści od marketingu: glinoludy wzbudzają kontrowersje

Dyskusja dla wiadomości: Specjaliści od marketingu: glinoludy wzbudzają kontrowersje.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Prawdo, oczywiście, że obrażasz - stwierdzeniami typu: "czyżby tak wszystkie pieniążki i czy miasto mu nie pomaga? Znasz dane czy tylko wizjonerem jesteś? " „fajnie, że coś się dzieje, fajnie, że coś się robi ale dla mnie nie do końca są czyste intencje. „Dalej nie szukam, ale oczywiście przykładów jest więcej. Tymi wypowiedziami sugerujesz, że Nowak jest nieuczciwy, bo nie mówi o jakichś wyimaginowanych pieniądzach otrzymanych z miasta i że może ma jakieś wielkie zyski z tego co robi w ramach Gliniady. Próbujesz tym samym rzucic cień na nie tylko na Nowaka, ale też na wiele osób - w tym mnie - pracujących przy Gliniadzie za friko i bez żadnych korzyści osobistych. Mamy tylko - AŻ - ogromną satysfakcję, że nam się udają fajne projekty. Przecież to ty umniejszasz moje słowa, bo rzeczowe argumenty do ciebie nie trafiają. Zapraszam cię do biura ogranizacyjnego Gliniady przed nastepną edycją - przyjdź do nas i zobacz, jak wygląda prawdziwa PRACA, pomóż nam, zaproponuj coś, poświęć swój czas i pieniądze, albo rzeczowo i konstruktywnie skrytykuj - nie znad klawiatury. Chyba nie bedzie to niezgodne z twoimi ideałami czy światopoglądem - skoro pochwalasz Gliniadę jako promocję ceramiki. Świetnie - my też po to to robimy, zeby promować m.in. ceramikę. Czy Nowak ma się wycofać z przedsięwzięcia, żebyś uznał, że już nie promuje swojej osoby przy okazji Gliniady? Wtedy za takiego promujacego się osobiście będziesz mógł uznać kogoś innego, kto będzie przy imprezie pracował najwwięcej. Zastanów się nad bezsensem tego, co mówisz, Prawdo. Zrób coś, popracuj, to bedziesz miał prawo do krytyki. Nowak wydał tyle kasy i poświęcił tyle serca, że nic dziwnego, że jest kojarzony z Gliniadą i zawsze będzie - także jako jej pomysłodawca. Nie dorównasz mu, Prawdo, i wcale nie chcę cię tym stwierdzeniem obrażać. Takie są fakty. Przyjdź, popracuj z nami - albo zrób inną porównywalną znaczeniem imprezę - wtedy może...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zadaję pytania - twoim zdaniem obraźliwe - by otrzymać odpowiedź. Uczono mnie, że nie ma głupich pytań są tylko głupie odpowiedzi. W swoim poście w 3/4 skupiłeś się na mnie (po co? ) stosując skróty myślowe. Fajnie, że znalazłeś jakąś pasję ale nie wmawiaj mi, że jest w tym wielka idea promocji. Nie oszukujmy się. Chciałeś zrobić coś innego, chciałeś się zabawić. Zrobiłeś to i chwała Ci za to - coś tworzysz. Ale po co robić z igły widły. Zastanawiałeś się nad tym?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Prawdo! Gdzie został wydany „Twój pieniążek"? Póki co to ja wydaję swoje opodatkowane pieniądze i powiem szczerze: nic Ci do tego! Ale niebawem zaoszczędzisz. Pani Gergont może zaproponuje roizwiązanie działu promocji miasta wystarczy plotka aby promować miasto Bolesławiec. Wierz mi, że jak padnę przed Nowakiem na kolana to go przekonam, aby dał sobie spokój z Gliniadą, on już nie musi nic robić w życiu, już się napracował, ma z czego żyć i czym się pochawalić przed lusterm umalowany czy nie, bo zarówno jako aktor, jak i przedsiębiorca, przyjaciel i człowiek odniósł sukces. Nie będzie Gliniady, nie będzie koncertu operowego, nie będzie promowania miasta za prywatne pieniądze i nie będzie wstępu ani do Paryskiej ani do innych pubów i lokali, bo sie przedsiębiorcy stąd wyprowadzą i. Nie będziesz miała Prawdo nawet o czym pisać Ale wierz mi, że jak coś fajnego wymyślisz-też Ci pomogę, chcesz? Wymyślisz jakąś formę promocji miasta? Mam dwie ręce, zdrowie, parę groszy w kieszeni-zrób lub daj pomysł, a my zrobimy. Jesteśmy z LUDŹMI POZYTYWNIE ZAKRĘCONYMI. Czy się nazywają Nowak, czy Prawda czy są bezimienni, po prostą są.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Glinoludzie - odwracanie kota ogonem przychodzi Ci bardzo łatwo :) Przeczytaj co napisałem jeszcze raz, usiądź (policz do 10ciu). I możemy pogadać. Afekt jest dobry w rewolucji a nie ewolucji :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pytania są głupie, Prawdo, jesli człowiek, który je zadaje, powtarza te same pytania uparcie po wielokroć, nmimo ze uzyskuje rzeczowe odpowiedzi. Uważasz, że Gliniada to tylko nasza zabawa - to twoje zdanie, tylko twoje, dodam. I nie jedyne obowiązujące. Czy nie ma w idei Gliniady miejsca na promocję- nie ty decydujesz, wybacz. Glinolud z wyboru ładnie wyliczył - choć tylko przykładowo- korzyści dla miasta z róznych akcji Glinoludów. Przeczysz faktom i jeszcze piszesz, że dostajesz głupie odpowiedzi. Ręce opadają. Przyznaj, że masz jakiś kompleks wobec Nowaka albo w ogóle ludzi sukcesu, bo to widać z twoich postów na kolometr. I nie mów, że cię obrażam, jestem od tego daleka. Fakty, fakty, drogi Prawdo. Twoje posrty to tylko mylna ich interpretacja, choc oczywiście padniesz trupem, a tego nie przyznasz. Współczuję ci. Myślę, że coś ci się musiało w zyciu nie udać.2008-09-19, 13:38Widać na kilometr, przepraszam za literówkę.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kamilak - jak koń wygląda każdy widzi... Ja o chlebie, Ty o niebie (albo odwrotnie) - nie dogadamy się. Nawet nie wiem czy mi na tym zależy. Siedzimy w różnych miejscach i widzimy sprawy z innej perspektywy. Ty jesteś przekonany o swojej racji a ja nie jestem do Twojej racji przekonany. Pytanie: to mój czy Twój problem? „Zajadłość" z jaką jestem napiętnowany też ma swoją wymowę :) O formie tej zajadłości szkoda gadać.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    I vice versa, Prawdo - odnośnie do tej zajadłości - twojej wobec Nowaka. Powiem ci więcej - ja jestem pewna, ze mi nie zalezy na dogadaniu się z tobą. To najzwyczajniej jest niemozliwe do przeprowadzenia. Ale to mój, czy twój pproblem? :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A ja jak czytam posty Pana Prawdy nasówa mi sie jedno, niech pan usiadzie ma muszli i tam sie uzwnetrznia swoimi przemysleniami. Bo nie widzi Pan jednej podstawej rzeczy, ze miasto wydaje na promiocje mase pieniedzy i niestety ida one w urzedniczy komin, i nic nie przynosza miastu a wszelkie spontaniczne akcje ktore moze i sa kontrowersyjne, to jednak sa lepsze od tego co robi wydzial promocji maista. Zasada ze niech nawet zle pisza byle by pisali w marketingowym przypadku sie sprawdza i zostaje po niej jakis slad bo o wydzile promocji miasta nawet nie mozna nic napisac bo sam sie po prostu gownanie promuje (w przeciwienstwie do naszego prezydenta) ktorego parcie na ekran jest widoczne i cieszy fakt ze choc robi to w naprawde głupkowaty sposob to chociaz rozumie jak to funkcjonuje. Ale wracajac do sedna sprawy Panie Prawda jestem ciekaw co Pan zrobił w zyciu z wlasne pienidze z pozytkiem nie tylko dla siebie. Pewnie nic, bo jak by pan cos zrobił po prostu zrozumialby pan co jest na rzeczy i tez mialby pan wyrzuty gdyby ktos za pana pieniadze kozystał z panskiej pracy promujac nie tyle cel co wlasna gebe.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    . A o. Rydzyk wyznał zdumionym wielbicielom, że grzeszy, tak jak inni śmiertelnicy. Oczywiście niechcąco i - w przeciwieństwie do innych - w słusznej sprawie. Wszystko przez to, że nie może zdzierżyć ludzkiej głupoty i zła. Bo kiedy je widzi, zaraz przychodzą mu brzydkie myśli.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ontus - nie wąchaj już więcej :) A na poważnie - dlaczego mnie wkładasz do worka z promocją miasta? Dlaczego glinoludy też tam wkładasz? Za 2, 3, 10 lat gdy Bolesławiec będzie „Glinoludowy" ok - pogadamy. Teraz to tylko wyolbrzymianie tematu. PS. Gdybym będąc turystą był blisko miejsca o którym coś, kiedyś słyszałem, pewno zajechałbym (gdybym się nudził). I co? Wypiłbym kawę, obszedł rynek, kupił jakiś kubek (może i więcej) i wsiadł do samochodu w dalszą drogę. Powtarzam „N-ty" raz - Bolesławiec nie jest atrakcją turystyczną i nie będzie póki jest brzydki. Poprawia się to ale nie w glinie tego zasługi :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Prawda, jak za 2, 3 10 lat Bolesławiec nie bedzie „glinoludowy" - pogadamy... Niezła retoryka...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dzięki prawdzie mamy też PRAWDĘ OBJAWIONĄ! ŁASKAWCO! Otóż właśnie chodzi, ze Bolesławiec nie jest [ jeszcze] atrakcją turystyczną i właśnie dlatego Via Sudetica za własne pieniądze wzięła się do roboty. To tylko ok. 15 osób + wolontariusze+Przyjaciele+ sponsorzy. Jak się weźmie do roboty Prawda - to będzie nas więcej! Ps. Dla Ciebie Gliniada to tylko zabawa, a ja się napracowałam kosztem np. wolnego czasu, nie masz nic póki co do zaprezentowania, nic od siebie poza kilkoma postami, to nam podnosi poprzeczkę, ale pogadamy jak równy z równym gdy czynem, groszem lub pomysłem nas zainteresujesz. Rozmowa równy z gównym nie ma chyba sensu, czy się mylę?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Glinolud - O to właśnie chodzi :) Chcecie robić coś nowego -> to róbcie. Ja widzę, że jest więcej krzyku o jakąś zabawę „kilku" ludzi niż to warte (pomijając aspekt jak dużo ludzi i ile jest warte). Macie pomysł, zrobiliście coś „innego" -> jeśli przyniosło skutek (? ) to dlaczego ja mam za to płacić (płacić za Twoją zabawę i ewentualne Twoje profity). Nie wiem dlaczego „Wasza" praca jest ważniejsza od innych - bo jest Wasza, TAK?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Prawdo. Jesli ta zabawa klikorga ludzi jest tak mało ważna, czemu poświęcasz nam tak wiele uwagi? Jesli to, co robimy, nie przyniosło skutku (ten wymowny pytajnik w nawiasie, ach... ), to czemu tak zajadle z nami dyskutujesz? NIe wiemy, czy nasza praca jest ważniejsza od twojej, bo nie wiemy, co - i czy w ogóle - coś istotnego robisz. Pochwal się, a ocenimy, tak jak ty nas oceniasz. Mozesz nie płacić za nasze pomysły - póki co, na pewno za nie nie zapłaciłeś. Myślę, że obejdziemy się bez twoich „pieniążków". A jeśli samorząd jednak da nam obiecane już środki na popłacenie pewnych faktur - to bedziesz musiał z tym żyć, w końcu wybrałeś te władze, które mają nam zapłacić za promocję miasta, niezależnie od tego, co ty myślisz na temat tej promocji. Czy chcesz, czy nie, twoje podatki są wykorzystywane na różne dziwne - o wiele dziwniejsze i mniej efektywne (mniej efektowne też) niż Gliniada - działania. Dlaczego wtedy nie protestujesz, o, sprawiedliwa Prawdo?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Kamilak - złej tezy nie da się udowodnić - to po co to robisz. Chcecie się wywindować na salony polityczne a to mi daje prawo Was krytykować (we właściwym tłumaczeniu tego słowa). Nie widzę potrzeby przedstawiania swego dorobku (zapewniam, że mój życiorys zawodowy jest rozbudowany- mam duże doświadczenie) by dać Wam więcej materiału na absurdalne oczernianie - wystarczy to co robicie z moimi postami teraz :) Nie muszę być politykiem/marketingowcem by widzieć Wasze techniki :).