Tak mnie sie jakoś wydaje. Że jeśli już dochodzi do rozwodu. Czynią to ludzie niepoważni. A jeszcze bardziej zwariowani są komentujący Bo nawet z najpoważniejszych tematów trzeba umieć żartować. I tak trzymać :).
Fala rozwodów
-
-
Dokładnie :-) Jeżeli ludzie tylko sugerują się "Kościołem" i to co mówią sąsiedzi, po czym zawierają z tego tytułu związek małżeński bo tak będzie wyglądać "ładnie" to chyba nie powiesz mi, że są poważni ;-) Tylko teraz "Kościół" zszedł na drugi plan ;-) "Fala rozwodów" jest spowodowana "samotnością w "sieci" i zmysłami, które tylko pobudzają fantazję ;-) To jest jedynie przykład, czyli kropla w morzu ;-).
-
Czy wyście poszaleli? Znam wykształcone dziewczyny, które dla swoich mężczyzn zmieniły wyznanie, jedna nawet urodziła dziecko, ale małżeństwa się rozpadły. Sami nie dorośliście do poruszania takich tematów na forum...
-
Nie było netu. Było mniej rozwodów ;)
To wszystko przez ten cholerny INTERNET ; >. -
Lolka i twoim zdaniem były poważne? ;-)
Zauroczenie je zgubiło ;-)
Kto o zdrowych zmysłach zmieni "wyznanie"? Lolka Lolka hehe ;-). -
Widać wykształcenie było powierzchowne:-)
-
A czy nie ma na to wpływu także rozluźnienie pewnych tradycyjnych pojęć- jak na przykład nierozerwalność rodziny? Czyli mamy dzieci i dla tych dzieci zostaniemy jednak razem? Może świat jest teraz taki, że indywidualna potrzeba człowieka może być postawiona nie pod dobrem "rodziny", ale na równi z nim? Poza tym, we Francji na przykład w ostatnich latach rozwodów bywało nawet więcej niż ślubów niekiedy, ale tam kościół i otoczenie mają niewiele do powiedzenia i te decyzje zależały od samych małżonków.
-
Inet zgadza się. Dlatego moim zdaniem najlepsze są "luźne" związki :-)
Małżeństwo zawsze może poczekać :-). -
To może jednak. "Zawierając związek małżeński - można podpisać kontrakt na np 2 -max 5 lat, po upływie tego czasu trzeba byłoby iść do URZĘDU i wrzucić tam do "ŚWINKI" np 50zl na następny rok przedłużenia małżeństwa ==> jest nowa kasa dla miasta a nie dla "PAPUGI" :-) ZDROWE TO I UCZCIWE No i bez wiarołomstwa ;).
-
Adam dla pociech żyć w toksycznym związku? ;-)
Trzeba było się zastanawiać przed założeniem rodziny prawda? Dzieci się nie prosiły na świat... Ps Dzieci są "obserwatorami" jak już pisałem, więc nie wiem czy jest sens udawać i żyć jako "szczęśliwa rodzinka". Tym "wyjściem" tylko psujesz "psychikę" i kształtujesz charakter dziecka w złym kierunku. :-)
Już nie wspomnę o rodzicach :-). -
Masi- no ale ja tego właśnie nie pochwalam, tej toksyny. Co do luźnych związków- we Francji "union libre"- to są one dosyć popularne także dlatego, że zawiera się swego rodzaju kontrakt w merostwie, coby było wiadomo, co jest czyje...
-
Adamie ale dajmy spokój, nie dorośliśmy do poruszania takich tematów :-)
Jak widać "wykształcenie" odgrywa tu główną rolę ;-). -
A staż małżeński w wysokości 23lat Nie liczy sie ;-).
-
Wiesz, ja-. Adam. M mogę tylko powiedzieć, jakie myśli ma na ten temat, niedokształcony, młody, człowiek :) a takich jak ja jest wiele i to oni niebawem przecież będą się zastanawiali nad tym- obrączkować, czy nie :P
Za pół roku, po obronie, będę na wszystko patrzył z góry :P a co! -
Inecie, dzieci są najważniejsze i jeśli rozbitemu stadłu uda się wychować je na ludzi ( lepiej niż w toksycznym związku ), to chromolić staż...