Przepraszam Adaś, że sie spytam? Nie jestes gejem? Nie żebym miał cos przeciwko ale styl wypowiedzi bardzo mi przypomina to jak pisze i mówi homoseksualista. Żaden problem oczywiscie ale dobrze wiedzieć. Poza tym masz rację co do Róży. Pisałem aby głupio nie odpowiadać a Ty jak Baba na jarmarku klepiesz ;-) Wyluzuj :-)
Pozdrawiam.
Fala rozwodów
-
-
Arianinie - odkryłeś nowy, świerzy tak zwany "styl gejowski", pochelbia mi ten podryw, ale wiesz....nie jestem zainteresowany:P
-
Zazwyczaj o gejach piszą ukryci geje :) Arianinie jak tam? :).
-
Faktycznie, bardzo przypomina to argumentacje i styl geja. To wcale nie nowy styl ale stary jak świat :) Nie przejmuj się Adam. To nie choroba. Arianin co do jednego ma rację jesteś Adam jakąś zniewieściałą mutacją, gdybym miała takiego "faceta" jak Ty niezależnie od Twych zasobów finansowych już bylibyśmy dawno po rozwodzie ;-) Czy Ty się Adam słyszysz?
-
Miła Olu, dyskusja z Różą trwa już dość długo i zdążyło się w niej wypowiedzieć sporo osób, które nie życzyłyby sobie, aby ktoś taki wychowywał ich córki, na szczęście większość nauczycieli to wspaniali normalni ludzie, a Adam jest tego najlepszym przykładem i Twoje, miła Olu, insynuacje są tak samo tanie, jak argumenty Twojej, miła Olu, wychowawczyni :-).
-
Zgadzam się z Lolką. Insynuowanie, że ktoś jest gejem, to najbardziej prymitywna rzecz, jaką słyszałam, jeszcze niższych lotów niż "debile" i "kretyni", które swego czasu serwował nam niejaki Kasiek z braku argumentów. Ja również sobie nie życzę, aby moim córkom ktoś wkładał do głowy podobne schematy życiowe - jeżeli Tobie one Olu pasują, to proszę bardzo, korzystaj z nich. Ja znam jednak parę innych sposobów na życie i uwierz mi, wcale nie są gorsze od "rózianych".
-
Zauważ, Miła Lolu, że wypowiedzieli się Rodzice, którzy nie chcieliby aby ich dzieci były wychowywane przez Panią Różę oraz wychowankowie Pani Róży, którzy mają o Niej jak najlepsze zdanie. Nawet Arianin, którego doświadczyły praktyki tej nauczycielki, i nie jest jej zwolennikiem zauważył chamstwo i zaściankowość "Nauczyciela" Adama. Żaden z uczniów Adama nie raczył się wypowiedzieć. To o czymś świadczy, prawda? To, że Wy Rodzice macie takie zdanie, wcale nie znaczy, że jesteście nieomylni. Już choćby po tematach na tym forum widać, że Wasze drogi rzadko bywają usłane, nomen omen, różami ;-)
[...] -
Otóż my wolimy kolce - to nasza droga do szczęścia :-) Ty, miła Olu, za pouczeniem Róży72 wybrałaś już na wejściu (nomen omen) róże - oby nigdy nie doprowadziły Cię do kolców :-) A Adasia nie obrażaj - i tak nie miałabyś u Niego najmniejszych szans :-).
-
Nikogo życie nie jest usłane różami, Olu :) I lepiej się na ten temat nie wypowiadaj, mając za sobą jakiś zaledwie paro-letni staż w dorosłym życiu. To, że stać Cię na prywatną wizytę u lekarza i że masz polisę od męża, nie oznacza że dostałaś gwarancję na cudowne życie. A tak w ogóle to jaki ma związek życie tych wspomnianych przez Ciebie rodziców, nie usłane różami, z tym co głosi Róża? I zauważ jeszcze jedną rzecz - to my, rodzice mamy takie zdanie, bo to my jesteśmy rodzicami i odpowiadamy za swoje dzieci, nie Róża.
-
Lolka napisała: " A Adasia nie obrażaj - i tak nie miałabyś u Niego najmniejszych szans :-) ". Wiem hi hi hi hi :-) ok przepraszam ;-)
Fajnie się Lolu z Tobą rozmawia :-) ale nie reprezentujesz (jak mniemam) młodzieży tylko ich Rodziców zatem faktyczne jeśli pokolenie 40-latków ma takie poglądy to rozumiem ten wściekły atak na Pania Różę :-)
Może lepiej aby każde pokolenie miało własne doświadczenia? Może dzisiejsze drapieżne czasy, jakże różne od komuny są na tyle inne od tych w których się wychowałaś, że nie rozumiesz fascynacji ideałami Róży? Co o tym sądzisz? -
Ty się tak lepiej Olu, nie pascynuj tymi poglądami Róży. Jeżeli jej wierzyć, to ona wciąż produkuje nowe zastępy wyrachowanych, młodych kobiet z konkretnym celem - ustawić się w życiu. Pomyśl, co będzie, jak juz będziesz pomarszczona i podstararzała, jak się na horyzoncie Twojego męża pojawi taka wychowanka Róży i upatrzy sobie jego za cel, zamacha mu jędrnym biustem przed oczami? No chyba że sumka na polisie skuteczniejsza niz chusteczka do ocierania łez :).2009-02-03, 14:20Nie fascynuj* miało być :).
-
Masz rację W, ale nie zapominaj, że ja również jestem Jej wychowanką. Mimo wszystko nie czuję się wyrachowaną modliszką ;-) A to, że młode pokolenie fascynuje się czymś innym niż Wy. Cóż ;-).
-
Moje córki mają takie samo zdanie jak ja, więc raczej się mylisz, Olu.
-
Oficjalnie W tak ;-) oficjalnie przed Mamą :-)
Tak to już jest, że o tym np, że dziecko bierze narkotyki rodzic dowiaduje się ostatni. Tak samo zresztą żona dowiaduje się ostatnia o zdradzie męża i odwrotnie. To, że przytaczasz taki argument już świadczy o tym, że jesteś z innego pokolenia :-) Dodałaś słowo "raczej" zatem też juz czujesz powiew zmian w mentalności dzisiejszej młodzieży ;-)
Ok idę do domku, do jutra, pa. -
O, co za skrupulatna analiza, słówko "raczej" o czymś świadczy? :) zmiany w mentalności młodzieży widzę, owszem, jest coraz gorzej, a takie panie jak Róża przykładają do tego rękę. Moje córki nie muszą mieć innego zdania przede mną, a innego poza mną, chyba wychowywałaś się w innej rodzinie Olu :).