Seks czas zacząć

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ale jad, ale zawiść, ależ świadectwo sobie wystawiacie Hermonia i Zatem :-) To właśnie charakteryzuje prowincję. Jakże inaczej na tym tle prezentują się posty Satyra :-) uszczypliwe, mocne ale rzeczowe i inteligentne. Aż miło się czyta. Widać Satyrze, ze nie zgadzasz się z żadnym moim słowem ale z jaką klasą dajesz mi to do zrozumienia ;-) Eh... Jutro skrobnę coś o moich metodach wychowawczych i ich skuteczności. Dobranoc!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Eh RÓżo72. Jestem pod wrażeniem twoich wypowiedzi. Tak na rozsądek to nieźle przygotowujesz te modliszki. W dzisiejszych czasach to prawdziwa szkoła KGB. Tylko uczeń żeby umiał wykorzystywać wiedzę. Tak dumam, jakbyś była doradcą w powiatowym urzędzie pracy to prawdziwy skarb by mieli. No, ale ja w innej sprawie _ Czy doradzasz też chłopakom? Bo może bym ci podesłał tego owego. Pozdr.

  • To będzie Super Pedagog - taka Super Niania dla niegrzecznych dużych dziewczynek...:-)?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Różo Duchowna, a czyż twoje posty są rzeczowe? No może byłyby gdyby ten wątek miał tytuł: „Seks czas zacząć (na Mauritiusie) „. I błagam - więcej nie „skrob" w 'tym temacie'. Po co sobie psujesz ten rozkoszny nastrój po egzotycznej wyprawie czytając te zawistne i pełne jadu komentarze. A ja daję słowo, że nie zamieszczę reportażu z wyprawy koleją z Pekinu do Lhasy, albo do Hogwartu. Zgoda?

  • Nie wiem o co chodzi w tej dyskusji bo tylko ostatnia strone z postami przeczytalem :P
    Cytat Roza72. "Pozdrowienia Asiu i nie przejmuj się tym co błazny, kretyni i nieudacznicy wypisują na tym forum. ". Cytat Roza72 nr2. "Ale jad, ale zawiść, ależ świadectwo sobie wystawiacie". Dla mnie rewelacja :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Jak czytam to co pisze pani Róża, to zastanawiam się, czy ona nie jest jakaś podstawiona dla siania zamętu, tudzież rozkręcania dyskusji, bo aż się wierzyć nie chce, że można wypisać takie rzeczy, BA! Tak zajadle ich bronić!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Takich czuc po 2-3cim razie. Co nie W? Chyba tak.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    O tak Olo :) Może istotne informacje zatrudniły kogoś na etacie, do siania fermentu i podgrzewania dyskusji, żeby się coś działo na forum :) no i mamy takie rodzyny jak Kasiek, Róża, czy Iszret :) No chyba że takie rodzyny się trafiają po prostu w życiu, hm. Trudno powiedzieć :) Pozdrawiam Olo :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Mamy takie rodzyny jak Olo czy W co siedzą przed komputerem 24/h, w kazdym topiku ich pełno i nic ciekawego do powiedzenia nie mają poza bluzgami i miernej jakości komentarzami. Tyle do internetowych sierot a teraz do rzeczy. Poglądów swych wychowawczych bronić będę do upadłego, bowiem jak życie wielokrotnie wykazało, są niezwykle skuteczne. Każda Kobieta musi sobie odpowiedzieć na pytanie: „Czego pragnę? " W młodym wieku jest to krolewicz na białym rumaku, z czasem najprzystojniejszy chłopak na dyskotece a potem. No właśnie :-) System koedukacyjny i walka o równouprawnienie doprowadziły do skutków ubocznych, których zagorzałe feministki w marzeniach swych nawet przewidzieć nie mogły. Przede wszystkim chłopcy zaczęli traktować dziewczyny jak kolegów i doszło do sytuacji gdy to nie chłopak zdobywa kobietę a kobieta musi często „wyrywać faceta". Mam 35-letnie b. Ładne koleżanki, niezamężne, które dziwą się dlaczego żaden facet ich nie poderwał. Przerażonym w oczy zagląda staropanieństwo. Gdy pytam dlaczego tak się dzieje, odpowiadają, że chciałyby aby chłopak je gdzieś zaprosił, wręczył kwiaty, wiersze pisał itd. Przecieram oczy ze zdumienia odpowiadając, że próżne ich nadzieje gdyż Ci chłopcy zostali inaczej wychowani niż mężczyźni w XIX wieku. Obecne metroseksualne lalusie są mocni tylko na siłowni i za biurkiem jak młodsi księgowi. To nie są mężczyźni, którzy potrafiliby cokolwiek męskiego bowiem nikt ich nigdy tego nie nauczył. Co więcej nie widzą żadnej potrzeby poświęcać się dla kobiety czy w jakikolwiek sposób o cokolwiek się dla niej starać. Jest równouprawnienie? Niech wiec ona coś z siebie da! W tej sytuacji młoda kobieta rozdarta jest wewnętrznie, chciałaby męża jak Justin, z drugiej podświadomie pragnie zupełnie czego innego. Czy nikogo nie zastanawiało dlaczego kiedyś zawierano małżeństwa w stylu: ona 18 lat, on 32 lata? Otóż w tym tajemnica! W którymś momencie życia kobieta już wie, że zależy jej na tym na czym zależało jej babkom, prababkom, które mawiały „mężczyzna może być tylko trochę ładniejszy od diabła byleby mi i mojej rodzinie zapewnił. itd. itp. " Im szybciej to młoda kobieta zrozumie tym dla niej lepiej (niestety niekiedy jest za późno). Wystarczy tylko przedrzeć się przez papkę reklamową popkultury i jej to uświadomić. Gdy wiadomo już że nie wygląd, wiek czy wzrost są najważniejsze, dobry pedagog przystępuje do kolejnego etapu pracy u podstaw czyli co zrobić aby dziewczyna stała się atrakcyjna dla odpowiedniego dla niej faceta. Ale o tym w kolejnym poście :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie wiem Różo, w którym moim poście zauważyłaś bluzgi, na którym topicu? Mam taką pracę, że mogę tu zajrzeć o każdej porze dnia i nocy, choć często piszę z innego miejsca. Myśle, że popadasz w skrajności, bo mogę Tobie powiedzieć w mojego punktu widzenia, że wcale nie jest mi potrzebny facet z kwiatami i nawijający czternastozgłoskowcem, nie wiem, co Ty masz za 35-letnie koleżanki, chyba sie urwały z choinki. A między romantycznym królewiczem na rumaku i dzianym gościem do wzięcia tylko dla kasy jest jeszcze dużo miejsca na normalnych facetów. Pewnie że pieniądze są ważne, ale nie demonizuj zagadnienia. To tyle :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A tak mi się jeszcze przypomniało, Różo, znana modelka i prezenterka Ilona Felicjańska też wyszła za mąż za dzianego gościa, który niestety w kilka lat po ślubie zbankrutował sromotnie. A jak zapewne wiesz, z wysokiego konia spada się najboleśniej. Ja więc jednak pozostanę przy konwencjonalnych sposobach, czyli uczucie i dorabianie się od przysłowiowej łyżki :) Wiadomo, że w biednym małżeństwie mogą się pojawić wielkie problemy z powodu braku pieniędzy, ale w przy ich nadmiarze równiez nie brakuje problemów - są tylko inne. Wystarczy wziąć na potwierdzenie jakąkolwiek statystyke z takich na przykład Stanów Zjednoczonych, kraju jeszcze do niedawna bardzo bogatego i sprawdzić ile tam jest rozwodów i jaki procent ludzi chodzi do psychoanalityków, nie radząc sobie ze swoimi problemami. I w dodatku jest ich na pewno więcej niż w naszej biedniuitkiej Polsce :).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No Wiśniewski, Krawczyk to typy Róży.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ciekawa jestem, czy dla tych babek sfera psyche w ogóle istnieje, czy metody wychowawcze pani pedagog skutecznie ją eliminują... Może dowiemy się czegoś z kolejnego postu :-).

  • Róża72 kończy swój post tajemniczo , niczym opowieść z tysiąca i jednej nocy :-)Pozostawia czytającego z uczuciem lekkiego niedosytu.W ten sposób łechce naszą ciekawość i oddala wizję totalnego zakrakania po pierwszej wypowiedzi..:-)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "ale nie przewidział że okoliczna rzeczka wyleje. I kóry sie potopiły. To w co zainwestowac Ojcze? W kaczki synu, w kaczki. „Ta Róża jest strasznie wyrachowana. To musi byc epoka „niechciców".