Alimenty a potrzeby dzieci

  • Nieznajoma - bierzesz kogoś w obronę twierdząc,że mężczyźni są nieodpowiedzialni bądź "zamoczyli sobie" [w kobiecie]. Ja się z tym nie zgadzam, ponieważ nie przedstawiłaś żadnego logicznego argumentu na ten temat. A twoje życie prywatne mnie w ogóle nie obchodzi, to jest twoja osobista sprawa i mi nic do tego. Ja odpowiadam na ogólne opinie, twoimi sprawami się zajmować nie mam zamiaru. "Zabezpieczać się można albo i nie to wola kobiety i mezczyzny którzy wiedzą co robią" - i wlaśnie o to chodzi. Ostatnio rozmawiałem ze znajomymi, którzy to stwierdzili,że wszyscy naokoło biorą ślub, bo wpadli z ciążą. Czy jeśli któreś z tych małżeństw się rozpadnie (odpukać w niemalowane) to czyja to będzie wina?Wpadł mąż? żona? czy oboje? To o to chodzi. Wiesz, ja na to patrzę w ten sposób - iż dzieci to decyzja na całe życie i choć małżeństwo można wymazać, to dzieci się już nie da. I dla mnie tutaj też leży problem tego, by przez nieodpowiedzialność partnerow dzieci musiały przechodzić (jeśli nie są malutkie) przez całą procedurę sprawy rozwodowej.Napisałaś, że możemy się wypowiadać - robimy to tak samo jak ty, no chyba,że nam nie pozwalasz:P każdy ma prawo do głosu.

  • Nieznajoma, ale to Ty zatakowałaś, Ty opisałaś swoje życie, Ty używałaś "słów", które nie powinne ujrzeć światła dziennego na forum. Wystarczyło napisać to w inny, mniej prowokujący sposób ;-) Ze spokojem i szczerze jak to się ma w Twoim rozumowaniu :-).2009-05-04, 19:06Ps Ale wiesz co? Niech wszystkie poczynania związane z prowokacją i chamstwem będą moją winą ;-)
    Masiego tu postrzegają za męską, szowinistyczną świnię piszącą nieprawdę to niech tak zostanie... ;-)
    Wszyscy są cool oprócz masiego ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie może być że wszystko jest twoją winą, bo kiedy się mowi A to trzeba powiedzieć i B. Przyznaję że czasem mnie ponosi i zanim przemyślę to napiszę zamiast na odwrót ale to tylko w niektórych drażniących mnie tematach. Poza tym wszystko gra. Głowa do góry Masi jeszcze nie raz będziesz prowokowany. Adam masz prawo głosu i wypowiadaj się nadal.

  • Nieznajoma - jak by nie było:D każdego z nas ponosi, inaczej rozmawialibyśmy jak w konfesjonale, tyle tylko,że Biblia by cześciej spadała;) ja jakkolwiek lubię wartkie rozmowy:P

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Widzę, że niezła dyskusja się tutaj rozwinęła pań i panów. Drogi Tryumfie żal mnie ogarnia i widzę, że inni też mają o tobie podobne zdanie na temat twoich prymitywnych wypowiedzi. A ciebie mierzi to i owo. Takim jesteś ideałem? Zawsze wybierałeś to co dobre? Nigdy się nie zawiodłeś? Nieżle jesteś wyrachowany jak widać. Jeszcze raz podkreślam, że nie tobie mnie oceniać! Nie mam zamiaru nikomu się tłumaczyć dlaczego moje dzieci mają innych ojców, bo chodziło tu o inny temat, a to ile jest z tym problemów to wiem tylko ja i te dzieci, które cierpią przez takich facetów półmózgowców jak ty bo chyba jesteś taki sam skoro nie rozumiesz tutaj czegoś i tak uparci bronisz męskich rodzajów. Rozumiem, że jest to solidarność plemników, ale też trzeba mieć COŚ w głowie. Widocznie taki mój los, że nie z jednym pajacem się zwiazałam tylko z dwoma. Długo i różnie można tutaj polemizować. Nie wiem co jest w tym złego i co cie tak denerwuje, że moje dzieci mają innych ojców, ale mam to w dupie, bo ja na nie pracuję i to ciężko, ja troszczę się, jak są chore, ja ich wysyłam do szkoły itp, kocham je i ty tutaj masz najmniej do powiedzenia z kim i ile mam dzieci. Ich tatusiowie robią w tym czasie coś innego, być może bajerują następną ofiarę bo tak im wygodnie. Lepiej przestań, bo tak głupiego faceta to poznać na kilometr i mam nadzieje, że nie masz żony, a jak masz to życzę ci żeby w końcu przejrzała na oczy jakim prymitywem jesteś, że oceniasz swoją miarą innych. Doceniam wypowiedzi, bo niektórzy mądrze tutaj piszą, widać znają życie i są otwarci na różne życiowe sytuacje, potrafią zrozumieć drugiego człowieka, którego oszukano i woli być sam niż być upokarzany przez takich typów twojego kalibru. Nic wiecej tutaj nie dodam a ty pisz dalej te swoje głupoty. Nie wiem tylko po co jak ty nie łożysz na te dzieci, tylko ja sama. Odczep się w końcu od nich i ode mnie, a popatrz w lustro sam na siebie!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie ma potrzeby wulgaryzować tej dyskusji. Temat sam w sobie jest poważny. A więc i dyskutanci powinni stanąć na takim poziomie. Ani opluwanie się ani odszczekiwanie nie jest tu pożądane. Pewne jest tylko jedno -- Rodzice w każdych okolicznościach powinni interesować się swoimi dziećmi. Każdy kto porzuca potomka nie jest wart nawet wspominania. Tu "państwo Polskie" również się nie popisało. Zainteresowane było jedynie klerykalną ustawą antyaborcyjną -- " mamuśki do więzienia a tatuśki fruwają dalej".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Masi, baba z dziećmi to nie dla ciebie? A smaliles cholewy do Tygryka przez kilka stron, a pisała ze ma dzieci. To jakas forma autopromocji czy rwiesz laski na numerek?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Doceniam wypowiedź Przemysława 1954, choć powiem panu, że jak się czyta niektóre wypowiedzi te z palca wyssane oceniając kogoś ile i z kim ma dzieci nie znajac przy tym osoby to, to jest żenujące, ale nikt poważny tak nie pisze. Po wypowiedziach widać kim są ci ludzie. Temat dotyczy alimentów a nie czegoś innego. Moje zdanie jest takie, że nieważne czy to jest ojciec czy matka, ale skoro zostawia dzieci to trzeba się poczuwać do odpowiedzialnych zachowań po tym jak się wybiera wygodniejsze życie bez nich. Musiałam tak napisać jak wyżej, bo to jest moje zdanie i brzydzę się tymi, którzy tak piszą jak ci niektórzy tutaj nie znając kogoś jaki jest zaraz szykanują a najlepiej po ilości potomstwa i z iloma.

  • co do tego- że trzeba poczuwać się do odpowiedzialności zgadzam się zupełnie.Przemysław - ustawa antyaborcyjna jest i tak martwą literą, o czym wszyscy wiedzą. Nie jest tajemnicą gdzie się jeździ dokonywać aborcji. Ale z drugiej strony, skoro i tak się ich dokonuje na taką skalę, to lepszym byłoby robić to w świetle prawa a nie pokątnie.A o tym, by samotne matki miały taką opiekę socjalną jak na zachodzie, to póki co można zapomnieć.

  • Przemysławie1954, niby temat poważny -> ale jak widać na forum, kobiety same dobierają sobie takich partnerów i opisują swoje życie plując na mężczyzn. Piszesz ->"Rodzice w każdych okolicznościach powinni interesować się swoimi dziećmi. ". Zgadza się, ale nie wszyscy mają tak dopracowany "instynkt... " ;-)
    I stąd właśnie kłopoty. Nie mogę zrozumieć tej Pani, że nie mogła dostrzec żadnej wady w obu partnerach i po prostu "z wielkiej miłości" urodziła im po jednym bebe ;-)
    Trumf ma rację. Raz się może zdarzyć ;-)
    Czyli można wyjść z założenia, że niektóre kobiety nie myślą logicznie i dają się uwieść czułym słówkom, po czym zostają z bagażem doświadczeń i dziećmi ;-) Moim zdaniem Pani Rozwiedziona "dorosła" ale tylko fizycznie, co wynika również z jej postów. Panie, Pani "HM" czy kiedykolwiek słyszał Pan(i) o słowach"znajomość", "koleżeństwo" czy " przyjaciel"? Najwidoczniej nie ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Tak woli przypomnienia :)
    Ofiarą się jest a nie bywa. Rozwiedziona - jesteś ofiarą siebie samej. I o zgrozo ten łańcuszek się napędza bo często tak bywa, że córki wychowane bez ojców nie potrafią żyć z facetem itd - aż szkoda słów.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Masi. Następny. Co ty człowieku wiesz? O mnie i tej wielkiej miłości? Może też jak tobie podobni myślisz tylko jednym w danej chwili i stąd to co piszesz. Coraz bardziej wypowiedzi nie są na proponowany temat, zajmujecie się czymś w rodzaju sądu innych, same ideały, patrzcie się. To normalna kobieta z dziećmi w waszych oczach jest zerem a np. Latawica ale bez dzieci, moze po skrobance bedzie dla was cacy. Jak mówi przysłowie-DO TRZECH RAZY SZTUKA, teraz jak spotkam na swojej drodze takiego faceta jak wy -masi i tryumf to Z DALEKA od takich. Daleko wam do określenia PRAWDZIWY MĘŻCZYZNA, niestety Bozia dała to tylko jednym, których tak mało jest na tym świecie. Pozdrawiam ;-) A wady z nas ma każdy, tylko z niektórymi nie ma przymusu się godzić i tkwić w beznadziei bo komuś tak wygodnie. Dlatego jest tak jak jest. Może byś napisał coś o tych facetach, którzy tak postępują, że nie poczuwają się do odpowiedzialności za dziecko, które spłodzili NIE PRZEZ PRZYPADEK, co? Ciekawa jestem twoich wypowiedzi.2009-05-05, 12:48Tryumf- Nie uważam się za ofiarę. Napisałam swoje zdanie na temat tego co myślę na samym początku, a wy mnie oceniacie za ilość dzieci i z iloma facetami. To żenujące co wypisujecie, który z was mnie zna, żeby oceniać? Wdajecie się i napedzacie nie na temat podjudzając innych. Tylko po co? Może po to by ZAGŁUSZYĆ WŁASNE SUMIENIE, SWOJE BOLĄCZKI? Bądźcie w końcu poważni!

  • Rozwiedziona, Twój tok rozumowania mnie przeraża :-(
    Nikt nie pisze, że taki typ kobiety jest zerem. Również aborcja nie jest niczym złym. To jest twoje życie i Ty decydujesz... Bo moim zdaniem jeżeli się nie układa w kolejnym związku to po co zaraz kolejne dziecko?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Rozwiedziona - Jeśli ojcowie twoich dzieci są źli, masz sąd, załóż sprawę o alimenty, egzekwuj je jakoś. I bardziej zainteresuj się dziećmi, zamiast robić operę mydlaną na necie. Trafiłaś widocznie na głupków jakiś a teraz obiwniasz za to cały świat. Puknij się w głowę i kup gumki zanim się z kimś będziesz...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Operę mydlaną to robią tu inni i nie obwiniam tu wszystkich, szkoda, że tego kobieto nie zauważasz. I nie mów mi co mam robić. Żebyście zrozumieli co chciałam powiedzieć to musiałabym opisać tutaj swoją sytuację, a nie mam takiego zamiaru. Ktoś założył to forum, żeby się wypowiedzieć na dany temat a o czym innym piszecie, oceniacie bezpodstawnie. Nie rozumiecie drugich. Nie ma z kim tu gaworzyć. Pani Agnieszce się kłaniam, bo tylko ona jedna jest blisko tego czego byłam ja. Jesteśmy innymi ludźmi, nie z każdym można się porozumieć i nie z każdym się nadaje na tych samych falach stad te osądy, pouczenia i wywody, nie zawsze dobrze zinterpretowane przez drugich. Ale każdy ma prawo mieć swoje zdanie. A pani Krysia niech się zainteresuje swoimi dziećmi, jeżeli w ogóle je ma. Zaznaczam, że mam swoje na oku, proszę się nie martwić. ;-).