Alison najlepsza jest dziupla z szerszeniami! Rżnij ile chcesz!
Wielokrotnie uprawiałam seks z mężem swej najlepszej koleżanki
-
-
Alison co TY wogóle robisz na takim forum i przy takim temacie? Zachowujesz się jak dziecko które tylko chce zabawkę.
-
Przeczytałam właśnie Twoje wypowiedzi i chcę Ci powiedzieć, że tkwisz w czymś, co nazwać można związkiem toksycznym, ten człowiek nie zasługuje na Twoją miłość, walcz o siebie - nie o niego! Powodzenia.
-
Dzupla z szerszeniami to zwiazek toksyczny?
-
Z tobą - śmieciu - nie rozmawiam :-(.
-
Jak spróbujesz to napewno się sam przekonasz!
-
Ha, ha a to sie ubawiłem, Droga J, Twój ex-( nawet wspólczuje mu, bo chyba o tym nie domysla się) jest dla Ciebie Pogotowiem Seksualnym. I tyle! - nie kontorolujesz popedu seksualnego, to nie hanba, krew -przecie- nie woda, ale. nie potrafisz sobie zorganizować zaspokojenia potrzeb seksualnych w inny, mniej stresujacy, sposób i do tego dorabisz, kompikując stan ducha, ideologię.2009-04-25, 23:33Acha, jeszcze dodac muszę, ze wypowiedzi- wyjatkowo zbrabne - Marischki, bardzo mi się podobają, chociaż z nimi się nie zgadzam!
-
Wszyscy zajęli ~J co musi się nauczyć kierować rezolutnie swoim życiem. Dla faceta ultimka albo jesteś dla niego matką jego dzieci, dba onie i o Ciebie pod każdym względem albo na drzewo niech tam prostuje swego banana. Bo jak na razie to ma świadomość małpy. Najpierw trzeba uwierzyć, że można zmienić swoje życie i potem to zrobić. Tej drugiej połowie pozostanie tylko dostosować się albo nie. Ten lub Ta kształtuje rzeczywistość, która jest jej świadoma w pełni. A tą rzeczywistością jest przyszłość Twoich dzieci. Jeśli będziesz z uporem szukać dobrego rozwiązania dla nich, to na pewno takie znajdziesz zaufaj sobie, jeśli już sobie tyle uświadamiasz to jesteś mądrą kobietą. Pamiętaj że rozwiązań Twojego problemu jest nieskończenie wiele bo świat na którym żyjesz jest oparty na nieskończoności. Pozdrawiam ciepło.2009-04-26, 04:12A Penelopa przepadła w dyskusji chyba jej erotyczny związek z mężem koleżanki nie jest zbyt mocny i ekscytujący. Napisała co napisała bo czasami żeby być w zgodzie ze swoim sumieniem trzeba rzeczy postawić jasno. Penelopa to zrobiła no i chyba sumienie jej się ruszyło i spokój ducha prysł. Pozdrawiam ciepło Penelopę.
-
Ha ha - jakaś fikcyjna Penelope rzuciła fikcyjny temat - do bicia piany typu "lubie jeść cukierki ale robię sie coraz bardziej gruba, niepokoi mnie ze nie mam przez to wyrzutów sumienia" a wy sie teraz napinacie. Czyli efekt swój osiągneła. Penelope używaj pókiś młoda - nie patrz na innych. Bedziesz miała co wspominać. Popatrz na to z tej strony że chronisz koleżankę zeby jej mąż innej nie ruch... szał. A tak to wszytsko w familii ;) Żenada...
-
Prawda Tabloid. Lolka ty śmieciugo zapakuj se w buśkę najwiekszego pytona to może sie uspokoisz. Buhahahahahaha.
-
Teraz się zgadzam z Lemem który mówił-" Odkąd używam internetu dowiedziałem się jak wielu jest idiotów. Straszne.
-
To nie wigilia, a bydlę Alison mówi ludzkim głosem :-(.
-
Lexus, może to o czym napisałam było dla Ciebie dorobieniem ideologi, napisałam co czuję i że w zasadzie mam z tym poważny kłopot, na braki seksualne mimo tego że mam tu i ówdzie więcej ciała wcale nie musiałabym narzekać gdybym tylko chciała ale chyba nie o to chodzi aby tylko coś było i nieważne z kim :-(.
-
"J" tak to jest, doradców jest wielu, tylko szkoda, że nie mają pojęcia o tym, co piszą, bo z boku wszystko wygląda inaczej. Gorzej jak się samemu znajdzie w centrum. Ile osób, tyle różnych zdań, a ty bądź mądra! Życie przynosi niespodzianki, na które nie jesteśmy przygotowani.
-
Marischko, ale czasem właśnie takie spojrzenie kogoś z boku jest bardzo potrzebne. Osoba, która w czymś tkwi, nie zawsze ocenia sytuację obiektywnie, często działa pod wpływem emocji i robi kroki, których nie powinna, lub będzie potem żałować. Prawda jest taka, że trzeba wziąć się w garść i zrobić coś w swoim życiu takiego, co spowoduje, że uwolnimy się od czegoś, co nam nie pasuje lub nas niszczy. Ja wiem, że to się łatwo mówi, a wykonuje się trudno. Ale nie ma innej drogi przecież, bo za kilka lat J będzie jeszcze bardziej sfrustrowana, jeśli nie zrobi porządku z tym, co ja nurtuje.