Ale zupełnie nie czuje wyrzutów sumienia ani wstydu, spotykam się i z koleżanką sam na sam, i w towarzystwie jej męża, a mego kochanka, nie czuje się zakłopotana; w tym leży chyba mój problem, czy caś ze mną nie tak, powinnam czuc się parszywie, a mi jest z tym dobrze, czy ktoś ma podobne doświadczenia i może się ze mna nimi podzielic albo zasugerować dobra radę. Dodam jeszcze, ze mąż mojej najlepszej koleżanki jest sprawnym kochankiem, a od koleżanki wiem tez i to, ze -mimo cudzołoznych kontaków ze mna- wcale jej nie zaniedbuje jesli chodzi o swe obowiązki wobec żony. Proszę o zyczliwe uwagi i rady, za pouczania moralizatorskie i obelgi dziekuje z góry, ale sa one mi do niczego nie potrzebne, zigoruje je bez brania ich do siebie, wiec potencjalni moraliści dajcie sobie spokój, nie macie się po co wysilać.
Wielokrotnie uprawiałam seks z mężem swej najlepszej koleżanki
-
-
Jeśli zdanie moralistów Cię nie interesuje, to czemu miałyby służyć te rady? Chcesz zmienić to, że jest Ci dobrze? Sprawa wydaje się dość prymitywną prowokacją...
-
Nie Ja, mnie niepokoi mój spokój i brak wyrzutów sumienia, a co do prowokacji, nie badx taki czujny jak czekista dzierzynskiego; ludziom trzeb aufać.
-
Proszę się zwierzyć najlepszej koleżance a wtedy obie będziecie szczęśliwe. Rady tu na nic -- nie pani pierwsza i nie ostatnia. Myślę ze jeśli wam wystarczy rozsądku potraficie to ukryć. Nie wiem tylko co na to Pan Bóg?
-
Boga nie ma, zacznijmy od tego ;-).2009-04-23, 17:52Ps Penelopa, proponuję porozmawiać z koleżanką i powiedzieć, że chciałabyś to zrobić w trójkącie ;-).
-
A skonczysz na tym, ze jednak jest ;-).
-
Zawsze to jakieś nowe doznania ;-).
-
Penelopo "Ludziom trzeba ufac "-no Tobie mąz też ufa. Masi za niedługo Ciebie nie będzie ( no i mnie tez tak ten czas zasuwa) a o Bogu będzie się nadal wiele rozprawiac i o tym że jest naprawde. A o Tobie góra ze dwa pokolenia. A potem nic tylko kurchanek.
-
Uwolnij tę biedną kobietę, zamieszkaj z kochankiem i pozwól najlepszej koleżance, aby sobie znalazła nowego partnera.
-
Olo obierasz taktykę "polityczną" z innego wątku ;-) Nie zrozumiałeś mnie, ale cóż warto czasami się zastanowić dlaczego napisałem podtekstem ;-).2009-04-23, 18:03Olo w kazdym razie jak czytam taką Annę. X to zastanawiam się czy ona w ogóle ma mózg ;-).
-
Nie warto pisac innymi 'kodami' w komunikacji tj. podteksty, ironie itd., bo potem beda niejasnosci :).
-
Penelopo by lepiej zrozumieć sytuacje musielibyśmy lepiej poznać Twój status czyli , czy jesteś : - panną ( 16 -27 lat )- singielką ( dawniej stara panna 28 - 40 lat )- mężatką- z recyklingu ( dawniej rozwódka)- wdową
-
Bo masi to jedna wielka "niejasność" pewnie dopiszecie "pomyłka" -> owszem ;-).2009-04-23, 18:09Satyrze, ja uważam że ściema ;-) Zauważyłem tylko, że sporo tu "gorących lasek", ale w gruncie rzeczy jest całkowicie inną osobą ;-) Ale chociaż wiadomo o czym marzą ;-).2009-04-23, 18:11Są całkowicie innymi osobami *.
-
Masi ma racje. Boga nie ma. Takiego w wydaniu Olo i innych bardzo wierzacych.
-
Ty Masi co za brednie że boga nie ma. A co jest? Ale mie wkurzyłeś.