Masi, wiara katolicka w niczym nie przeszkadza by być rozsądną żoną. Ci, którzy mnie znają, wiedzą, że MAtki Boskiej w klapie nie nosze, ale w sercu mam spoto empatii, a w głowie rozumu. Wychodziałm za mąż świadomie, po 5 latach konkubinatu. Świadomie zaplanowałam macierzyństwo i cieszę się, że sercem i głową wybrałam partnera na całe życie, ojca dzieciom i kumpla na stare lata. W obecnej dobie chłoptasiów-kochasiów, nieodpowiedzialnych władców pilota nie dziwi mnie postawa kobiet, które decydują się na samotność, samodzielność i niebylejakość.
Być żoną
Dyskusja dla wiadomości: Być żoną.
-
-
'zostań moją żoną i matką moich dzieci' :D nie powiem, że to brzmi dość egoistycznie i wygodnie. No ale jedni w tym doszukują się romantyzmu i odpowiedzialności, inni wygody i zwykłego przedłużenia rodu faceta :D D.
-
Najważniejsze jest to, żeby się wzajemnie kochać i szanować, pomagać sobie w trudnych chwilach i nie ważne czy z papierkiem czy bez, to bez znaczenia.
-
A ja Cię Mężatko zapraszam na lavazzę do Rzymu za tę wypowiedź: "W obecnej dobie chłoptasiów-kochasiów, nieodpowiedzialnych władców pilota nie dziwi mnie postawa kobiet, które decydują się na samotność, samodzielność i niebylejakość. ".
-
Mężatko ucz się od Rudej ;-) Uczymy się całe życie ;-).
-
Ag - te ogólniki nie zatrzymały się tym "kilkanaście lat wstecz", ale są po prostu tak ogólnie ogóle i tak płytko - stereotypowe,iż powielają tylko jakiś dziecinny obraz tematu. Te środki czystości, te zakupy....przecież to jakaś dziecinada. Większość małżeństw, które znam ma od lat ustawiony podział obowiązków. Mężowie nie wbijają gwoździ, jak napisała filetonistka, tylko często gęsto wymieniają się obowiązkami z żonami, gdy na przykład pracują na inne zmiany. Felieton porusza jakiś dawno anachroniczny obraz kobiety w małżeństwie. Nie wiem - może to wynik lektury Konopnickiej albo Orzeszkowej.....Ktoś pisał o bezcelowości ślubu - można zawrzeć kontrakt cywilny i rozwiązać go w każdej chwili przecież. Z drugiej strony - jeśli ktoś w ogóle twierdzi, iż malżeństwo jest mało celowe - to jak w takim wypadku wygląda sprawa dzieci? Praw rodzicielskich na przykład?Co do chłoptasiów - kochasiów - odwracając kota ogonem, w obecnej dobie rozplenienia się materialistek, nie dziwi mnie,że mężczyźni jak ognia unikają wiązania się ślubem, bądź wiązania w ogóle.
-
A ja dalej jestem zadowolony.
-
Do "mała czarna ": odmierzam życie łyżeczkami kawy więc na lavazzę w Rzymie... zawsze, z dziką rozkoszą.
-
Mysle ze lepiej byc sama i nieuslugiwac panom.
-
Następna sierota, skąd się tacy ludzie biorą? ;-).2009-04-23, 21:47Zaraz pewnie następna wyjedzie "z męskim wbijaniem gwoździ" Normalnie katastrofa XD.2009-04-23, 21:51Nawet zwierzęta zmieniają orientację jak poznański słoń Lotek ;-)
Więc coś w tym musi być XD. -
Masi, a co ma do rzeczy w tym temacie moja wypowiedź dotyczacą zupełnie innego topicu? I skąd wysnułeś tak daleko posunięty wniosek, że ja nienawidzę mężczyzn? Ciebie nie lubię, to fakt, bo jesteś chamski, ale jest dużo fajnych mężczyzn na świecie :D.
-
Oj, brzoskwinko, nie denerwuj juz się tak ;-).
-
Masi, wkręciłeś sobie jakieś rzeczy, które nie istnieją :D A co do felietonu - beznadzieja. Tak jak pisze Adam - stereotypy i dziecinada, w obecnych czasach małżeństwo wygląda zgoła inaczej, mężowie gotują i zajmują się dziećmi, kiedy ich żona pracuje na druga zmianę, chodzą z zasmarkanym maluchem do lekarza, na wywiadówkę i robią tysiące innych rzeczy.
-
Wu powiedz mi co sobie wkręciłem ;-)
Jestem bardzo ciekaw :-)
To, że nie chciałem pożyczyć kasy? ;-).2009-04-23, 22:37Wu tak czytam Twoje posty i się gubisz kobieto, plujesz na polskich mężczyzn(katolików), będąc za arabami, teraz znowu mężczyzna jest "cudem" natury. Wreszcie się zdecyduj ;-)
Bo ten wiatr Cię kiedyś przewróci :-). -
W. Zgadzam sie z tobą Jak czytam inne -kometarze- czuję się super Nie rozumiem jak może nie grać w małżeństwie -niektórzy mają pecha albo słabo się angażują.