Religia - teoria a praktyka

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Człowieku. Czy u kowalskich w piwnicy ma potzrebę siedziec? Nie wiem, ale wiem że jeśli Kowalski tam jest To Bóg też będzie miał potzrbe zaglądania do niej. (a nóz Kowalski tam serce otworzy ).2009-04-20, 08:35Agnieszko piszesz: "A Bóg nie potrzebuje kościołów, obrazów, zakonnic i zakonników. ". Czyżby ta cała rzesza pracowników na niwie pańskiej i Potężna liczba świętych pomników, patronów, pośredników, wstawienników, sztab "logistyki ", paciorków, i symboli świętych, kadzidła, świece, ołtarze, cudne szaty i witrarze SĄ NIE POTRZEBNE! To jakiż to ma wszystko (np Jasna Góra, Cudna grota w Medjiugorie ). Mam jeszcze takie pytanie. Czy 10 " zdrowasiek" ma wiekszą moc odpokutowania za grzechy czy 1 "Ojcze nasz"? I zastanawiam się jak zrozumiec tok rozumowania: Jezus zmarł na krzyżu za wszystkie i wszystkich grzechy ( bo my nie mamy takiej mocy ), wiec jest tą "bramą wyzwolenia " dla każdego kto sie z nim pojedna, To po co umierał skoro mozna raz w miesiącu odklepac formółki i sprawa załatwiona? No jest napisane "wyznawajcie grzechy jedni drugim, " ale po to by sie razem modlic przed Bogiem, bratu, siostrze. Agnieszko czy takie psychiczne wymuszanie opowiadanie swoich prywatnych spraw osobie publicznej jest legalne w świetle prawa? Przecież w ten sposób można manipulowac ludźmi i wyciagac korzyści!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Pisane byłe że jest wszędzie. A Kowalscy nie mają piwnicy. Ma świecie jest 6, 5 miliarda ludzi -, jak sądzisz ile czasu raz w roku twój bóg może poświęcić jednej osobie? 6 500 000 000 podzielić przez 365 dni =17808219 osób na dzień. 17808219 podzielić przez 24 godziny = 742009 osób w godzinę. 742009 podzielić przez 3600 sekund = 206 osób na sekunde. A więc twój bóg ma 1/206 sekundy na łebka raz w roku. Imponujące.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Człowieku dokładnie tyle potrzeba Duchowi Swietemu by zbadac Twoje serce. Chcesz zrozumiec istote Boga? Dla mnie to jakby prubowac wlac ocean do szklanki :-) Musisz przeczytac biblie, skonfrontowac to z istota człowieka i dopiero podjac decyzje. Nie wiem czy ty jestes ateistą czy kim tam, ale zakładając (tylko zakładając! ) że Boga nie ma to ja ne mam nic do stracenia bo szczesliwy przeżyje swój czas, umrę i to bedzie mój koniec bez strat. Ale jeśli dla Ciebie po smierci okarze sie że Bóg istnieje To co z Tobą? Sprawdź to czym predzej bo nie wiesz ile Ci czasu zostało! Nikt Ci nie napisał w metryce ile bedziesz żył.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Olo ciągle uprawiasz ogólnikowe wielosłowie-gołosłowie... Ale do żadnego z 7 punktów nie odniosłeś się - słowem strzał był celny.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wyobraz sobie, ze masz otwarte konto w banku. Codziennie rano na Twoj rachunek przelewana jest suma 86400 dolarow. Jest to kwota z ktora mozesz zrobic, co chcesz. Jednak jesli tego nie zrobisz, bank zlikwiduje saldo jeszcze tego samego dnia wieczorem. Kredyt sie skonczy. Konto zostanie wyzerowane. Pieniadze i cele jakie mozna przy ich pomocy osiagnac w danym dniu, bez powrotnie przepadaja. I tak dzieje sie kazdego dnia. A co Ty bys zrobil? Wydalbys kazdy cent z rachunku, oczywiscie! Kazdy z nas ma taki bank. Nazywa sie CZAS. Codziennie udziela ci kredytu w wysokosci 86400 sekund. Kazdej nocy zabiera to, czego dobrze nie zainwestowales podczas dnia. Nie przynosi tego, co pozostalo, na nastepny dzien. Nie pozwala przekroczyc kredytu. Kazdego dnia otwiera dla bie nowe konto. Wieczorem niszczy wszystko to, co pozostalo. Jesli nie wykorzystasz swojego dziennego kredytu, bedzie to tylko Twoja strata. Tu nie ma powrotu. Tu nie mozna zyc na konto jutra. Musisz zyc na konto dnia dzisiejszego. Czas biegnie. Wykorzystaj kazdy dzien. *Jaka wartosc ma jeden rok? Zapytaj studenta, ktory nie zdal decydujacego egzaminu. *Jaka wartosc ma jeden miesiac? Zapytaj matke, ktora urodzila przedwczesnie dziecko. *Jaka wartosc ma jeden tydzien? Zapytaj wydawce tygodnika. *Jaka wartosc ma jeden dzien? Zapytaj robotnika, ktory znalazl jednodniowa prace i ma dzieci do wykarmienia. *Jaka wartosc ma jedna godzina? Zapytaj zakochanych czekajacych na spotkanie. *Jaka wartosc ma jedna minuta? Zapytaj biznesmena, ktory spoznil sie na samolot, majacy zawiesc go na spotkanie mogace mu przyniesc fortune. *Jaka wartosc ma jedna sekunda? Zapytaj osobe, ktora uniknela wypadku. *Jaka wartosc ma jedna milisekunda? Poprawka(Kazdego dnia otwiera dla ciebie nowe konto).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nie bądź obojętny Czy możesz być obojętnym, gdy myślisz o Golgocie i miłości Pana Jezusa do Ciebie? Napoleon podbiwszy Europę ruszył na Rosję. Po klęsce pod Bordino dał rozkaz odwrotu, by uniknąć klęski. Była ciężka, mroźna zima. Zmarznięci w zadymce, nękani przez wojska rosyjskie doszli do rzeki, niestety nie mogli jej przejść, ponieważ most był uszkodzony. Napoleon rozkazał by za wszelką cenę postawić go na nowo. Ludzie weszli do rzeki, niestety prąd był tak wielki, że porywał biednych żołnierzy, ich miejsca zajmowali natychmiast inni. Most częściowo złożony, miał być podtrzymywany przez ludzi stojących w wodzie. Kiedy dano rozkaz wyjścia z rzeki, nikt się nie poruszył. Zorientowano się, że ci ludzie zamarzli stojąc w wodzie, po to, aby inni mogli przedostać się na drugą stronę. Gdy to zobaczył Napoleon, choć zawsze nieczuły tym razem zapłakał. Zdał sobie sprawę z ceny jaką zapłacili ci ludzie za innych. Bóg z miłości do nas zbudował most nad straszną przepaścią piekła – KRZYŻ CHRYSTUSA – grzesznik może bezpiecznie przejść w otwarte ramiona Niebiańskiego Ojca, aby otrzymać przebaczenie i życie wieczne. NIE BĄDŹ OBOJĘTNY! Czy możesz być obojętnym, kiedy życie jest tak niepewne? W Biblii czytamy takie oto słowa: „ Nie chwal się dniem jutrzejszym, bo nie wiesz, co dzień dzisiejszy może przynieść” Przyp. Salomona 27; 1. Czy możesz być obojętnym, kiedy wizja śmierci, sądu i piekła jest przed Tobą? Bóg powiedział „ Postanowione jest ludziom raz umrzeć a potem sąd” List do Hebr. 9; 27. Pewien król był bardzo niezadowolony z żartów i prób rozweselenia przez nadwornego błazna. – Jesteś największym głupcem, weź to berło jako symbol głupoty. Nie daj go nikomu, dopóki nie znajdziesz większego głupca od siebie- powiedział król. Wkrótce król zachorował, był umierający, posłał po błazna- Wybieram się w długą podróż, to moja ostatnia podróż. -Czy jesteś przygotowany Panie? - spytał błazen. - Nie, nie jestem – odparł król. - Więc weź to berło, gdyż jesteś Panie głupszy ode mnie. Ja nie wybierałbym się w tę ostatnią podróż nieprzygotowany. Czy możesz być obojętnym, na głos Jezusa Chrystusa, który woła dziś do Ciebie: „ Oto stoję u drzwi i kołaczę, jeśli ktoś usłyszy głos mój i otworzy drzwi, wstąpię do niego i będę z nim wieczerzał a on zemną” Obj. Św. Jana 3; 20 NIE BĄDŹ OBOJĘTNY!2009-04-20, 12:34Moim imieniem jest czas. Nie bylem zawsze i nie bede zawsze. Teraz jeszcze jestem i mam wplyw na cale zycie. Ludzie czekaja na mnie i poddaja mi sie, ogarnieci lekiem przede mna, Nikt nie jest w stanie mnie powstrzymac, jedynie Bog. Jestem pod Jego kontrola. On mowi, ze moj koniec sie zbliza. A potem, potem bedzie za pozno... Za pozno, zeby sie nawrocic, za pozno, by sie pojednac z Bogiem przez Pana Jezusa Chrystusa Jego Syna. Za pozno, zeby uwierzyc, nie tylko w Boga, ale w Jego Slowo, a wiec uwierzyc Bogu. Lzy, strach i niewypowiedziana zalosc beda wypelniac cala wiecznosc, nieprzerwanie. Moim imieniem jest Czas i krocze naprzod bez ustanku ku koncowi, Zabieram takze i ciebie do wiecznosci, czy chcesz, czy nie. Przemijam mieublaganie. A Bog mowi teraz jeszcze w czasie laski; "Oto teraz czas przyjemny, oto teraz dzien zbawienia" (2 kor. 6, 2).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    O j Tom -- bidulko. Szkoda mi Ciebie. Człowiek ma swój czas od urodzenia do śmierci. Nic tu nie da żaden bóg. Każdy sam odpowiada za swoje życie. Po co mi ru wypisujesz bajko o napoleonie i innych tam. Czy nie potrafisz sam podać jakiegoś sensownego argumentu? Jakieś żałosne cytaty z żałosnego piśmidła. Czy to twój bóg napisał te rewelacje? Jesli zaś chodzi o wieczerzę z Jezusem to nie przeginaj. Wystarczy że każdy musi wykarmić swoją rodzine. A ponadto sam pomyśl /myślę że nie wymagam zbyt wiele/ Gdyby wszyscy zechcieli zjeść z Jezusem kolacyjkę ile musiałby trwać wieczór? A tak na poważnie to o co chodzi z tym Jezusem? Co on ma niby zrobić? Bo piszesz że należy się go bać - A więc zdecyduj się -- miłosierdzie czy strach? Jedyne sensowne w twoich wywodach jest przemijanie czasu -. BEZPOWROTNE. Mam kłopot z ogarnięciem /sory/ tego bełkotu i napisałem malutką odpowiedż.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Xx ja ciągle pytam o konkrety (nie wiem ile juz ich było ) ale nie odpowiadasz tylko zamazujesz temat. Prosze nie pszeszkadzaj. Bo dyskusja trwa. Jak bedziesz cos chciał opowiedziec z konkretem to zapraszam. Twój Olo.2009-04-20, 15:39Człowiek, Tom nieźle sie nameczył, rzeczywiscie cięszko Ci to na raz wsunac do głowy. Wiec jak chcesz pojac istote Boga?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    No szanowny Olo -- "Duch swięty szybki jest jak błyskawica " -- Szybkość sprawia że zauważa tylko "grzechy" Na dobre czyny nie ma czasu. Po co istota boga miałaby być taka zawiła? Czy po to aby nikt tego nie pojmował? Czy po to aby się wszyscy bali? Biblie czytałem na bieżąco konfrontując z istotą człowieka - konfrontacja wypadła miażdżąco dla biblii. Ja również nie mam nic do stracenia bo; jeśli boga nie ma to nie ma a jeśli jest to mi "wybaczy błędy " ponoć jest wszechmogący i miłosierny. A może jest krwiożerczy i mściwy? Po śmierci mojej - tak jak po każdej zmartwienie mają tylko żywi. Ale wszystko zależy co po sobie pozostawiasz. Jeśli zaś chodzi o szklankę i ocean mam proste rozwiązanie; zamiast wlewać ocean do szklanki wrzuć szklankę do oceanu. --.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Hym. Jakos sobie wytłumaczyłes i usprawiedliwiłeś się sam. Bóg nie jest zawiły, tylko jest taka instytucja która wszystko skomplikowała, ze aż studia trzeba pokończyc. Xx cos o tem wie :-) A samo Słowo Boze jest proste i prawdziwe. Tylko nie jest tak, że sobie przeczytam i juz. Tu trzeba głęboko zajrzec w siebie. ". A jeśli jest to mi "wybaczy błędy " ponoć jest wszechmogący i miłosierny. "tak jest, ale teraz daje ci WOLNY WYBÓR. Czy o tym czytałeś? Watykan ustalił tyle sakramentów, a przeciez łotr na krzyżu zadnego z nich nie spełnił, A przecie Jezus mu powiedział ze bedzie razem z nim. Dlaczego? Jedna chwila wystarczyła by zobaczyc siebie od środka. Człowieku czy ty to zrobiłeś kiedy czytałeś biblie? Czy znalazłes tam siebie? Czy tylko szukałeś bajek głoszonych przez ksieży? Psalm 1 mówi w piękny sposób jakie sa drogi wierzącego i nie wierzacego. Miłosiernie wybacza wszystkim: którzy do niego przychodza, wyznają wszystko co maja w zanadrzu, pokutują i powierzają swoje życie w Jego ręce. Ci maja prawo stac sie dziecmi Jego. Ci do których Słowo Boze nie dotarło bedą sadzeni z sumienia, ale Ci co słyszeli i nie przyjeli to plewy (tak mówi Psalm 1). Moja rada zapamiętaj jak najwiecej z tej rozmowy i z tego co czytałes w biblii, a jak bedziesz powalony i zgiety leżał kiedys w zyciu to wyjmij ten kamień, oczysc, umyj własna śliną, a zobaczysz w nim bryłke złota tak czystego, że oczy będziesz mróżył. Werset Mat 11, 27 to wyjaśnienie zawiłości Boga. Oprucz tych dwuch jest jeszcze Duch świety (nie Twój, nie mylic ). Dzieki za miła dysputę :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Ola! Mnie np. zainteresowało siedem konkretnych punktów z pierwszej strony. Czyżbyś je przeoczył? Chętnie przeczytam 7 konkretnych odpowiedzi.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Widzę Olo że się nie poddajesz - a więc jedziemy dalej. Jeśli człowiek w swoim postępowaniu będzie tak czynił że nigdy nikt przez niego nie zazna smutku i krzywdy. Będzie kochał i będzie kochany - Czy taki ktoś jest na podobieństwo boże? Znam kogoś takiego - a wiec czy ja bezbożnik znam boga? Znałem wczesniej jeszcze jednego takiego człowieka o "anielskim sercu" "świętej cierpliwości " oraz bezgranicznej uczciwości, niestety już umarł. Pytanie ': Czy tylko wiara w boga i uczęszczanie do świątyni czyni nas dobrymi? Czy stoi coś na przeszkodzie aby ludzie o tak skrajnych poglądach jak Ty i ja mogli być przyjaciółmi? Czy życie na ziemi musi być zdominowane przez wiare? Czy wiara musi /i musiała /wywoływać wojny na całym świecie? Z szacunkiem...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Człowieka. Życie nie musi być zdominowane przez wiarę, wiara nie gwarantuje świętości. I trudno byłoby mieć pretensje do ateisty że nie wierzy! Jednak jest faktem, że mniej zła jest w środowiskach wierzących niz w środowiskach ateistycznych - wystarczy zestawić Związek Radziecki, Kubę, Koreę Północną, Kambodżę i Chiny Ludowe z chrześcijańską wtedy Europą. Mówimy jednak o czystej statystyce, bo u pojedynczego człowieka ani wiara nie gwarantuje dobra ani niewiara zła u ateisty. Nieprawdą jest że wiara musiała i musi wywoływać wojny. Człowiek szczerej wiary nie może wojować - ma przecież kochać nawet nieprzyjaciół. Wojny wywołuje ludzka chciwość i pazerność a nie wiara.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiara to nie modlitwy, lecz czyny. Bóg jest swego rodzaju prawem, to paragrafy rządzące wszystkim. Bóg to sens, znaczenie zasad matematyki, fizyki. Zwierzęta są prawdziwie wierzące w Boga, wszystko co robią, jest zgodne z prawem natury. A jak wiadomo, Bóg stworzył wszystko, będąc energią i czasem. Podejdzmy do kwestii wiary bardziej ściśle, bardziej logicznie, bez emocji.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Samo demonstrowanie swej siły/a to na mszach a to na procesjach lub pielgrzymkach /ma na celu pokazanie innym aby się bali. Ma na celu pokazanie jednosci i siły danej grupy religijnej. Czy w celach pokojowych demonstruje się siłę? Wywieranie nacisku na pozostałych obywateli w formie konkordatu oraz akceptacji przedstawicieli kościoła we wszystkich zdarzeniach panstwowych. Przymusowe opłacanie kleru i świątyń poprzez dofinansowanie z kiesy państwa. Religia w szkołach. Czy to nie jest samo w sobie swoistą okupacją. Przecież jest przyzwolenie na odprawianie modłów w swiątyniach bez ograniczeń. W takim razie po co są kapelani we wszystkich służbach mundurowych? /opŁACANI Z BUDŻETU DOŻYWOTNIO/ -- Czy to nie chciwośc popycha do ekspansji koscioła w coraz dalsze zakątki państwowosci? A fakt że 90% wojen było i jest w imie boga to mit? /człowiek szczerej wiary nie może wojować / - to pewnie ateisci pójdą sie bić w imie boga? Zycie nie musi być zdominowane przez wiare - ale jest zdominowane przez jej przedstawicieli. Gdyby wiara i modlitwa czyniona była tylko dla zaspokojenia wewnetrznej potrzeby duchowej odbywała by sie w ciszy i samotnosci. W skupieniu i osobistym "kontakcie z bogiem" /tak robią grecy - kazdy ma w domu kapliczkę i tam sie modli /. Wymienione przez kolege państwa to struktury reżymowe i nie wiadomo jak tam jest z wiarą? -Demonstrowanie swej przynależnisci do 'WIARY" stało się modne i trendy. Boga nie ma -- jest tylko sprytnie funkcjonujący aparat klerykalny podgrzewający w ludziach emocje i nadzieje na wieczne życie. Każdy umrze - ale wielu nie chce się z tym pogodzić i na wszelki wypadek podtrzymuje koscielne dogmaty. Ba nawet wymyśla nowe typu /Maryja królowa Polski/. Człowiek pozdrawia JA oraz OLO.2009-04-20, 20:55Dopisek do pani agnieszki -- bardzo chętnie podejde do wiary w sposób scisły i logiczny i neutralny emocjonalnie.