Masz coś przeciw Afrykanom Roman?
Religia - teoria a praktyka
-
-
Olo napisał: " powołuje sie na biblie zawsze. Jest dla mnie nie zmiennym punktem oparcia. Dla ciebie nie bo tobie wykładni w brewiarzach potrzeba. Sam sie boisz rozumiec i podejmowac decyzję". Mało elegancki sposób dodawania sobie animuszu - jest dokładnie odwrotnie niż mówisz - nie mam żadnego strachu a decyzje podejmuje samodzielnie. Co do Twojego zadęcia Stefka Burczymuchy, to pozostaje mi tylko przypomnieć to, co udajesz że tego nie było... 1. Protestancka zasada tylko biblia jest niebiblijna - nie ma jej w Biblii. Najlepszym dowodem że samodzielne interpretacje Biblii prowadzą do nikąd są kościoły protestanckie, które opierając się na Biblii głoszą skrajnie różne wzajemnie wykluczające się nauki - z gloryfikacją homoseksualizmu włącznie. 2. Jezus nie zostawił nam nawet jednego słowa zapisanego a zostawił jedynie założony przez siebie Kościół, któremu powierzył depozyt Wiary i Nauki Chrześcijańskiej. Gdyby uważał pisma za jedyne źródło wiary, to swoją naukę zostawiłby na piśmie. Nowy Testament został spisany już po śmierci Jezusa - często przez ludzi, którzy się z nim osobiście nie zetknęli. 3. Zarówno Chrystus jak i Apostołowie nie pracowali a byli utrzymywani przez wierzących. I nie ma najmniejszych dowodów, że cierpieli nędzę materialną. Chrystus postawił za przykład ubogą wdowę, która wszystko, co posiadała złożyła do świątynnej skarbony. Stąd Twoje czepianie się księży utrzymujących się z ofiar i opłat wiernych jest sprzeczne z Biblią i Nauką Chrystusa ("godzien jest robotnik swojej zapłaty"). 4. Jesteś wilkiem w owczej skórze, bo zapraszasz parafian do dyskusji i zwierzania się z trosk sugerując, że jesteś katolikiem. 5. Mijasz się z prawdą (tradycyjnie) o ślubach dawanych homoseksualistom przez biskupów katolickich - we skazanych źródłach nie ma o tym wcale mowy. 6. Posługując się nieuprawnionymi uogólnieniami pomawiasz o wszelkie niecności WSZYSTKICH kapłanów katolickich. Zapominasz, że np. Judasz też był uczniem Chrystusa a w niczym nie przeszkodził rozwojowi Kościoła. 7. Rzeczy dawno wyjaśnione powtarzasz po tysiąckroć od nowa jakby żadnych wyjaśnień nie było. Wszystko powyższe każe mi podtrzymać moje podejrzenie, że musisz zagłuszać resztki sumienia i ciągle udowadniać sobie, że to Kościół się myli a nie Ty.
-
Teraz stalo sie zrozumiale, dlaczego pewien pan po przyjezdzie po wojnie z Bosni, zapisal sie do PZPR, aby zostac dyrektorem tartaku w Chojnowie. Czerwoni czarnych zawsze wysylali na stosy. W najlepszym przypadku "pod stienku" lb Syberia.
-
XX - w naszej nomenklaturze czarnuch to KLECHA.
-
E Romanie! Agnieszce chodziło o węgiel. Pani Agnieszko proszę to sprostowac bo sie jakieś rasistowskie tematy robią.
-
Nie chodzi mi o węgiel, ani o jakikolwiek naród.
-
No to pewnikiem chodzi o czarną zaraze.
-
No właśnie, dokładnie chodzi tu o, czarną zarazę.2009-04-18, 19:06Ta straszna choroba - czarna zaraza, rozprzestrzenia się po ludziach, roznoszona jest przez wirusy o nazwie - moherowe berety. Niestety ta choroba co jakiś czas ulega mutacji, podobnie jak tyfus, grużlica itp. Obecny wirus moherowy beret, jest odporny na wszelkie szczepionki i leki. Medycyna rozkłada ręce, planeta Ziemia jest bezbronna wobec wirusów moherowe berety! Po łacinie - large moherus beretus lethal. Straszna choroba śmiertelna!
-
W 1834 r. do kolejnej edycji „Teologii moralnej” świętego Alfonsa Marii Liguori (1696-1787), dominikanie napisali we wstępie, w jaki sposób za pośrednictwem swojego syna, Maria wstawia się za petentami u Stwórcy: "- Czy wiecie, jak rzecz odbywa się w niebie? Najświętsza Panna staje przed Synem swym boskim i ukazuje mu łono, w który pozostawał dziewięć miesięcy, i piersi święte, którymi go tyle razy karmiła. Syn staje przed Ojcem wszechmocnym i pokazuje mu bok swój przebity i rany święte, które otrzymał za nas. Na widok błogich rękojmi miłości Syna, Bóg nie może mu niczego odmówić i my otrzymujemy wszystko". Czyż można wymyślić większe brednie?
-
Mochery, piersi i łono maryjne - mjut na moie serce.
-
Maryja się wstawia? He he dobry kit! " Nie ma pośrednikiem między bogiem a człowiekiem tylko Jezus Chrystus. Maryja zrobiła swoje i odeszła w siną dal. Jej zadanie zostało zakończone i nic pozatym, że Bóg dał jej wielką łaske urodzic Jezusa, ale potem, ani słowa w Słowie Bozym o wniebowstapieniu. Watykański wymysł i propaganda.
-
"Protestancka zasada tylko biblia jest niebiblijna - nie ma jej w Biblii. Najlepszym dowodem że samodzielne interpretacje Biblii prowadzą do nikąd są kościoły protestanckie, które opierając się na Biblii głoszą skrajnie różne wzajemnie wykluczające się nauki - z gloryfikacją homoseksualizmu włącznie." - przecież to są takie bzdury, że aż szok!!!!!dla rozweselenia owieczek, przesyłam fragmencik bardzo poczytnej książki, "młot na czarownice", myślę,że można by ją uwspółcześnić, posiada ona bowiem wiele aktualnych tematów:Dnp:Iż też członki męskie odejmować zwykły, nie rzeczą samą wprawdzie, od ciała ludzkiego odbierając je, ale nauką swą szatańską zmysły mamiąc, żeby ani widziane, ani dotknione być nie mogły, przywiedźmy o tym jakie przykłady.W mieście abowiem Rawenspurgu młodzieniec miłością jednej białejgłowy uwikłany był, którą chcąc opuścić, stracił męski członek będąc omamiony, że niczego widzieć, ani dotknąć się nie mógł, oprócz równego ciała. Zafrasowany tedy, wszedł do niektórej piwnice, żeby wina kupił, i usiadłszy w niej na małą chwilę, niewieścię, która go tam nadeszła, przyczynę swego frasunku powiedział, iże się nie inaczej z nim działo, rzeczą samą pokazował. Niewiasta ta pytała go, jeżeliby miał jaką białągłowę w tym podejrzaną. Odpowiedział i owszem mam, a mianując ją wszystko co się między nimi działo objawił. Na co ona rzekła: Potrzeba żebyś jeślić się prośby nie powiodą, gwałtem jakim przymusił ją do przywrócenia zdrowia. Młodzieniec tedy, skoro się zmierzchło, pilnował drogi, którą ona czarownica zwykła była chodzić, i zszedłszy się z nią, prosił pilnie o przywrócenie zdrowia. A ona że jest nie winna, i ni o czym takim nie wie, poczęła powiedać. Za czym młodzieniec skoczywszy do niej, wrzucił jej [...] ręcznik na szyję, i mocno ściągnął mówiąc: Jeśli mi zdrowia nie przywrócisz, od moich rąk zginiesz. Ona iż wołać nie mogła, a twarz jej już [...] czerniała rzecze mu: Puść mię wolno a uzdrowiejesz. Co on uczynił i węzła jej popuścił. A czarownica dotknęła się go ręką między nogi, mówiąc: Otoż już masz czego pragniesz. Młodzieniec zaś, jako potym powiedał znacznie poczuł pierwej a niżeli obaczył [ … ] że za dotknieniem czarównice członek stracony przywrócony mu był.
-
Prowadzący mszę w po odczytaniu wybranego wersetu lub kilku, podnosi jakąś księgę(piszę jakąś bo nie wiem co tam trzyma) i mówi śpiewająco "Oto Słowo Boże". Zastanawiam sie Po co to mówi skoro bibli nie napisał Bóg, Jezus, ani inna nadprzyrodzona istota? Jeśli nie jest Ona żadnym pewnikiem, a teologia kościoła opiera sie na dogmatach ustalonych przez Watykan, to akież to Słowo Boże? Wiadome jest i bez uniwersytetów, że częśc z Niej (ST) to historia zapisana jak i co zaszło i dlaczego i po co. I na przykład kadzidło w kościele zostało w obrzędach zachowane (pierun wie po co skoro to w Nowym testamencie nie ma żadnego znaczenia(chyba tylko dla oczu jako czary mary), ale 2 przykazanie zostało UMYŚLNIE wykasowane choc jasno mówi że to OHYDA w oczach Boga kłaniac się rzeźbom. No to ja pytam jakież to Słowo Boże? Jesli ktos ma możliwośc lub więdzę którą mógłby się wymienic i porozmawiac bez slepego rzucania sie, to zapraszam. Nie zależy mi na ośmieszaniu tylko logiczne wyjaśnienie tej sytuacji. Ja wychodzę z założenia że jak książka kucharska ma w tytule "Książka kucharska" to mogę sie tam spodziewac spraw dotyczący (w załóżmy 95 % ) gotowania i tak samo, jak coś ma tytuł " Słowo Boże " to jest to słowo SAMEGO Boga i amen!
-
Bóg powiedział, że jego imię brzmi -, JESTEM, KTÓRY JESTEM, Czyli- jestem tym, czym jestem i który z kolei jestem, w kwestii czasu - jestem alfa i omega. A matematycznie - jestem od minus nieskończoności do plus nieskończoności. Dokładnie tłumaczy to w/w imię, teoria Einsteina E=mc2 Energia zamienia się w masę, o tej samej ilości, a wszystko z prędkością do kwadratu. Każdy fizyk i matematyk jest wierzący w Boga. Wiara to logika. Imię Boga, mówi nam o tym czym on jest. A jest wszystkim, łącznie z czasem. Jest prawem wszystkiego, i to jest piękne! Jest przyczyną i skutkiem, który staje się przyczyną itd. w nieskończoność. Jest fizyczna próżnia, ale i w niej coś istnieje - CZAS. Czas jest poza energią i materią. A Bóg nie potrzebuje kościołów, obrazów, zakonnic i zakonników. Bóg jest we wszystkim, nawet w wirusach, zgniłym mięsie, kale, w butach i wódce, w nas i obok nas. A wiara to nie modlitwy, lecz czyny.
-
Nie ma boga...2009-04-19, 21:58Ciekawe czy twój bug jest u kowalskich w piwnicy?