Buty, jak to buty,to sprzedawcy są do du...y, bo powinni przyjąć reklamacje bez żadnych komentarzy, chyba spali na lekcjach w szkole.
Kłopoty z reklamacją butów w bolesławieckim sklepie. Klientka nie dała za wygraną
Dyskusja dla wiadomości: Kłopoty z reklamacją butów w bolesławieckim sklepie. Klientka nie dała za wygraną.
-
-
Jestem pewna,że to jeden ze sklepów na ul.asnyka(tej samej właścicielki).to nie pierwszy przypadek kiedy klienci płacący tam duże pieniądze za obuwie,w momencie składania reklamacji są bardzo niemile przyjmowani i mają problem z samą reklamacją czy odzyskaniem gotówki.ja również byłam w takiej sytuacji i udało się dzięki pomocy rzecznika praw konsumenta.
-
.... (hjJnv) napisał(a):
Pokaż cytatKtoś na te buty ciężko pracował,nie Twój interes siedzieć jej w portfelu...tfu jakie to polskie
Dokładnie
-
Jednym z takich sklepów jest martes. Buty kupione za 400 zł po 3 miesiącach okazuje się że źle użytkowane. Dramat. Zostaje rzecznik praw konsumenta...
-
anonim (AE4aJF) napisał(a):
Pokaż cytatZałożę się że to deichmann
To akurat chyba jedyny sklep w tym mieście, któremu zależy na kliencie, i który nie robi żadnych problemów z reklamacją czy wymianą. Ba, dokonuje ich szybciej i sprawniej, niż można by się spodziewać
-
Podobną sytuację miałem z butami zakupionymi w jednej z sieci sklepów z odzieżą sportową w legnickiej galerii. Buty sportowe za kilkaset złotych po pierwszym założeniu rozkleiły się. Oczywiście przemądrzałe i bardzo nieuprzejme panie ekspedientki robiły i mówiły wszystko, że rozklejenie buta jest z mojej winy, że buty są z kupione w promocji i nie podlegają reklamacji itd. Te panie pomimo, że pracują w handlu nie znają a wręcz nie maja pojęcia o ,,ustawy konsumenckiej,, Finał sprawy taki, że sprawa trafiła do sądu, dzięki pomocy Powiatowego Rzecznika Praw Konsumenta. Wyrok korzystny dla mnie, reklamacja uznana, sklep poniósł koszty sądowe. Gdy wyrok pokazałem w sklepie ekspedientkom to oczywiście wielkie zdziwienie. Puenta taka, że od tamtej pory nawet nie wchodzę do tego sklepu i nikt z moich bliskich. Wy Państwo nie bójcie się walczyć nawet przed sądem o swoje prawa.
-
W artykule jest mowa o Właścicielce sklepu (na pewno nie sieciówka) + cena butów + wieczny problem z reklamowanym towarem = jeden ze sklepów obuwniczych na Asnyka.
-
dawac nazwisko tego pajaca i sklepu tez
-
A Cejrowski po Gwatemali biega na bosaka.
-
Ale tam nie ma śniegu.
-
Dziękuję Panu Rzecznikiwi, który pomógł mi załatwić moją reklamację, skierował do rzeczoznawcy a potem wypisał pozew do sądu, kasę odzyskałam w całości!
-
Kupiłem kołowrotek,źle pracował odesłałem do sprzedajacego na drugi dzień wrócił z uszkodzoną szpulą sklep twierdzi ,że nie ma wad, fishing mart to oszuści.
Bez opinii rzeczoznawcy .
Teraz sprawa w sądzie. -
Ania (hjczF) napisał(a):
Pokaż cytatJestem pewna,że to jeden ze sklepów na ul.asnyka(tej samej właścicielki).to nie pierwszy przypadek kiedy klienci płacący tam duże pieniądze za obuwie,w momencie składania reklamacji są bardzo niemile przyjmowani i mają problem z samą reklamacją czy odzyskaniem gotówki.ja również byłam w takiej sytuacji i udało się dzięki pomocy rzecznika praw konsumenta.
Ja tam od lat nie chodzie , gdzie się nie obrócisz to wszystko leci na podłogę
-
anonim (AE4aJF) napisał(a):
Pokaż cytatZałożę się że to deichmann
Nie sądzę. Kiedyś reklamowałem tam buty i nie było żadnych problemów. Buty zostały przyjęte bez dyskusji i od razu miałem zwrot pieniędzy na kartę. Podejrzewam, że w artykule mowa jest nie o sieciówce, ale jakimś małym prywatnym sklepie obuwniczym prowadzonym przez miejscowego "Janusza" biznesu.
-
Znam ta historie z pierwszej ręki , sklep na Asnyka buty rzekomo Guess
Po oddaniu pieniędzy pani sprzedawczyni wydała zakaz wejścia tej osobie Żenada