Skok w bok :)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lindgren powiem Ci coś bardzo brzydkiego :-) i innych tez przepraszam :-) " Zeby Ci ch... w pi... na żyletki trafił " :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To prawda. Chyle czoło dla twojej mądrości.

  • Wiesz Bea - ja nie mam takiej natury, by zaglądać komuś do łóżka, to jest czyjaś prywatna sprawa i może tam robić wszelkie rzeczy, tak samo w życiu to jest też prywatna sprawa. Ale dzieciaki, po 16, 17 lat to jeszcze mało wiedzące istoty. Łatwo to zmanipulować, łatwo zaszpanować, i łatwo jest powiedzieć "jak jest" nie mówiąc, że bywa też inaczej. Monisia - ależ to nie było brzydkie, przyłączam się do tych rozkosznych życzeń:D2009-04-15, 23:06aaa, Bea - przypomnij sobie swój wiek 17, 16 lat i pomyśl, czy łatwo w takiej sytuacji dałabyś się omamić.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Monisa on niema ch... więc po nim to spłynie jak woda... gorzej z jego językiem jak trafi na te żyletki he he, może przestanie pisać takie dyrdymały?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Trochę mi głupio, ale skoro tak to się cieszę :-D.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Napewno masz rację mowiąc ze można omamić w tym wieku dziewczynki, ale nie wszystkie dadzą się okiełznać i pójść drogą tą gorszą, wybierając lepszą jak Bóg przykazał.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Z tego co pamiętam... za przysłowiowego cukierka poszłam za każdym... więc 16, 17 lat to jeszcze dziecko...

  • No no, jakie wyznania ;-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    A mi podoba się to co napisał Trumf. Wszystko jest kwestią definicji :-).Adam wyobraża sobie jak "omamiam" grzeczne dziewczynki przyszłe fantastyczne żony i matki i sprowadzam je na zła drogę. Mój punkt widzenia wygląda inaczej. Wyszukuje dziewczyny, które uwielbiają materializm i absolutnie nie chcą być westalkami domowego ogniska. Gdyby taka dziewczyna związała się z przeciętnym chłopakiem, po kilku latach unieszczęśliwiłaby go, zresztą samą siebie również. Przykład dziewczyny Arianina jest tu dość wymowny. Monisa napisała:"Z tego co pamiętam... za przysłowiowego cukierka poszłam za każdym... więc 16, 17 lat to jeszcze dziecko..."W wieku 17 lat? A to bardzo interesujące ;-)))) To by znaczyło, że racje ma Bea. Możesz nie czuć się najlepiej w skórze matki i zony i na forum, pisząc o szczęściu, przekonujesz przede wszystkim siebie :-) Ale to taka luźna uwaga.Dzisiaj rozpoczynam pakowanie manatków. Jeszcze ruszę na łowy do Wiednia aby kupić sukienkę z dodatkami w kolorze lazurowym. Zobaczymy czy się uda :-). Trzymajcie kciuki.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Szczęście sie czuje a nie przekonuje do niego siebie i innych... pomyśl troszkę. :-) dziewczyna lat 17... powiedzmy... prawisz jej Czarny Lotosie morały jak powinno wyglądać życie, że powinna miec faceta z dolarami na koncie... oddawać się mu i robić wszystko to czego on chce... to nie tędy droga... dziewczyna 17 lat nie jest do końca ukształtowana, w głowie ma grosz z kapustą bo taka Rózia jest powie że puszczanie się z bogatym facetem to coś super... potem się nie dziwię, dziewczyna staje się dorosła i podąża cały czas tym torem... A gdzie dzieci? Gdzie rodzina? Po prostu luksusowa prostytutka... tak w ogole co to za stwierdzenie "wyszukuje sobie dziewczyny"? P. S Róziu jak tu smutno będzie bez Ciebie jak pojedziesz :-) kto nam powie ze idie sobie kupic sukienke w kolorze lazurowym pewnie za kilka tysiecy :-).

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    "Istota ludzka określa się przez to co czyni, a nie przez to co posiada. ". /Znalezione w sieci/. Rosa ze specjalnym przesłaniem dla Ciebie :-).

  • Rózia - przykład Arianina jest wymowny, ale w innej interperetacji - jak dobrze pamiętasz, on był z nią związany i ona dopiero po twoich wykładach go rzuciła. Więc piszesz nieprawdę i kłamiesz.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Może ja mogę coś dodać? Pani Ania nie uczy puszczać się z bogatym facetem. Ona uczy wybierać spośród tych, którzy mogą kobiecie zapewnić bezpieczeństwo i dostatek. To rzecz wtórna czy kobieta zostanie żoną takiego pana i urodzi mu 3 dzieci a on ją będzie obsypywał prezentami czy bedą w luźnym związku, bez dzieci, w ciągłej podróży. Problem jest w tym, że obecnie uczy się jednego słusznego modelu. Kobieta ma być matką, sprzątaczką, kucharką, kochanką i jeszcze zawodowo pracować. To paranoja. Wiele kobiet się do tych wszystkich ról na raz, nie nadaje. Natomiast wiele z nich nadaje się na super kochankę czy matkę. Kolejna sprawa czego pragnie kobieta? Ja poznałam swego Męża dzięki Pani Ani. Nie ukrywam, że będąc kelnerką w Aniołku nie było mim łatwo, czułam się nieszczęśliwa. Ile ja się nasłuchałam dyrdymałów o miłości, poświęceniu itd. Mój Mąż jest właścicielem fabryki we Wrocławiu. Z natury jest nieśmiały ale czuły i opiekuńczy, w interesach twardy i wymagający. Typowy facet. I za to go kocham. Zapewnia mi bezpieczeństwo, miłość i finanse. Dzięki niemu mogę pracować 4 godziny dziennie zarabiając na własne drobiazgi. Mi to bardzo odpowiada. I tak powinno to wyglądać.

  • Olu - czy uważasz, że gdy pisze ona,że po kilku związakch jest ustawiona finansowo jest to wybranie stabilności i bezpieczeństwa? Poza tym - zainteresuj się modelami, bo ten tradycyjny dawno odchodzi do lamusa, ja widzę raczej kobiety przedsiębiorcze i dażące do sukcesu i rozwijające swoją karierę, ambitne. Nie mogę cię krytykować, bo to twoje osobiste życie. Mnie się nie podoba jedynie to, że iż ktoś mówi "mówię jak jest" i twierdzi, iż sex- spotkania za kasę z żaonatymi facetami są ok. A tak na marginesie - właśnie takich facetów jak twój szukają teraz jej koleżanki, więc upewnij się, czy przypadkiem na delegacjach badź na lunchu nie spotyka się z jakąś sponsorowaną dziewką, dla której to czy żonaty czy wolny nie ma znaczenia. Uczenie tego młodych dziewcząt to nie nauka, tylko manipulacja.

  • Adamie, wcale się nie zdziwię jak ją puszcza kantem ;-).