Czesi z -123 Min. byli gwiazdą koncertu finałowego BnB

Dyskusja dla wiadomości: Czesi z -123 Min. byli gwiazdą koncertu finałowego BnB.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dżem to legenda, zagrali piękny, kameralny koncert, ale kto poczekał na -123 minuty tez sie nie zawiódł i prosze, nie kłócmy sie juz o to kto był wieksza gwiazda, kto mniejsza, zwłaszcza, ze oba zespoły grały w naprawde skromniutkich warunkach koncertu finałowego.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Z opini widzów i uczestników Blues nad Borem Jasno wynika ze koncert był świetny i wszystko przebiegało w nalezytym porządku lecz to jaki bałagan był wwewnątrz organizacji wiedzą tylko ci którzy brali w tym udział. A wszystko to wina Wspaniałego Dyrektora (Dez)organizacyjnego Dariusza Gruszeckiego Który nie potrafił nic załatwic. Biegał wszędzie nic ni robiac mógłbym wyliczac spraw które zaczą i nie skończył albo wogóle nie zaczą. Koncert by sie nie odbył gdyby nie bezkonkurencyjna pomoc pani Krystyny Juszkiewicz która Odratowała Koncert finałowy i cały festiwal której bardzo gorąco dziękujemy, dziękujemy takze Krzysztofowi Rojewskiemu który wszystkie sprawy związane z bluesem załatwiał , Państwu Lewandowskim którzy nad wszystkim czuwali, Łukaszowi Molakowi specowi od finansów i Karolinie Szypulskiej z jej wiernym odziałem wolontariuszy bez których Bluesa napewno by nie było. Pozdrawiam serdecznie

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Święta prawda....w 100% zgadzam się z przedmówcą, niestety nie było łatwo,ale zawsze mogliśmy liczyc na pomoc osób, które zostały wyżej wymienione. Dziękuje Wam wszystkim i pozdrawiam serdecznie

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    do kazika: to chyba raczej przez niego to czy impreza wypali było niewiadomą...:/

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To jak widzowie i warsztatowicze tegorocznego Bluesa nad Bobrem odebrali festiwal to jedno(a ich wrażenia były jak najbardziej pozytywne), a to jak odebrali to organizatorzy to drugie. Od "kuchni" nie wyglądało to zdrowo. Gruszecki podjął się czegoś z czym kompletnie sobie nie radził. Najgorsze jest to, że on do tej pory jest przekonany o swojej wspaniałości...Trzeba wspomnieć o tym, że przed festiwalem twierdził, iż on nie potrzebuje wolontariuszy bo on ma własną koncepcję BnB. W organizacji mieliby mu pomóc "jego ludzie". Do czasu festiwalu celowo nie organizował spotkań Biura Organizacyjnego. Młodzież sama chodziła i pytała się czy może pomóc...W praktyce wyglądało to tak, że młodzi ludzie sami wygarnęli sobie to, żeby być wolontariuszami. Co do "ludzi" Gruszeckiego, to później okazało się, że metalowe płotki na koncert finałowy rozkładał i nosił jeden człowiek(!), w dodatku tato jednej wolontariuszki...Przed i w czasie festiwalu niemal każda sprawa, każdy problem o którym komunikowało się dyrektorowi organizacyjnemu wchodziła mu jednym, a wychodziła drugim uchem...Każdy z wolontariuszy może potwierdzić jak niekompetentną osobą jest Gruszecki. Na szczęście zauważyła to pani Krysia oraz pani Alina. Gdyby nie ich pomoc to nie wiem co by się stało...Każdy kto był zaangażowany w pracy nad tegorocznym Bluesem wiedział, że jak w tym roku ta impreza nie wypali to w przyszłości bardzo trudno byłoby ją odratować. Takim osobom jak pani Krysia, pani Alina, państwo Lewandowscy, Łukasz, Krzysiek, Karolina i 11 wolontariuszom należą się prawdziwe i prawie jedyne podziękowania z pośród członków Biura Organizacyjnego i zarządu...Gruszecki kompletnie nie wywiązał się ze swoich obowiązków. Na szczęście warsztatowicze tego nie odczuli. To oni byli porządnym fundamentem wspaniałej atmosfery na BnB. P.S. Jest jedna rzecz, w której Gruszecki spisywał się rzeczywiście znakomicie: muszę przyznać, iż doskonale radził sobie w roli niańki dzieci, żony i w końcu samego Balcara:P Jak sam stwierdził, on na BnB był od "przyjmowania gości"-tak właśnie powiedział dyrektor ORGANIZACYJNY.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Najsmutniejsze na tym forum jest to ze wypowiadają sie tu osoby niemające kompletnie pojecia co sie działo na zapleczu Całego festiwalu... Ale są także osoby której dużo wiedzą wiec pozdrawiam ich

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Wiele miesięcy ciężkiej pracy dwójki ludzi Darka i Maćka przeszły bez echa, wiele wspaniałych koncertów, które nam zafundowali pozostaną na długo w mojej pamięci. Reaktywacja bluesa w Bolesławcu na dobrym poziomie i co - pomyje na głowę wylane Darkowi przez "wspaniałych twórców blusa". Nie wystąpił na scenie "z przemową" bo jestem przekonany, że woli stać z boku. A kasa z tego co wiem i to od "młodych" to kasę załatwili, poza wpływami z biletów, wyłącznie Maciek i Darek. Pozdrawiam Darka i Maćka,"nie dajcie się starej zepsutej medalami gwardii"- Krzysiek z Warszawy (przyjaciel bluesa)

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Co ty możesz facet wiedzieć o sytuacji bluesa w Bolesławcu skoro znasz to tylko z opowieści dwóch panów... Skoro nie masz o czymś pojęcia (co wnioskuje po opinii) to nie wypowiadaj sie na forum

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Święta prawa popieram wypowiedeź przedmówcy!!!Jeśli nie masz pojęcia to sie zamknij i nie odzywaj na tematy które ciebie nie dotyczą. Nie wystapił na scenie ponieważ nie umie sie wypowiadac publicznie. A pozatym to co mowili ci dwaj panowie podejzewam ze jednym z nich był D.G. to świadczy ja szczerą i kompetentą jest on osobą ;/ poprostu żal

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    dobrze było,a co się działo na zapleczu to wiedzą ci co tam byli,jeśli było coś żle to poprawią w przyszłym roku.Wolontariusze swoj zrobili i dzięki im za to.Brałem udział dawnych bluesach 4 pierwszych i wiem że zawsze coś nie wyjdzie tak jak trzeba,różne potknięcia itp.,ale impreza była zawsze udana w końcu robiliśmy to dla widzów i siebie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    wiadomość do KAZIKAPanu Darekowi G. nikt nie kazał i nie zmuszał go do organizacji festiwalu tylko sam się zgłosił i zastał zaakceptowany. Tak więc to co zrobił dobrze to wynikało jakby z "umowy" Niestety potknięć było więcej i za to nie można chyba dziękować. A swoją drogą gdyby nie '' DŻEM '' to o koncercie finałowym nikt by nie wiedział i o 24 można by zamiatać. Nie pamiętam nazwy zespołu ale byli chyba ze Szczecina. POMYŁKA chyba każdy kto ich słuchał powinien dostać odszkodowanie. Powinni się zapisać na warsztay w przyszłym roku.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    uażam, że na portalu publicznym nie powinno się prać brudów, bo impreza to wizytówka miasta i przyszłość jej zależy w głównej mierze od sponsorów, którzy to czytają. Brak profesjonwlizmu prowadzącego portal? czy obiektywizmu, czy normalna w świecie głupota?

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Do Normalnego:Nie chodzi tutaj o pranie brudów czy krytykowanie pewnych osób tylko o uświadomienie niektórym osobom pewnych spraw. Niestety organizacja tegorocznego festiwalu nie była łatwa wiec nie dziw się ludziom, którzy wypowiadają się na ten temat...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    szanowny ylop wszystko wypaliło i było super dla widzów i uczestników, a błędy? tylko ten ich nie robi co nic nie robi. Bądźcie bardziej wyrozumiali festiwal trwa cały rok i odbyło sie do tej pory kilkadziesiąt koncertów w większości zorganizowanych przez jedną osobę, osobę którą się tu opluwa, bez niej nie byłoby blusa w Bolesławcu, bo dawni organizatorzy nie mieli już pomysłów i siły ( nie dziwię się - ciężka praca za darmochę) znam Darka i wiem, że zawsze jest w cieniu, po prostu robi swoje bez fajerwerków, a że ma inny styl pracy ( nauczył się profesjonalizmu w cywilizowanym świecie) to w naszej szarej, zawistnej rzeczywistości jest nie do zaakceptowania. Chciałbym żeby nie zwracał na malkontentów uwagi i dalej robił swoje, a blues będzie po ceramice drugą wizytówką naszego Miasta. pozdrawiam .

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    buahaha