Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski gościł w Bolesławcu

Dyskusja dla wiadomości: Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski gościł w Bolesławcu.


  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Dobrze, chyba poczułam się "niewiastą".

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lolka, ja chce dotrzymac danego Ci slowa. Sadze jednak, ze pewnych rzeczy nie da sie usunac, nie mozna tu niczego inteligentnie zagadac, zaklajstrowac, zapewnic, ze nic sie nie stalo, i nic nie bedzie bolalo.Nie wszystko uda nam sie wytlumaczyc rozsadkiem bycia, uzasadnic wszystko higiena, przyzwoitoscia i porzadkiem spolecznym. Ma racje Karl Barth kiedy mowi, w jednym ze swoich esejow, ze tylko wtedy nasze losy nie beda zamienione w trucizne, kiedy nasze zycie bedzie pelne prawdy. Z natury swojej jest to proces niesamowicie bolesny gdyz nigdy nie bedzie skonczony, z powodu naszych slabosci i niedoskonalosci i innych "osci". Mowie to o sobie.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Też nie jestem doskonała, a już z pewnością nie tak światowa i oczytana. Dyskusje z Tobą są trudne, czasem bolesne, ale wreszcie prawdziwe :-)))))

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lolka, sadze ze wszystkie swiatowosci i oczytania doskonale oddaje wiersz Salvatore Quasimodo (nie pamietam w czyim przekladzie) "Forse il cuore", napisany po ostatniej wojnie.Jesli mozesz, zapomnij odoru siarki,Zapmnij leku. Mecza nas slowajak ukamienowana woda.Moze zostalo nam serce, moze serce...

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Może. Nic więcej nie umiem odpowiedzieć.Dziś będę milczeć jak grób.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja Kasiu tych ojców Lolce i Anyszce zazdroszczę. Mój szlachciura też swoje przeszedł. Powstanie, AK, więzienie. Gdy wybuchła wojna był na drugim roku uniwerku. Gdyby był posłuszny, Polska Ludowa by mu to wynagrodziła. A tak ...po wyjściu z więzienia i kilku rewizjach w domu, obraził się na wszystkich. Spakował manatki i wyjechał do Anglii. Zapomniał podać adres. Nawet własnej matce. O nas też zapomniał. Ale pozostał wierny swoim zasadom. Mówiac o dniu dzisiejszym, musimy pamiętać o historii. Na skutek przeżyć wojennych Polacy nie są tym samym spoleczeństwem. Wyniszczenie inteligencji, najbardziej aktywnych narodowo jednostek, deportacje i zsyłki, a w końcu rzeż dokonana na ludności Kresów, zakończona wyrzuceniem ludności polskiej. Może dlatego społeczeństwo tak osłbło moralnie. Dlatego tak łatwo łączło się z nową władzą. Byle przetrwać i wykarmić swoje rodziny. Na idezły przyjdzie czas.2008-06-05, 23:37Przepraszm za literówki....osłabło,łączyło,ideały.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Iga, zazdroscisz dlatego ze oni zostali z rodzina, a Twoj zostawil was bo "pozostal wierny swoim zasadom". Moj pozostal wierny swoim zasadom i nie zostawil nas. Dlatego jako dziecko zaliczylem z cala rodzina (z ojcem tez) siedem lat "wakacji" nad Bajkalem. "Dobry pasterz zycie swoje daje za owce swoje" (J 10, 11) Mozna powiedziec Dobry Ojciec..... Mysle, ze dobro nie dalo sie zaskoczyc i okazalo sie silniejsze od leku przed torturami. Sadze, ze warto sie starac o laske by strach nie doswiadczal nas ponad nasze sily. Na idealy przyjdzie czas, piszesz. Nie polemizuje z tym twierdzeniem. Sa wynikiem Twego doswiadczenia. Swego czasu ucieszylem sie wierszem radzieckiego poety Eugeniusz Jewtuszenki"Na moscie"Na moscie nad Sekwana szklanachlopiec z dziewczyna- nikt poza tym -...... Na moscie wpietym trwale w niebona moscie swietych prawd i zasad, na moscie, co nad czas sie sklepia,i nad podstepem,falszem i zdrada.(przekld Krzysztofa A. Wegierskiego)Uciezylem sie tym bardziej, ze to pisal ktos z naszego Wschodu, gdzie podobnych rozterek moralnych nie brakowalo

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    To prawda.'' Podobnych rozterek moralnych nie brakowało'' i nie brakuje.W sprawach ''naszego Wschodu'', trwa zaklęta zmowa milczenia. Dlaczego? 65 rocznica zbrodni ludobójstwa na Wołyniu. 160 zamordowanych księży. Koło 60 tyś. kobiet i dzieci. Nasi dziadkowie to jeszcze pamiętają, problem,że odchodzą.Młode pokolenie nie wie o co chodzi. A we Lwowie stawia się pomniki Banderze, nazywa ulice jego imieniem. Większość uczestników tych tragicznych przejść ( ocywiście tych co przeżli ) już wybaczyła, ale czy można o tym zapomnieć?Wiesz, przypomniłeś mi Michała Bułhakowa : Zapiski na mankietach. Wysłałam komuś cytat, który mówił o obcowaniu z ludżmi.Bardzo zostałam skrytykowana. Zrobiło się póżno i poważnie. Odnośnie tekstów wcześniejszych.DOBRA RADA- Módl się i pracuj-Radzą przyjacioły,To się inni obłowią,A ty będziesz goły.PO ZJEDZENIU JABŁKAAdam ujrzawszy, że Ewa jest naga,Innego raju już się nie domaga. Jan SztaudyngerDOBRANOC

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Zrobiło się wcześnie, dzięki za poranną ucztę duchową i intelektualną. No i prawdziwiej się jeszcze zrobiło . Pozdrawiam Was oboje .

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    cyt.: "to pisal ktos z naszego (sic!) Wschodu"Hej! szable w dłoń i hajda! na Dzikie Pola wierni czytelnicy sienkiewiczowskich bajdurzeń."Dzieje głupoty w Polsce" Bocheńskiego wiecznie aktualne.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Nic nie jest bardziej alarmujace i tragiczne niz wiedza ignoranta.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    ''bohunie''! Do Bocheńskiego: Dzije głupoty w Polsce, dodam jeszcze - Bocheński: Tendencje samobójcze narodu polskiego.Karol Marks, Fryderyk Engels: Dzieła. T. 27.List ''Engels do Marksa w Londynie.23 maja 1851 r.Maurycy Mochnacki: Powstanie narodu polskiego.Jest jeszcze kilka. Te wystarczą.I najważniejsze. ''Czytaj ze zrozumieniem''!Zbrodnie dokonane na Polakach z Kresów były akcją planowaną - eksterminacją, ludobójstwem. Żaden naród na świecie nie powinien tak szybko wykreślić ich ze swojej historii, ani pamięci.Odradzanie się nacjonalizmu na Ukrainie powinno wzbudzić naszą czujność. Znów zrobiło się poważnie.HORACY KRÓCEJ''Nie umrę wszystek'',Zostanie po mnie figowy listek. Miłego dnia.

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Lolka,pozdrawiasz tylko dwie osoby...? Ja pozdrawiam wszystkich, jesteście SUPER !!! Jak mam chwilę wolnego czasu,to siądę i poczytam,a humor natychmiast poprawia mi się . To tak jak rozmowy w TV pomiędzy politykami ,jak odbite przez kalkę !!!

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Powiem Wam coś jeszcze ciekawego i wesołego,co wywoła dyskusję ! Mój śp.ojciec wieczorem siadał przy jednym stoliku z księdzem i milicjantem.Gospoda nazywała się " Pod ułanem " . ja ojca pilnowałam,by na koniec doprowadzić go do domu ,siedziałam więc koło ojca na taborecie i słuchałam o czym mówili. Wszyscy trzej byli w Boga wierzący,wszyscy trzej wyśmiewali i fizycznie pluli na PZPR, UB i ZOMO potępiali .Nie bali się donosicieli,ponieważ donosiciele bali się tych trzech .Trzymali się razem,pomimo,że każdy z nich był z innego narodu.Na wsi nie było donosicieli,a to dlatego,że UB musieliby wszystkich zaciukać!!! A pierwszy dostałby nożem donosiciel .Od Ukraińca dostałby siekierą.Każdy naród zgodnie z tradycją używa innego narzędzia do zarzynania kur ,świniaków,oraz ludzi...Mnie i brata ojciec od 5-6 roku życia wyszkolił tak,że rodzice nic nie robili przy zwierzętach,w polu i ogrodzie,oraz w domu.Nawet karabin miał po wojnie i czyścił go stale,bo sądził,że wojna znowu wybuchnie...!Mój ojciec ,milicjant i inni,co do PZPR należeli ,do kościoła nie chodzili,dlatego by nikt obcy spoza wsi ,nie zobaczył tego i nie donosił.Straciliby swoje stanowiska i nic nie mogliby zrobić dla reszty ludzi we wsi,a na ich miejsca weszliby ci,którym na wieśniakach nie zależy.Ojciec,milicjant i ksiądz pochodzili z wiosek,a więc wiedzieli co trzeba robić,by wszystkim polepszyć życie,by PZPR tym życiem nie mogło do końca rządzić.To tak jak gdyby tę partię od środka powoli,cichutko,inteligentnie niszczyli.Ojciec nam mówił - większego od siebie,nie zagryziesz.Ale go uśpisz i zadusisz !!! Buntować się fizycznie nie można,jeśli przeciwnik jest silny.Trzeba wejść w niego do środka i zadziałać jak nowotwór złośliwy - powoli,spokojnie,cichutko,ale śmiertelnie.To jest polityka ,a ona podlega prawu biologii. Nasz gatunek zachowaniem nie różni się zbytno od innych gatunków .

  • Cytuj Zgłoś nadużycie

    Ja dedykuję wszystkim wirsz ks.Tadeusza Isakowicza - ZalewskiegoDZIEDZICTWOotrzymałem w spadku ormiańską duszęlwowski akcent kresowy patriotyzmukraińską tęsknotę za Bogiembiałoruski dworek protoplasty Marcinai jego przyjażń z żydowskim rabinemtrwogę przed tatarskim zagonemślady po rosyjskiej nahajceobóz przejściowy na wołoskiej ziemiwspomnienie węgierskich honwedówto całe dziedzictwo bogate i trudnepomoże mi być Polakiemco żyjąc w łacińskiej kulturzezachowa obywatelstwo,Wschodniej Europy