Jest opóźnienie, może nie być stypendiów

Jest opóźnienie, może nie być stypendiów
fot. b.org Jeśli w najbliższych dniach Urząd Marszałkowski nie podpisze umowy finansowej z Ministerstwem Gospodarki i Pracy, to studenci i uczniowie nie dostaną pieniędzy.
istotne.pl stypendium, student

Od paru miesięcy wydziały edukacji w starostwach są sparaliżowane. Urzędnicy tworzą listy i informują zdezorientowanych przez media studentów. Pracownicy powiatowi proszą, by podchodzić z dużą rezerwą do informacji prasowych i telewizyjnych. Nieprawdą są na przykład ostatnie publikacje mówiące o tym, że niektóre z powiatów już wypłaciły stypendia, albo zbierają wnioski.

Niewiele osób dostanie pieniądze

Już teraz wiadomo, że student wcale nie otrzyma zapowiadanych 350 złotych. Po tym, jak Polska dostała pieniądze, okazało się, że województwu dolnośląskiemu przypadnie 550 stypendiów, każde po 200 złotych. W województwie jest około 16 tys. studiujących, więc wojna o dofinansowanie może być wielka. Po przeliczeniu wiadomo, że na powiat bolesławiecki przypadnie od 8 do 15 stypendiów.

Pieniędzy może w ogóle nie być

Do 10 października Ministerstwo Gospodarki i Pracy musi podpisać umowy z urzędami marszałkowskimi, aby studenci i uczniowie mogli dostać pieniądze. W przeciwnym razie środki przekazane Polsce przez Unię Europejską zostaną w budżecie.

Przedstawiciele urzędów powiatowych i marszałkowskich jako winnego zamieszania wskazują ministerstwo. To ono nie wydało odpowiednich rozporządzeń i przedłużyło procedury, co z kolei skomplikowało całą sprawę.

Brakuje umów

By zrozumieć, że to jak zwykle Polacy zawinili, warto poznać kolejność przekazywania pieniędzy z Unii dla polskiego ucznia lub studenta. Jedyna rola UE polegała na przekazaniu pieniędzy Polsce, co już oczywiście nastąpiło. Od tego momentu ministerstwo miało podpisać umowy z urzędami marszałkowskimi. Następnie urzędy miały ogłosić konkurs dla powiatów na projekty rozdysponowania funduszy. Dopiero po wyłonieniu najlepszych projektów pieniądze miały popłynąć do urzędów powiatowych i stamtąd do młodzieży. Tak się oczywiście nie stało, bo nie ma jeszcze odpowiednich umów.

Na przełomie lipca i sierpnia co prawda urzędy marszałkowskie otrzymały wzory umów finansowych, do których zgłosiły kilka uwag, ale ministerstwo na razie nic nie odpowiedziało. Z różnych źródeł dochodzą głosy, że ministerialni urzędnicy nie uporają się ze sprawą i nie zdążą na czas. A wtedy stypendiów nie będzie.

Wśród wielu różnych informacji jedna jest pewna – stracili uczniowie. Koszty wrześniowe, czyli te poniesione na wyprawkę i zakup podręczników, nie będą już rozliczone.