Nadal spalają śmieci, m.in. obuwie i plastikowe butelki

Nadal spalają śmieci, m.in. obuwie i plastikowe butelki
fot. freeimages.com (Levent Sadik Kucukdaban) Straż Miejska w Bolesławcu przypomina, że zgodnie z Ustawą o odpadach obowiązuje zakaz spalania śmieci w instalacjach grzewczych budynków.
istotne.pl sm bolesławiec

Zakaz spalania dotyczy również pozostałości roślinnych powstających na terenach ogródków działkowych, parków, ogrodów. – Bardzo ważne jest uświadomienie wszystkim mieszkańcom konsekwencji, jakie wiążą się ze spalaniem odpadów w piecach i kotłach domowych oraz na wolnym powietrzu – mówią strażnicy miejscy. – Istotne jest też wskazanie prawidłowego sposobu postępowania z odpadami, co pozwoli uniknąć sankcji i przyczyni się do poprawy stanu powietrza w naszym mieście.

Od początku roku strażnicy miejscy przeprowadzili 78 kontroli. Część z nich to inicjatywa SM, część – zgłoszenia mieszkańców.

17 maja, w godzinach popołudniowych, strażnicy miejscy, patrolując ulicę Karola Miarki, otrzymali zgłoszenie od przechodnia, że z jednego z kominów budynku przy tej ulicy wydobywa się gryzący, czarny dym.

Jak się okazało, mieszkaniec wrzucał do kaflowego pieca… zużyte obuwie. Mężczyznę ukarano mandatem w wysokości 200 złotych oraz zobowiązano go do zaniechania podobnych zachowań w przyszłości. Ponadto wyznaczono termin powtórnej kontroli w tym lokalu.

Jako że trwa sezon działkowy, mundurowi informują, że na terenie miasta Bolesławiec obowiązuje całkowity zakaz spalania również na wolnym powietrzu. – Przypominamy, że nie wolno spalać żadnych pozostałości roślinnych. Odpady biodegradowalne należy kompostować lub nieodpłatnie przekazać do PSZOK-u (Punktu Selektywnej Zbiórki Odpadów), który mieści się przy Miejskim Zakładzie Gospodarki Komunalnej w Bolesławcu przy ul. Staszica – wyjaśniają funkcjonariusze. – Zwracamy na to uwagę wszystkim mieszkańcom naszego miasta, a zwłaszcza działkowcom, którzy podczas wiosennych porządków na działce mogą popełnić czyn zabroniony, spalając pozostałości roślinne.

Za to może grozić nawet 500-zł mandat. To samo dotyczy rozpalania ognisk poza miejscami wyznaczonymi, a także wrzucania do palenisk w miejscach wyznaczonych różnego rodzaju śmieci.

Do takiej sytuacji doszło na Bobrowej Ścieżce. Patrol zauważył unoszący się, ciemny dym. Okazało się, że młodzi ludzie rozpalili ognisko w miejscu do tego niewyznaczonym i spalali... plastikowe butelki. Tłumaczyli, że... drewno było mokre i zbyt długo się rozpalało.

Ten, który wrzucił plastik do ognia, został ukarany 100-zł mandatem.

SM Bolesławiec/ii