O wyglądzie ronda pisaliśmy pod koniec lipca. Czytelniczka zwróciła wówczas uwagę, że miejsce znajdujące się przy jednym z głównych wjazdów do Bolesławca mogłoby zostać lepiej zagospodarowane i nawiązywać do ceramicznego charakteru miasta.

Pomysł spotkał się z dużym odzewem. Pod wpisem na naszym profilu socialmediowym pojawiło się ponad 100 komentarzy mieszkańców. Dyskusja dotyczyła nie tylko samego wyglądu ronda, ale także tego, czy przestrzeń przy wjeździe do miasta nie powinna być bardziej reprezentacyjna.

Minęło kilkanaście dni. Na razie większych zmian jednak nie widać. Ponownie napisała do nas Czytelniczka. (Swojego maila zatytułowała wymownie: „Rondo Solidarności nadal straszy. Ponad 100 komentarzy i… cisza”):

Jakiś czas temu zgłaszałam o wyglądzie Ronda Solidarności przy wjeździe do Bolesławca od strony Kruszyna. Artykuł wywołał szeroką dyskusję – pod tekstem pojawiło się ponad sto komentarzy. Mieszkańcy zwracali uwagę, że miejsce, które powinno być wizytówką gminy i jednym z pierwszych widoków dla osób wjeżdżających do Bolesławca, zdecydowanie wymaga uporządkowania i zagospodarowania.

I dodała

Minęło jednak sporo czasu, a zmian jak nie było, tak nie ma.

Zgłaszająca zwróciła uwagę, że jeśli na razie nie ma możliwości przeprowadzenia większych prac, można byłoby przynajmniej zadbać o podstawową estetykę miejsca:

Skoro gospodarz tego terenu nie zamierza na razie niczego z nim zrobić, może przynajmniej warto zadbać o to, by nie wyglądał on jeszcze gorzej. Wystarczyłoby… zdjąć wiszące tam flagi.

Dziś trudno mówić o nich jako o wizytówce. Sprane, zabrudzone i wyraźnie zużyte, zamiast prezentować miejsce z należytym szacunkiem, robią wrażenie zaniedbania. Przy głównej drodze, w miejscu, które oglądają mieszkańcy i przyjezdni, taki widok po prostu nie powinien mieć miejsca.

I wskazała, że rondem powinien zająć się... wójt Gminy Bolesławiec. Tyle że jak udało nam się ustalić, zarządcą rzeczonego ronda jest Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad.

Nie zmienia to jednak faktu, że mieszkańcy mogą oczekiwać od lokalnych władz zainteresowania problemem i przekazywania takich sygnałów właściwym instytucjom. Czytelniczka:

(...) ponad sto osób zabrało głos.

Czy ich komentarze zostały zauważone? Czy ktoś potraktował je poważnie? Czy zapadła jakakolwiek decyzja dotycząca uporządkowania tego terenu?

Na razie trudno dostrzec efekty.

A także podkreśliła:

Nie chodzi przecież o wielką inwestycję za miliony. Na początek wystarczyłoby zadbać o podstawy: porządek, estetykę i godny wygląd miejsca, które znajduje się przy jednym z głównych wjazdów do miasta.

Oraz uzupełniła:

Jeżeli nie ma pieniędzy, pomysłu albo możliwości zagospodarowania ronda w najbliższym czasie, można zrobić przynajmniej tyle, by usunąć elementy, które dziś zamiast zdobić – zwyczajnie szpecą.

Właśnie dlatego zwrócimy się z pytaniami do zarządcy tego terenu m.in. o stan flag, utrzymanie ronda oraz ewentualne plany dotyczące jego zagospodarowania.

Do sprawy będziemy mogli wrócić po uzyskaniu odpowiedzi.

Bo choć za stan ronda odpowiada jego zarządca, trudno nie zgodzić się z jednym: jest to miejsce, które jako jeden z głównych wjazdów do Bolesławca ma znaczenie dla wizerunku miasta i całej okolicy.

Co Wy na to? Zapraszamy do dyskusji.