Po publikacji dotyczącej przebudowy ul. Sokolej do naszej redakcji wpłynęło kolejne zgłoszenie od mieszkanki. Tym razem Czytelniczka przesłała zdjęcia nowo budowanego skrzyżowania i ponownie zwróciła uwagę na rozwiązania projektowe, które – jej zdaniem – mogą negatywnie wpłynąć na bezpieczeństwo i płynność ruchu.
Zgłaszająca:
Nadmienię jeszcze, że przed remontem ta droga miała 12 m szerokości, a teraz ma 6 m, ponieważ po obu stronach pozostawiono 3-metrowe pasy – z jednej strony ścieżkę pieszo-rowerową, z drugiej pas zieleni, również o szerokości 3 m.
I dodała:
Mam wrażenie, że osoba, która robiła ten projekt, przygotowała go zza biurka, a nie w terenie, bo nikt, kto ma trochę rozumu, czegoś takiego by nie stworzył. W innych miastach prowadzone są konsultacje z mieszkańcami, a u nas nikt nie widział projektu, który – jak się mówi – powstał jeszcze w 2018 roku, kiedy niektórych budynków nawet jeszcze nie było.
Oraz uzupełniła:
Jeżeli chodzi o skrzyżowania, to zakręty są pod kątem 90 stopni, a można je było zrobić znacznie łagodniejsze, ponieważ jest tam wystarczająco dużo miejsca. Uważam, że są bardzo ostre i niebezpieczne. W przyszłości na tym skrzyżowaniu będą tworzyć się korki, ponieważ ta część osiedla cały czas się rozbudowuje, a jest to obecnie jedyna droga dojazdowa do tej części osiedla.
A także zaznaczyła: – Nawierzchnia planowana na tym odcinku to też jakaś pomyłka, ponieważ ma być wykonana z kostki brukowej, a nie z asfaltu. Przy takim natężeniu ruchu, jakie już teraz tam występuje, uważam, że to bardzo zły pomysł i obawiam się, że ta droga szybko ulegnie zniszczeniu.
I podsumowała: – Mam wrażenie, że chodzi tylko o wydanie pieniędzy, a nie o dobro i bezpieczeństwo mieszkańców.
Przypomnijmy, że już wcześniej informowaliśmy o zastrzeżeniach mieszkańców dotyczących tej inwestycji. Wówczas redakcja zwróciła się do Urzędu Miasta Bolesławiec z prośbą o odniesienie się do zgłaszanych uwag. Do chwili publikacji nie otrzymaliśmy odpowiedzi magistratu.