Do redakcji istotne.pl zwróciła się mieszkanka Bolesławca. Chodzi o wiatę dla rowerzystów postawioną u wejścia do Bolesławieckiego Rowerowego Parku Umiejętności, który został otwarty rok temu. Wiata miała służyć rowerzystom, piknikującym rodzinom z dziećmi, turystom odwiedzającym Park, a jest codziennie miejscem picia alkoholu przez osoby uzależnione.
– Przechodzę między Piastów a Tysiąclecia kilka razy dziennie. Dzisiaj (17 czerwca – red.) po godzinie siódmej było dwóch mężczyzn śpiących na ławce, wracałam tamtędy ok. 10:00 i znów cała paczka ludzi przeklinających, pijących alkohol i tak jest codziennie – opowiada kobieta.
Jak podkreśla, problem dotyczy zwłaszcza dzieci.
– Dla dzieci, które wracają czy idą do szkoły, to nie jest przykład wychowawczy, to coś okropnego – mówi kobieta.
Na miejscu znajduje się kamera monitoringu, ale – jak zauważa mieszkanka – nie słychać przez nią, co się tam mówi. Kamera rejestruje, ile osób przesiaduje pod wiatą, ale nie przekazuje pełnego obrazu sytuacji.
Sprawdziliśmy, co się dzieje pod wiatą i rzeczywiście o 14;30 przy stole biesiadowała trójka osób, przeklinali, głośno dyskutowali, a na stole stało kilka puszek po piwnie.
Stół i ławki do likwidacji?
Zdaniem kobiety, najlepszym rozwiązaniem byłoby usunięcie jak nie całej wiaty, to stołu i ławek.
– Niech ta wiata stoi, ale niech zlikwidują stół i ławki. Wtedy nie będzie tam miejsca, żeby siadać i pić – proponuje kobieta.
Mieszkanka zwraca uwagę, że problem narastał z czasem. Na początku pod wiatą pojawiały się dwie, trzy osoby. Teraz – jak mówi – to już schadzka z całego Bolesławca.
– Co rusz to są inni. Nie tylko piją, ale również zaczepiają i proszą o pieniądze – dodaje.
Postulat: otworzyć drugie przejście dla pieszych
Kobieta proponuje też inne rozwiązanie.
– Niech otworzą to przejście dla pieszych przy szpitalu w okolicy ulicy Jagiellonów. Dzieci wychodziłyby prosto na przejście ze światłami. Nie musiałyby chodzić koło tego lasu – argumentuje.
Zaznacza, że nie chodzi o otwieranie drogi dla samochodów, tylko o bezpieczną trasę dla pieszych, którą codziennie pokonują uczniowie i mieszkańcy nie tylko z ulic Piastów i Jagiellonów, ale także z dalszych części miasta.
Apel do służb i Straży Miejskiej
Mieszkanka apeluje do radnych i służb miejskich o przejrzenie nagrań z monitoringu i realne działania.
– To jest naprawdę skandaliczne, co się tam dzieje. Przez tak długi okres czasu – podsumowuje.
17 czerwca zadzwoniliśmy do Bolesławieckiej Straży Miejskiej z zapytaniem, czyja jest kamera, która monitoruje wejście do Parku, ale dyżurny kazał nam wysłać zapytanie mailem. Nie chciał odpowiedzieć. Poinformowaliśmy go, że miejsce pod wiatą jest okupowane przez osoby pijące alkohol, ale nie skomentował tego, skoncentrował się na informacji, by zapytanie wysłać mailem. Zapytamy, czy SM zna tę sytuację, czy podejmie działania i opublikujemy odpowiedź.
