Do zdarzenia doszło w miniony weekend na terenie powiatu bolesławieckiego. Funkcjonariusze otrzymali zgłoszenie o kradzieży samochodu dostawczego pozostawionego na jednej z zamkniętych posesji. Według ustaleń sprawca wykorzystał fakt, że kluczyki znajdowały się w pojeździe, po czym odjechał autem o wartości około 20 tys. zł.

Bus i podejrzanyBus i podejrzany • Autor zdjęcia: KPP Bolesławiec

Sprawą zajęli się policjanci wydziału kryminalnego, którzy przeprowadzili działania operacyjne i wytypowali osobę mogącą mieć związek ze zdarzeniem. 26-letni mieszkaniec powiatu został zatrzymany, a skradziony pojazd odnaleziono i zabezpieczono. Po zakończeniu czynności procesowych samochód ma wrócić do właściciela.

W trakcie postępowania śledczy ustalili jednak, że lista zarzucanych czynów jest znacznie dłuższa. Z ich ustaleń wynika, że od kwietnia do czerwca mężczyzna miał dopuścić się również kradzieży akumulatora i kluczyków samochodowych, a także dwukrotnie wyłudzić paliwo na stacjach.

Szczególnie nietypowy miał być sposób działania przy kradzieży oleju napędowego. Według policji sprawca poprosił znajomego o pomoc w przewiezieniu i zatankowaniu paliwa do przygotowanych pojemników. Osoba pomagająca miała być przekonana, że bierze udział w legalnym zakupie. Po zatankowaniu mężczyzna deklarował chęć zapłaty i próbował finalizować transakcję kartą, o której jak ustalili śledczy, wiedział, że jest zablokowana. Po nieudanej płatności odjeżdżał bez uregulowania należności.

Bus i podejrzanyBus i podejrzany • Autor zdjęcia: KPP Bolesławiec

Łączne straty związane z kradzieżami paliwa oszacowano na blisko 3 tys. zł.
Policjanci ustalili również, że zatrzymany dwukrotnie prowadził pojazdy mechaniczne mimo obowiązującego sądowego zakazu prowadzenia pojazdów.

Mężczyzna usłyszał łącznie sześć zarzutów. Ze względu na działanie w warunkach powrotu do przestępstwa odpowie jako recydywista. Zgodnie z obowiązującymi przepisami grozi mu kara do 7,5 roku pozbawienia wolności.