Opisując sprawę zaniedbanego lokalu w Kraśniku Dolnym w materiale Dramat w bloku. Mieszkańcy biją na alarm: „To zagrożenie dla nas wszystkich". Zwróciliśmy się do zarządcy budynku z pytaniem, czy jest szansa na wsparcie lokatorów w ich problemie?
– W przypadku lokalu stanowiącego odrębną własność obowiązujące przepisy zapewniają właścicielowi daleko idącą ochronę prawa własności – informuje Jarosław Molenda. – Mimo ograniczonych kompetencji monitorujemy sytuację i każdorazowo reagujemy na zgłoszenia mieszkańców, podejmując działania pozostające w granicach obowiązujących przepisów – dodaje zarządca.
Jakie działania podjął zarządca?
W związku ze zgłoszeniami dotyczącymi warunków w jednym z lokali wielokrotnie kontaktował się z odpowiednimi instytucjami w tym Ośrodkiem Pomocy Społecznej oraz Gminną Komisją Rozwiązywania Problemów Alkoholowych. Instytucje te analizowały sprawę w zakresie swoich kompetencji. Część z nich stwierdziła, że nie ma podstaw prawnych do dalszych działań.
Kontrola inspekcji sanitarnej – co wykazała?
Państwowa Powiatowa Inspekcja Sanitarna przeprowadziła kontrolę na terenie nieruchomości z udziałem przedstawiciela zarządcy. Jej wyniki były jednoznaczne. W częściach wspólnych budynku nie stwierdzono nieprawidłowości. W odniesieniu do samego lokalu straż pożarna wskazała, że kontrola wykracza poza jej kompetencje.
Próby kontaktu z rodziną
Zarządca podejmował także próby nawiązania kontaktu z członkami rodziny właściciela lokalu. Jak przyznaje, sytuacja rodzinna właściciela jest skomplikowana, co opisaliśmy w materiale: „Przedstawiono go jako ofiarę, a nas jako najgorszych”. Za drzwiami zaniedbanego lokalu kryje się wieloletnia rodzinna tragedia.
Kurator lub zarządca z urzędu – pomysł bez realizacji
W piśmie czytamy, że zarządca informował właściwe instytucje o możliwości ustanowienia nadzoru kuratora lub zarządcy z urzędu dla lokalu. Dotychczas nie przyniosło to jednak efektu – takie działania wymagają zaangażowania i współpracy ze strony instytucji, a sam zarządca nie może działać w tym zakresie bez zgody właściciela.
Czego zarządca nie może zrobić?
Odpowiedź Jarosława Molendy wyjaśnia także granice jego kompetencji. Zarządca nie ma prawa do:
- samodzielnego wejścia do lokalu
- nakazania mieszkańcowi, jak ma korzystać ze swojego mieszkania
- usunięcia rzeczy znajdujących się w lokalu
- stosowania środków przymusu wobec właściciela
– Nasze działania ograniczają się do monitorowania sytuacji i stosowania prawa, w tym zgłaszania spraw właściwym organom – podkreśla zarządca.
Własność to świętość – nawet w trudnych sytuacjach
Kluczowym problemem jest prawo własności. Lokal stanowi odrębną własność, a przepisy zapewniają właścicielowi daleko idącą ochronę. Ingerencja w sposób korzystania z mieszkania jest możliwa tylko w przypadkach przewidzianych prawem i wyłącznie przez odpowiednie organy – nie przez zarządcę czy wspólnotę mieszkaniową.
Poniżej treść pisma od zarządcy lokalu.
W odpowiedzi na Państwa zapytanie z dn. 7.06.2026 r. informujemy, że ze względu na obowiązujące przepisy dotyczące ochrony danych osobowych oraz ochrony dóbr osobistych nie możemy odnosić się do sytuacji konkretnego mieszkańca ani udzielać informacji dotyczących jego spraw osobistych.
Możemy natomiast wskazać, że w związku ze zgłoszeniami dotyczącymi warunków panujących w jednym z lokali podejmowane były działania mieszczące się w kompetencjach zarządcy nieruchomości. Zarządca wielokrotnie kierował zawiadomienia do właściwych instytucji oraz monitował o podjęcie działań w związku ze zgłoszeniami mieszkańców. Sprawa była zgłaszana między innymi do Gminnego Ośrodka Pomocy Społecznej, Gminnej Komisji Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Państwowego Powiatowego Inspektora Sanitarnego.
W odpowiedzi na kierowane zgłoszenia właściwe instytucje analizowały sprawę w zakresie swoich kompetencji. Część organów wskazywała na brak podstaw prawnych do podejmowania dalej idących działań, natomiast Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny przeprowadził kontrolę budynku oraz lokalu przy udziale przedstawiciela zarządcy. Podczas kontroli nie stwierdzono nieprawidłowości w częściach wspólnych nieruchomości. W odniesieniu do lokalu Państwowy Powiatowy Inspektor Sanitarny podjął działania mieszczące się w zakresie swoich kompetencji.
Ponadto podejmowaliśmy próby nawiązania kontaktu z członkami rodziny właściciela lokalu w celu uzyskania wsparcia w rozwiązaniu problemu, jednak sytuacja rodzinna właściciela lokalu jest skomplikowana, co zostało opisane także w jednym z Państwa artykułów.
Sąsiedzi także wyrazili chęć pomocy i uprzątnięcia lokalu, jednakże bez zgody i współpracy właściciela takie działania byłyby niezgodne z obowiązującymi przepisami.
Zarządca nie posiada uprawnień do samodzielnego wejścia do lokalu, nakazania mieszkańcowi określonego sposobu korzystania z lokalu, usunięcia znajdujących się w nim rzeczy ani stosowania środków przymusu wobec właściciela lokalu. Możliwości zarządcy ograniczają się do działań przewidzianych przepisami prawa, w tym zgłaszania spraw właściwym organom.
Należy podkreślić, że możliwości prawne zarządcy oraz wspólnoty mieszkaniowej w tego rodzaju sytuacjach są ograniczone. W przypadku lokalu stanowiącego odrębną własność obowiązujące przepisy zapewniają właścicielowi daleko idącą ochronę prawa własności, a ingerencja w sposób korzystania z lokalu może nastąpić wyłącznie w przypadkach przewidzianych prawem i przez uprawnione organy.
Mimo ograniczonych kompetencji zarządca monitoruje sytuację i każdorazowo reaguje na zgłoszenia mieszkańców, podejmując działania pozostające w granicach obowiązujących przepisów.