Na wniosek prokuratury sąd tymczasowo aresztował 33-letniego mieszkańca powiatu żagańskiego (nie bolesławieckiego, jak wcześniej było w komunikacie). – Mężczyzna ten podejrzany jest o sprowadzenie zdarzenia zagrażającemu mieniu w wielkich rozmiarach w postaci pożaru lasu – wyjaśnia Ewa Węglarowicz-Makowska z Prokuratury Okręgowej w Jeleniej Górze.

Nie jest to członek żadnej z OSP z gminy Bolesławiec.

Co ustalili śledczy?

Jak ustalono, 5 kwietnia 2026 roku w rejonie Leśnictwa Kozłów oraz Leśnictwa Biernatów sprawca umyślnie wzniecił w 3 różnych miejscach – oddalonych od siebie od 200 do 1500 metrów – pożary lasu, a potem… brał udział w gaszeniu jednego z tych terenów jako strażak ochotnik.

Łącznie spaleniu uległo około 128 arów lasu będącego własnością Lasów Państwowych.

Po doprowadzeniu do Prokuratury Rejonowej w Bolesławcu 33-latek usłyszał zarzut. Grozi mu do dziesięciu lat pozbawienia wolności.

Mężczyzna przyznał się do popełnienia zarzucanego mu czynu. Złożył wyjaśnienia. Stwierdził, że podpalał las z głupoty.

Wcześniej nie był karany sądownie.

Pożar w powiecie bolesławieckimPożar w powiecie bolesławieckim • fot. KPP Bolesławiec

(Nagłówek: zdjęcie poglądowe).


Aktualizacja

Komenda Wojewódzka Policji we Wrocławiu o zatrzymaniu:

Funkcjonariusze Wydziału Kryminalnego bolesławieckiej komendy powiatowej i Komisariatu Policji w Kruszynie zatrzymali 33-letniego mieszkańca województwa lubuskiego podejrzanego o podpalenie lasu.

Do zdarzenia doszło 5 kwietnia br. na terenie powiatu bolesławieckiego. Mężczyzna w ciągu dnia, przemieszczając się motocyklem, celowo podłożył ogień w trzech różnych miejscach, wywołując pożar wymagający działań kilkunastu zastępów straży pożarnej. Jak się okazało, następnie osobiście, jako strażak ochotnik, brał udział w akcji gaśniczej...

Podejrzany spowodował zdarzenie zagrażające mieniu w wielkich rozmiarach w postaci pożaru lasu należącego do Lasów Państwowych.

Sprawca został ustalony i zatrzymany w wyniku szeregu działań operacyjnych oraz zastosowaniu środków technicznych. Kluczowa okazała się również współpraca policjantów z komisariatu w Kruszynie i leśników z Nadleśnictwa Przemków.

Na podstawie zgromadzonego materiału dowodowego Prokuratura Rejonowa w Bolesławcu wystąpiła z wnioskiem o zastosowanie wobec 33-latka najsurowszego środka zapobiegawczego. Sąd Rejonowy w Bolesławcu przychylił się do wniosku i zdecydował o tymczasowym aresztowaniu mężczyzny na okres trzech miesięcy.

Za sprowadzenie pożaru zagrażającego mieniu w wielkich rozmiarach grozi kara od roku do 10 lat pozbawienia wolności.