Redakcja: Zaczniemy od gratulacji i słów uznania za sukcesy minionego sezonu. Mistrzostwo I ligi dolnośląskiej zdobyte, baraże wygrane, awans do II ligi jest. Czy udało się osiągnąć wszystkie cele postawione przed sezonem?
Kamil Razik: Myślę, że śmiało można powiedzieć, że udało nam się zrealizować wszystkie założenia, a nawet zrobić coś więcej, niż początkowo planowaliśmy. Kiedy rok temu zostałem prezesem klubu, postawiłem sobie jasny cel – wygrać ligę i w perspektywie dwóch sezonów awansować do II ligi. Ogromnie cieszy mnie fakt, że udało się to osiągnąć już w pierwszym sezonie. To dla naszego klubu historyczny moment. Po raz pierwszy wygraliśmy I ligę dolnośląską, a następnie bardzo dobrze zaprezentowaliśmy się w turniejach barażowych.
W półfinałowym turnieju w Namysłowie zajęliśmy pierwsze miejsce, natomiast w turnieju finałowym zakończyliśmy rywalizację na drugim miejscu. Co najważniejsze, już po drugim meczu mieliśmy pewność awansu do II ligi, dlatego podczas niedzielnego spotkania trener mógł pozwolić sobie na szerszą rotację składem i dać możliwość gry wszystkim zawodnikom. Jestem przeszczęśliwy i bardzo dumny z całego zespołu, sztabu oraz wszystkich osób zaangażowanych w funkcjonowanie klubu. To efekt ogromnej pracy wykonanej przez wiele miesięcy.
Ile czasu trwało i jak wyglądało świętowanie awansu? Pewnie zaczęło się już w Słubicach…
Tak naprawdę świętowanie awansu rozpoczęło się już po drugim dniu turnieju finałowego w Słubicach. Jak wspominałem wcześniej, układ tabeli sprawił, że zarówno my, jak i Norwid Częstochowa, mieliśmy już wtedy pewny awans do II ligi. Emocje były ogromne, bo wszyscy zdawaliśmy sobie sprawę, że osiągnęliśmy coś naprawdę wyjątkowego.
Oficjalnie zakończyliśmy sezon w miniony weekend podczas spotkania zorganizowanego u jednego z naszych partnerów – w restauracji Grill ale Bale. Była to świetna okazja do podsumowania całego sezonu, wspólnego świętowania z zawodnikami, sztabem, sponsorami i wszystkimi osobami zaangażowanymi w życie klubu.
BTS awansował. Co obecnie dzieje się w klubie? Jaki jest „rozkład jazdy” na najbliższy czas? Czy istnieje ryzyko, że zespół nie przystąpi do rozgrywek II ligi?
Obecnie jesteśmy w trakcie bardzo intensywnych rozmów – zarówno z obecnymi sponsorami, jak i nowymi partnerami, którzy mogliby wesprzeć klub w przyszłym sezonie. Najważniejszym tematem jest oczywiście budżet i zabezpieczenie środków potrzebnych do spokojnego funkcjonowania drużyny na poziomie II ligi. Jak już wcześniej wspominałem, aby bezpiecznie przystąpić do rozgrywek i mieć zabezpieczone wszystkie podstawowe koszty – takie jak wynajem hali, opłaty sędziowskie, transport czy organizacja meczów – potrzebujemy budżetu na poziomie około 250–300 tysięcy złotych. Na tę chwilę nadal brakuje nam znaczącej części tej kwoty. Dlatego jakiś czas temu uruchomiliśmy również zbiórkę na portalu Zrzutka.pl. Mamy nadzieję, że kibice i osoby, którym bliski jest rozwój siatkówki w Bolesławcu, pomogą nam w realizacji tego celu. Wpłaty pojawiają się stopniowo i wierzymy, że z czasem będzie ich coraz więcej.
Mimo trudnej sytuacji patrzymy na wszystko optymistycznie i normalnie przygotowujemy się do sezonu. Na naszym profilu facebookowym można było zobaczyć, że odbył się już pierwszy trening naborowy do drużyny II-ligowej, a w przyszłym tygodniu planujemy kolejny. Rozpoczniemy również rozmowy z zawodnikami dotyczące przyszłego sezonu. Jeżeli chodzi o ryzyko nieprzystąpienia do rozgrywek II ligi, to niestety trzeba powiedzieć otwarcie – takie ryzyko istnieje i jest ono duże. Najbliższy tydzień będzie dla nas kluczowy. Zawodnicy czekają na konkretne deklaracje z naszej strony, a my na ten moment nie jesteśmy jeszcze w stanie zagwarantować wszystkiego w stu procentach, ponieważ nadal nie wiemy, jak ostatecznie będzie wyglądał budżet klubu. W najbliższy poniedziałek planowane jest posiedzenie zarządu, podczas którego dokładnie przeanalizujemy wszystkie możliwości finansowe. Myślę, że do końca przyszłego tygodnia podejmiemy ostateczną decyzję dotyczącą startu w II lidze.
Czy będą jakieś zmiany? Kadra, trener, zarząd, prezes?
Na pewno tak, ponieważ jeśli zdecydujemy się na grę w II lidze, to pewne zmiany są po prostu konieczne. Moim celem jako prezesa klubu jest przede wszystkim utrzymanie trzonu zespołu z poprzedniego sezonu. Chcielibyśmy zachować fundament drużyny, która wywalczyła awans, a jednocześnie wzmocnić skład kilkoma nowymi zawodnikami. Zakładamy, że do obecnej kadry dołączy od trzech do nawet pięciu czy sześciu siatkarzy, którzy podniosą poziom sportowy zespołu i pomogą nam rywalizować na poziomie II ligi. Jeżeli chodzi o trenera Krzysztofa Dobka, to porozumieliśmy się już w sprawie przyszłego sezonu. Oczywiście wszystko jest uzależnione od tego, czy przystąpimy do rozgrywek II ligi, ale naszym planem jest dalsza współpraca i kontynuowanie wspólnie rozpoczętego projektu.
Oczywiście trzeba też uczciwie powiedzieć, że w przypadku rezygnacji ze startu w II lidze sytuacja może zrobić się bardzo trudna. Istnieje ryzyko, że zespół seniorski w obecnej formie po prostu się rozpadnie i w przyszłym sezonie może już nie funkcjonować. Jeżeli chodzi o zarząd, to zmian na stanowisku prezesa nie planuję. Natomiast doszło już do jednej ważnej zmiany organizacyjnej. Nasze szeregi opuścił Radek Pawlus, a do zarządu dołączył Radek Makówka – człowiek, który przez wiele lat wspierał klub Cuprum Lubin i był związany z organizacją siatkówki na najwyższym poziomie rozgrywkowym w Polsce. Staramy się wzmacniać klub na każdej płaszczyźnie – nie tylko sportowej, ale również organizacyjnej. Jestem przekonany, że doświadczenie i wiedza Radka Makówki będą dla naszego klubu bardzo dużym wsparciem zarówno teraz, jak i w przyszłości.
Co z drugim zespołem? Czy będzie nadal uczestniczył w rozgrywkach, a jeśli tak, to gdzie będzie rozgrywał swoje mecze?
Podobnie wygląda sytuacja z drugim zespołem. Bardzo chcielibyśmy, aby nadal funkcjonował, ponieważ zależy nam na stworzeniu miejsca do rozwoju dla naszej najstarszej młodzieży i umożliwieniu jej rywalizacji już na poziomie seniorskim. Mamy kilku chłopaków w wieku 15–18 lat, którzy regularnie trenują i robią duże postępy. Problem polega na tym, że nie są to zawodnicy z jednego rocznika, tylko z kilku różnych grup wiekowych, przez co trudno zgłosić ich do konkretnych rozgrywek młodzieżowych. Dlatego chcielibyśmy stworzyć im możliwość regularnej gry właśnie w drugim zespole seniorskim.
Naszym planem jest zgłoszenie drugiej drużyny do II ligi dolnośląskiej. Oczywiście tutaj również wszystko zależy od budżetu, ponieważ priorytetem pozostaje pierwszy zespół i zapewnienie mu stabilnego funkcjonowania na poziomie II ligi. Jeżeli jednak uda nam się zrealizować oba projekty, druga drużyna nie będzie już występowała w Gromadce, lecz w Bolesławcu pod nazwą BTS Elektros Bolesławiec II. Bardzo możliwe, że wrócimy również do korzeni i swoje mecze będziemy rozgrywać przy ulicy Komuny Paryskiej. Na dziś są to jeszcze plany i założenia, ale mam nadzieję, że wszystko uda się dopiąć i w przyszłym sezonie będziemy mogli funkcjonować na dwóch szczeblach rozgrywkowych.
Co z innymi sekcjami? Czy nadal w planach jest reaktywowanie drużyny żeńskiej? Czy nadal będziecie szkolić dzieci i młodzież? Ile łącznie osób trenuje siatkówkę w BTS i BAS (Bolesławieckiej Akademii Siatkówki)?
Na tę chwilę nie chciałbym jeszcze szerzej wypowiadać się na temat reaktywacji drużyny żeńskiej. Działamy, robimy swoje i zobaczymy, jak sytuacja będzie wyglądała w przyszłości. Na pewno nie zamykamy się na ten temat i chcielibyśmy rozwijać klub na każdej płaszczyźnie, jednak obecnie priorytetem jest dla nas start pierwszej drużyny w II lidze oraz dalszy rozwój szkolenia młodzieży. Warto tutaj wyjaśnić również, jak wygląda współpraca pomiędzy Bolesławiecką Akademią Siatkówki a BTS-em Bolesławiec, bo wiele osób o to pyta. Akademia jest miejscem, w którym dzieci w wieku od 5 do 12 lat mają przede wszystkim uczyć się, bawić i rozwijać siatkarsko. Następnie zawodnicy mają płynnie przechodzić z BAS-u do BTS-u, aby zachować ciągłość szkolenia i możliwość dalszej gry w rozgrywkach ligowych.
Już teraz chłopcy trenujący w akademii, którzy biorą udział w turniejach wojewódzkich, są zgłaszani jako zawodnicy BTS-u Bolesławiec. Dzięki temu w przyszłości unikniemy formalności związanych z transferami, a cały proces szkolenia będzie bardziej spójny. Naszym celem jest stworzenie modelu, w którym dzieci z Bolesławca i okolic będą mogły rozwijać się od najmłodszych lat aż do poziomu seniorskiego. Chcielibyśmy, aby w przyszłości nasze drużyny młodzieżowe opierały się głównie na wychowankach z miasta i powiatu bolesławieckiego. Marzeniem byłoby również to, aby kiedyś pierwsza drużyna seniorska składała się w większości z zawodników pochodzących właśnie z Bolesławca. Na tę chwilę w BTS-ie i BAS-ie trenuje około 150 dzieci w wieku od 5 do 12 lat. Będziemy robić wszystko, aby ta liczba stale rosła i żeby coraz więcej dzieci miało możliwość rozwijania swojej pasji do siatkówki.
Co chciałby Pan na koniec przekazać wszystkim tym, którzy będą czytać ten wywiad?
Przede wszystkim chciałbym bardzo podziękować wszystkim kibicom za cały sezon i za to, jak licznie pojawiali się na naszych meczach. Momentami przerastało to nasze najśmielsze oczekiwania i pokazało, że w Bolesławcu jest społeczność, która naprawdę kocha siatkówkę, lubi przychodzić na mecze i chce, żeby ten sport dalej się tutaj rozwijał.
Chciałbym również serdecznie podziękować wszystkim sponsorom oraz osobom, które wspierały nas w minionym sezonie. Bez ich pomocy nie bylibyśmy w stanie stworzyć tak mocnej drużyny i tak dobrze zorganizować całego sezonu. Jeszcze raz dziękuję wszystkim, którzy byli z nami przez cały sezon. Mam nadzieję, że w przyszłym roku wspólnie powalczymy już o utrzymanie w II lidze. Jeżeli są jeszcze firmy lub osoby, które chciałyby wesprzeć nasz klub albo porozmawiać o ewentualnych formach współpracy, to serdecznie zapraszam do kontaktu telefonicznego pod numerem 609 338 264.
Dziękujemy za rozmowę.
Dziękuję.
A my raz jeszcze przypominamy link do zrzutki: zrzutka.pl/wjea52
Klub potrzebuje wsparcia – możesz pomóc
