14 stycznia 2026 r. Sąd Okręgowy w Jeleniej Górze zmienił wcześniejszy wyrok Sądu Rejonowego w Bolesławcu i uniewinnił Mirosława Starzyka od zarzutu z art. 234 kodeksu karnego, czyli fałszywego oskarżenia.
O co chodziło?
Spór zaczął się w 2019 roku, kiedy na prywatnym terenie przy ul. Staroszkolnej rozpoczęto wyburzanie starych budynków pod planowaną inwestycję handlową. W czasie II wojny światowej działał na tamtym terenie zakład pracy przymusowej. Byli tam więźniowie filii obozu koncentracyjnego Gross-Rosen (tzw. Bunzlau I). Drugi zakład – Bunzlau II – znajdował się przy ul. Orlej (budynki Concordia).
Mirosław Starzyk uważał, że teren przy Staroszkolnej powinien być traktowany jako miejsce szczególne ze względu na historię. Pisał w tej sprawie do różnych instytucji, w tym do prezydenta miasta Bolesławca.
Rola prezydenta
Prezydent Piotr Roman odpowiadał, że miasto nie jest właścicielem działki przy ul. Staroszkolnej i nie prowadzi tam inwestycji. Wskazywał też, że według dostępnych źródeł historycznych teren ten był obozem pracy przymusowej, ale nie miejscem masowej zagłady.
Starzyk był jednak przekonany, że prezydent powinien podjąć działania, aby wstrzymać rozbiórkę. W 2020 roku złożył przeciwko niemu prywatny akt oskarżenia, zarzucając mu m.in. brak reakcji i działania godzące w pamięć ofiar.
Właśnie za to – za złożenie takiego aktu oskarżenia – Starzyk sam został później oskarżony o fałszywe oskarżenie prezydenta.
Co uznał sąd?
Sąd Okręgowy podkreślił, że aby kogoś skazać za fałszywe oskarżenie, trzeba wykazać, że świadomie mówił nieprawdę. W tej sprawie – zdaniem sądu – nie było na to dowodów.
Sędzia Tomasz Skowron uznał, że Starzyk był przekonany o słuszności swoich twierdzeń i działał w obronie – jak to postrzegał – pamięci historycznej. Dlatego sąd zmienił wyrok pierwszej instancji i uniewinnił oskarżonego.
Zachowanie oskarżonego Mirosława Starzyka jeszcze w okresie przed złożeniem prywatnego aktu oskarżenia przeciwko Piotrowi Romanowi, jego postawa prezentowana w toku przedmiotowego (trwającego wiele lat) postepowania wskazuje, że nie było intencją oskarżonego tworzenie fałszywego wrażenia, zakłamywania rzeczywistości, stwarzania fałszywego przekonania, że Prezydent Bolesławca Piotr Roman popełnia przestępstwo poprzez podejmowanie działań lub zaniechanie w sytuacji, gdy nie miało to miejsca w rzeczywistości. Swoim postepowaniem zabiegał on o to, aby powstrzymać rozbiórkę budynków po byłej filii obozu koncentracyjnego Gross Rosen zlokalizowanej w Bolesławcu przy ul. Staroszkolnej i Orlej, czemu faktycznie Piotr Roman jako Prezydent Miasta Bolesławca nie zapobiegł. W swoim przekonaniu uważał, iż prezydent Miasta Bolesławca powinien był i mógł podjąć działania wstrzymujące prace rozbiórkowe na przedmiotowych działkach, na których w czasie II wojny światowej zlokalizowane były filie obozu koncentracyjnego Gross Rosen.
fragment uzasadnienia wyroku Sądu Okręgowego w Jeleniej Górze
Kto zapłaci koszty?
Koszty postępowania poniesie Skarb Państwa. Prezydent jako oskarżyciel posiłkowy został zwolniony z opłaty za drugą instancję, a wynagrodzenie obrońcy z urzędu pokryje państwo.
Wyrok zapadł 14 stycznia 2026 roku i kończy kilkuletni, głośny w mieście spór.