Z okazji wizyty biskupa legnickiego w Bolesławcu zadaliśmy mu kilka pytań na temat księdza Andrzeja Jarosiewicza. Ostatnio opisaliśmy sprawę listu, który w maju 2025 roku został dostarczony do Kurii Legnickiej. Była skarga na byłego proboszcza z Bolesławca, którego biskup przeniósł do Węglińca pod koniec 2023 roku. Podpisało ją ponad stu mieszkańców i mieszkanek Węglińca.

W liście poruszono niestosowność odwiedzin Adriana Drankowskiego na parafii w Węglińcu u księdza Andrzeja Jarosiewicza. Relacja starszego księdza z młodym celebrytą została opisana przez nasz portal w 2023 roku, postał też film o księdzu i celebrycie „Kim jest Adrian?”.

W grudniu 2023 roku publikacja reportażu opartego na materiałach z mediów społecznościowych wywołała falę reakcji prawnych. Ksiądz Jarosiewicz i Adrian Drankowski wytoczyli proces cywilny redaktorowi portalu istotne.pl w Jeleniej Górze, co rodzi spekulacje, iż celem pozwu było zablokowanie i usunięcie wspomnianego filmu z przestrzeni internetowej.

Następnie zainicjowali dwa postępowania karne w Bolesławcu, które, ze względu na identyczną treść pozwów, zostały połączone. W rezultacie na sali sądowej w Bolesławcu w roli oskarżycieli zasiądą wspólnie ksiądz i celebryta.

Ksiądz Andrzej Jarosiewicz w ostatnim czasie znalazł się w centrum uwagi mediów ogólnopolskich. Określany jest mianem „skandalisty”. Duchowny jest kojarzony z kontrowersjami wokół samowolnego odprawiania mszy wieczystych w Bolesławcu oraz  rozliczeniami zebranych środków finansowych. Te medialne doniesienia rzucają cień na jego posługę i wywołują dyskusje na temat etyki duchowieństwa.

W odpowiedzi na pierwsze pytanie, czy biskup orientuje się, że Adrian Drankowski dalej odwiedza ks. Jarosiewicza w Węglińcu i czy coś się udało ustalić w tej sprawie, biskup skłamał.

– Nic nie wiem na ten temat. W Węglińcu od roku nie byłem – powiedział biskup Andrzej Siemieniewski.
Kłamstwo wyszło jednak szybko na jaw w kolejnym pytaniu o list parafian z Węglińca, w którym opisywana jest seria wizyt Adriana na parafii w Węglińcu. Biskup potwierdził, że zna i bada doniesienia zawarte w liście, który otrzymał w maju 2025 roku.

– Ten list też należy do tych, jakby to powiedzieć, uwag czy spostrzeżeńm czy doniesień – odpowiedział biskup Andrzej Siemieniewski. –  I też systematycznie trzeba się przypatrywać tym opisanym sytuacjom. No i to wymaga troszkę czasu, wymaga trochę cierpliwości i wtedy to wszystko rozpatrzę – dodał biskup.

Z informacji, jakie docierają do redakcji, wynika, że ksiądz Andrzej Jarosiewicz jest w Kurii legnickiej bardzo mocno protegowaną osobistością.

– Ciekawe jest to, że ja mam takie wrażenie, że w diecezji legnickiej biskup jest całkowicie osobą nieobecną – mówi prawnik Artur Nowak w wywiadzie z czerwca 2025 roku z Krzysztofem Gwizdałą. – To jest człowiek absolutnie indolentny, który chyba nie ma za bardzo pomysłu na to, żeby cokolwiek tutaj robić. Z tego co słyszałem, a rozmawiałem też z księżmi z tej diecezji, zarówno biskup Siemieniewski jak i biskup Kiernikowski, chociaż mieli jakieś tam chęci, by cokolwiek robić, to zaraz na początku byli bardzo mocno utemperowani przez pewne realia tej diecezji. Te układy są bardzo silne. Księża, z którymi rozmawiałem z waszej diecezji, mówią o jakimś takim kluczu homoseksualnym w parafiach i są takie, które w stu procentach są obsadzane przez homoseksualnych księży – dodaje publicysta i prawnik.

Wywiad z biskupem Andrzejem Siemieniewskim poniżej.